Wtorek 14-08-2018, imieniny Maksymiliana, Alfreda
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Jego i Jej „Celebracje”

Elbląski Teatr Dramatyczny zaprasza na „Celebracje” - współczesny polski dramat autorstwa Krzysztofa Bizio. To pięć historii, w których występują chłopak i dziewczyna - pogubieni, nie radzący sobie z rzeczywistością, kochający się bardzo i nienawidzący zarazem. Najbliższe spektakle 19, 20 i 21 września.

Krzysztof Bizio posiada rzadką umiejętność pisania o rzeczach szokujących, brutalnych, odważnych obyczajowo, w sposób normalny. Nowy dramat pt. „Celebracje”, którego prapremiera miała miejsce 16 września w elbląskim Teatrze Dramatycznym, to pięć emocjonalnych opowieści o relacjach między kobietą a mężczyzną, którzy nie radząc sobie z rzeczywistością, tracą orientację. Pogubieni życiowo bohaterowie to: siostra i brat, mąż i żona, ale także każda kobieta i każdy mężczyzna.
     Te historie życia Dziewczyny i Chłopaka, które nie musiały, ale mogły się wydarzyć, trochę bez początku, trochę bez końca, dzieją się gdzieś w kraju. Mały realizm, jednak z charakterystyczną próbą wejścia w mroczne obszary człowieka. I zwróceniem uwagi na małostki, które niejednokrotnie decydują o naszym życiu.
     W spektaklu „Celebracje” występują Marta Masłowska i Tomasz Muszyński. Całość wyreżyserował Bartłomiej Wyszomirski.
     
     Oto recenzja naszej Czytelniczki z tego przedstawienia:
     
     Może ktoś z Was, tak jak ja, dawno nie był w teatrze? Może komuś z Was, tak jak mi, elbląska scena kojarzy się ciągle z inscenizacjami bajek i lektur szkolnych? Wszystkich Was, którzy tak myślicie zapraszam do teatru. Zapraszam na sztukę Krzysztofa Bizio „Celebracje”.
     Białe ściany sceny, które przesuwają się jak drzwi nowoczesnej szafy, dwa białe pudła - podesty ustawiane przez aktorów w różnych kombinacjach, niemal współczesne wnętrze w minimalistycznym stylu. W tym wnętrzu on i ona, wzorem swoich przodków próbujący stworzyć dom. Ona (Marta Masłowska) i On (Tomasz Muszyński) - raz jako mąż i żona, raz jako para kochanków, to znów jako brat i siostra - ukazani w krótkich epizodach, w chwilach spiętrzenia kryzysu, konfliktu. Niby razem, a jednak samotni, realizujący własne ambicje, własne cele, ulegający własnym słabościom. Zdeterminowani rzeczywistością, która kusi szybką karierą, szybkimi samochodami, łatwą miłością. Żyjący w poczuciu winy i pretensji do świata. Jedno przeciw drugiemu. „Nie jestem tysiącem innych rzeczy, które próbują mi wmówić” - bronią się, a jednak postępują zgodnie z regułami współczesnego świata - gonią za pieniędzmi, robią kariery, budują sterylne katalogowe domy czy wreszcie uciekają w narkotyki. Zawsze kosztem innych, choć niby zawsze w imię innych - tych najbliższych, ale słabszych.
     Rzeczywistość stworzona w spektaklu przez reżysera Bartłomieja Wyszomirskiego to nasza rzeczywistość. Choć na scenie ograniczona do niezbędnego minimum, odarta z nadmiaru teatralnego rekwizytu, oszczędna formalnie, to widzimy w niej świat, który codziennie tworzymy, świat pełen rzeczy: mebli, kafli, komputerów, telewizorów, odtwarzaczy, telefonów, aparatów, ciuchów, samochodów, kosmetyków, a ogołocony z uczuć. Język, którym posługują się bohaterowie, to nasz język, ich problemy to nasze problemy, ich frustracje to nasze frustracje, ich pragnienie szczęścia i miłości to nasze pragnienia.
     Zapraszam. Ta niemal pusta scena to nasz świat. Aktorzy poruszający się wyznaczonymi torami, wykonujący często schematyczne, rytmiczne gesty to my, zdeterminowani rolami, które musimy lub chcemy odgrywać, wtłoczeni w świat konsumpcji; to my omamieni złudzeniami, że szczęście leży w rzeczach, karierze, pieniądzach. A gorzka prawda o egzystencji zdeterminowanej pogonią za sukcesem jest taka, jak przedstawia ją jeden z bohaterów, mówiąc: „Życie jest jak piasek na wietrze. Układasz, układasz, a potem wszystko się rozwiewa”.
     Spektakl stworzony w elbląskim Teatrze Dramatycznym niewątpliwie przejdzie do historii jako prapremiera sztuki Krzysztofa Bizio; prapremiera świetnie wyreżyserowana, brawurowo zagrana i doskonale oprawiona scenicznie.
     Małgorzata
     

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Ładnie napisana recenzja. Bardzo chętnie pójdę na ten spektakl. Też odnoszę wrażenie, że elbląska scena jest coraz lepsza.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pozdr(2006-09-20)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Autoryzowany Serwis Skoda Hadm Gramatowski.
Ubezpieczenia OC i AC
Serwis i oryginalne części Volkswagen
Serwis i oryginalne części Seat