Piątek 25-05-2018, imieniny Grzegorza, Urbana
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Jest nas więcej

Elbląg, Jest nas więcej Dzieci prezentowały programy muzyczne i literackie związane z kulturą Ukrainy

W sobotę i niedzielę w Elblągu odbywał się 36. Dziecięcy Festiwal Kultury Ukraińskiej - jedyny taki dziecięcy festiwal i najstarsza impreza ukraińska w Polsce.

30 dziecięcych zespołów z całego kraju m.in. Gdańska, Lelkowa i Ostródy, w sumie ponad 360 dzieci prezentowało programy muzyczne i literackie związane z kulturą Ukrainy. Irena Budzyńska przewodnicząca okręgu Związku Ukraińców w Polsce podkreśla, że jest to jedna z niewielu okazji do spotkania się rozrzuconych po całym kraju potomków 150 tysięcy Uraińców wysiedlonych do Polski 55 lat temu w czasie akcji Wisła.
     - Do roku 1989, z powodów politycznych, wielu Ukraińców bało się mówić i przyznawać do swoich korzeni, a w polskim społeczeństwie funkcjonował negatywny stereotyp Ukraińca. Dziś to się zmieniło. Polskie społeczeństwo wie, że w kraju żyją mniejszości. Nigdzie na świecie nie ma państwa, w którym żyje tylko jedna narodowość i wszyscy powinni umieć ze sobą żyć - dodaje Irena Budzyńska.
     "Dorosłe" festiwale kultury ukraińskiej odbywają się co dwa lata w sopockiej Operze Leśnej.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Faktycznie wysiedlono w czasie akcji Wisła, często paląc, grabiąc i gwałcąc ok. 150 tys. mieszkańców południowo-wschodniej Polski. Warto jednak zauważyć, że nazywanie tych wszystkich ludzi Ukraińcami to drobne nadużycie. Łemkowie z Beskidu Niskiego i Sądeckiego, czy nawet Bojkowie z Bieszczadów mieli mniej więcej tyle wspólnego z Ukrainą co Kaszubi z Reichem. Oni sami najczęściej określali się mianem Rusinów, a ich dziadowie przywędrowali przed wiekami wzdłuż łuku Karpat z terenów dzisiejszej Mołdawii i Rumunii. To, że w okresie między I a II wojną światową próbowano z nich zrobić prawdziwych Ukraińców, a wszyscy wokół - Sowieci, Polacy, Ukraińcy, Niemcy próbowali z wiadomym skutkiem wykorzystać ten nieszczęsny naród do swoich celów to już zupełnie inna bajka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wg(2002-05-14)
  • Niech się cieszą, że zostali wysiedleni. Niemcy by ich wyrżneli.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ktoś(2002-05-17)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok
Domena funkcyjna .com.pl
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata (bez czytnika)