Piątek 20-07-2018, imieniny Czesława, Małgorzaty
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Play Rzeźba kinetyczna na Modrzewinie Rzeźba kinetyczna na Modrzewinie

Kamieniem przez płot (Historia jednego przedmiotu cz. 25)

 
Elbląg, Kamieniem przez płot (Historia jednego przedmiotu cz. 25) Stela małżonków Pauls z ok. 1867 r. (fot. Anna Grzelak)
Rek

Wspólnie z Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu prowadzimy cykl pn. "Historia jednego przedmiotu", w którym prezentujemy ciekawe eksponaty i ich historię. Przedmioty codziennego użytku odnalezione przez badaczy na ziemi (a czasem i w ziemi) elbląskiej przybliżą nam jej dawnych mieszkańców. Dziś prezentujemy kamienne, ustawiane pionowo płyty nagrobne z inskrypcją, które już raz trafiły do muzealnego lapidarium, później zostały zakopane, a teraz znowu ujrzały światło dzienne.

Starsi elblążanie pamiętają opowieści o cmentarzu znajdującym się niegdyś na tyłach kamienic przy ul. Św. Ducha 3 i 4, po północnej stronie muru, który dzisiaj oddziela muzealny dziedziniec od terenu należącego do Biblioteki Elbląskiej. O istnieniu w tym miejscu cmentarza świadczyć miały stojące tam stare stele - pionowe płyty nagrobne. Miejsce było tajemnicze, gdyż do czasu odbudowy dwóch kamienic nr 3 i 4 ukończonej w 2001 r. straszyły w tym miejscu stosunkowo okazałe ruiny. Jedne z ostatnich zachowanych po 1960 r. na Starym Mieście. Płyty niszczały: przewracane, łamane bądź okraszane farbą. W końcu, choć to nie igły, z wyjątkiem jednej zniknęły. Ostatnią ocalałą przy okazji badań archeologicznych prowadzonych w tym miejscu w 1995 r. przeniesiono za mur na teren muzealny.
     Wspomniane wyżej kamienice zostały zakupione przez władze Elbląga w 1924 i 1926 roku z przeznaczeniem na nową siedzibę Muzeum Miejskiego. Prace adaptacyjne trwały kilka lat. Przy okazji starano się powiększyć stare zbiory o nowe obiekty z myślą o nowych ekspozycjach. To wówczas z wielu kościołów Elbląga i podelbląskich wsi zebrano elementy dawnego wyposażenia, w tym rzeźby gotyckie. Na tyłach posesji urządzono szopy, w których przechowywano detal kamienny i ceglany oraz część zabytków archeologicznych. Postanowiono także utworzyć namiastkę dawnego cmentarza z charakterystycznymi dla XVIII i XIX wieku formami nagrobkowymi, jakimi były stele. W lapidarium stanęły nieliczne wybrane, zabrane z elbląskich i okolicznych cmentarzy.
     W 1945 roku podczas walk o Elbląg Muzeum spłonęło. Uratowała się część zbiorów ukryta przed nadchodzącym frontem w okolicznych miejscowościach.

  Fragment lapidarium w przedwojennym muzeum (fot. arch.) Fragment lapidarium w przedwojennym muzeum (fot. arch.)


     Podczas wykonywania w 2013 roku remontu dziedzińca muzealnego w ramach projektu „Muzea ponad granicami”, odsłonięto warstwę gruzu z fragmentami dekorowanych, kamiennych płyt. Okazało się, że są to pozostałości kilku stel z dawnego lapidarium muzealnego. Skąd się wzięły w tym miejscu? W czasie „porządkowania”, a w zasadzie niwelowania ruin Starego Miasta w końcu lat 50. i na początku 60. XX wieku, na dziedzińcu obecnego Muzeum stanęła szopa, w której gromadzono historyczny detal kamienny z wyburzanych resztek kamienic. Kiedy dokładnie rozpoczęto tę akcję nie wiadomo - zeznania świadków są sprzeczne. Przeniesiono do szopy także kilka połamanych już płyt nagrobnych „zza płota”. Na czas otwarcia nowej siedziby Muzeum w 1973 roku w gmachu dawnego Gimnazjum Elbląskiego, gorączkowo sprzątano teren dziedzińca, szopę zburzono, a niektórzy powiadali, że sama się zawaliła. Część detalu trafiła do zbiorów muzealnych, uszkodzone stele zasypano…
     Odkryte fragmenty zostały od razu zabezpieczone i czekają na prace konserwatorsko-rekonstrukcyjne. Wśród nich są bardzo cenne pod względem sztuki kamieniarskiej duże fragmenty rokokowej i prawie kompletna klasycystyczna stela. W przyszłości staną obok płyty przeniesionej na teren Muzeum w 1996 roku. Zainteresowanych, jak wyglądała wspomniana klasycystyczna stela z dawnego lapidarium elbląskiego w swoim pierwotnym otoczeniu, czyli na cmentarzu, odsyłam do serwisu, gdzie zdjęcie przedstawia fragment mennonickiej części cmentarza przy kościele św. Anny, która znajdowała się od strony Grobli św. Jerzego.
     


     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl sprawuje patronat medialny nad Muzeum Archeologiczno-Historycznym

Wiesława Rynkiewicz-Domino, Kustosz Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Citroen HADM Gramatowski już otwarty!
Serwis i oryginalne części Seat
Wyprzedaż rocznika 2017 w salonie Skody HADM
Pomoc w przypadku szkody komunikacyjnej