Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Pogoda nie ma znaczenia Pogoda nie ma znaczenia

Jeśli mam jakiś pomysł, to chcę go realizować

 
Elbląg, Jeśli mam jakiś pomysł, to chcę go realizować Katarzyna Panicz (fot. Anna Dembińska)
Rek

Jej podopieczni zdobywają wysokie laury na festiwalach ogólnopolskich i międzynarodowych. Ten, kto do niej przychodzi od początku wie, że czeka go ciężka praca, ale słodki smak zwycięstwa łagodzi trudy. Katarzyna Panicz, która w Młodzieżowym Domu Kultury w Elblągu prowadzi dziecięce i młodzieżowe zespoły wokalne stawia również na integrację, która pomaga stworzyć zespół. Za swoje działania otrzymała nagrodę Ministra Edukacji Narodowej.

 W zawodzie, jako nauczyciel muzyki i śpiewu, pracuje 24 lata, w Młodzieżowym Domu Kultury od 16 lat. Zdecydowanie podkreśla, że jej nagroda jest tak naprawdę "sukcesem wszystkich", czyli uczestników zajęć, ich rodziców oraz tych, którzy z nimi współpracują.
     Jak mówi dobra passa trwa, a Szalone Małolaty i Szalone zdobywają laury na festiwalach międzynarodowych i ogólnopolskich. Ostatni to srebro na weneckim Międzynarodowym Festiwalu "Orfeusz w Italii".
     - Jestem pasjonatką tego, co robię, ja po prostu to kocham. Jeśli mam fajny pomysł, chcę go realizować – wyznaje Katarzyna Panicz. - Ale to zawód dla pasjonatów. Nie jest wymierny, jeśli mówimy o zarobkach, nie oszukujmy się, to zawód dla takich pozytywnych "wariatów".To również takie oderwanie od tej szarej rzeczywistości, ja wiem, że dla dzieciaków Młodzieżowy Dom Kultury to drugi dom.
     Wszystko zaczęło się w Szkole Podstawowej nr 25, która teraz wchodzi w skład Zespołu Szkół nr 2. Ówczesny dyrektor, Włodzimierz Mielnicki, miał pewne marzenie: chciał mieć w szkole chór.
     - Powiedziałam, że to zbyt duże przedsięwzięcie i że może byśmy zaczęli od zespołu wokalnego – opowiada Katarzyna Panicz. - W 1993 r. dzieciaki z tej szkoły nadały mu nazwę, czyli Szalone Małolaty.
     W międzyczasie świeżo upieczoną nauczycielkę muzyki zauważyła Jadwiga Dołęga, pierwsza dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury, i zaproponowała jej współpracę. W 2000 r. Katarzyna Panicz dołączyła do zespołu tej placówki na stałe. Zaczęła pracę od małej grupy, z którą wyjeżdżała na różne festiwale. Z roku na rok o zespole Młodzieżowego Domu Kultury było coraz głośniej, zaczęło przychodzić coraz więcej dzieci.
     - W tym roku zapisały się dokładnie 44 osoby – mówi Katarzyna Panicz. - Najmłodsza dziewczynka ma sześć lat, najstarsza to już studentka. Mamy cztery kategorie wiekowe. Są dzieci, które już śpiewają, ale i takie, które zaczynają od podstaw, więc chociażby dlatego muszą być podzielone na grupy.
     Jak dodaje do jej pracowni może przyjść każdy, kto chce sprawdzić, czy się nadaje do śpiewania.
     - Dzieciaki, które są utalentowane i mają ogromny potencjał wokalny, często są nieśmiałe. Nie mówię takim dzieciom "nie" i zapraszam je współpracy. Wtedy widzę, czy można coś z tym dzieckiem zrobić – wyjaśnia Katarzyna Panicz.
     Jej podopieczni głównie wykonują piosenki z rodzimego repertuaru.
     - Szukam utworów z lat 70. , 80., a nawet jeszcze wcześniejszych. Mamy tyle pięknych, polskich piosenek, które często są dziś zapomniane, a można je zupełnie inaczej wykonać – opowiada nauczycielka Młodzieżowego Domu Kultury. - Tak było z "Okularnikami" Agnieszki Osieckiej. Niektórzy uważali, że to bardzo ambitny utwór, trudny, nie dla dzieci. A ja sobie wymyśliłam, że można to zrobić nieco bardziej groteskowo. Bartek [Krzywda - red.] zrobił mi świetną aranżację tej piosenki, dlatego dzieciaki zdobyły z nią dwukrotnie srebro, w Gdyni i w Koninie.
     Wszystko to jest okupione godzinami pracy, również i w domu. Ale liczy się także to, żeby stworzyć zespół z prawdziwego zdarzenia, dlatego grupa integruje się i spotyka się "po godzinach", np. w Teatrze Muzycznym w Gdyni.
     - Bo to jest coś więcej niż tylko praca i laury oraz wyjazdy na festiwale... To coś wartościowego – mówi Katarzyna Panicz.
     Najbliższe plany? Koncert bożonarodzeniowy w nowej, odświeżonej formule, na którym zaśpiewają nie tylko dzieci i młodzież z Elbląga.
     - Chciałabym do współpracy zaprosić młodych wokalistów z Polski – dodaje Katarzyna Panicz. - Chcemy pokazać, że dzieciaki nie tylko rywalizują, ale mają wspólną pasję.
     
     Oprócz Katarzyny Panicz nagrodę Ministra Edukacji Narodowej otrzymało jeszcze 14 nauczycieli z Elbląga, pełną listę nagrodzonych znajdziecie tutaj. 

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama