UWAGA!

Kate Liu rzuciła publiczność na kolana

 Elbląg, Wczoraj Elbląska Orkiestra Kameralna towarzyszyła znakomitej pianistce Kate Liu
Wczoraj Elbląska Orkiestra Kameralna towarzyszyła znakomitej pianistce Kate Liu (fot. MS)

Trzecie miejsce w Konkursie Chopinowskim rok temu. Wysokie i zasłużone, bo próbka umiejętności Kate Liu, którą zaprezentowała na wczorajszym (19 maja) koncercie z Elbląską Orkiestrą Kameralną, rzuciła publiczność na kolana. Zobacz fotorelację.

Owacja na stojąco, rzęsiste brawa. Elbląska publiczność nie dała pianistce zejść ze sceny zmuszając ją do dwóch króciutkich (niestety) bisów. W przerwie Kate Liu udowodniła, że artysta wykonujący muzykę klasyczną może dbać o swoich fanów tak samo, jak gwiazda pop. Były więc autografy, zdjęcia z publicznością i krótkie rozmowy.
       Jak zdradziła Bożena Sielewicz, dyrektor Elbląskiej Orkiestry Kameralnej, koncert z Kate Liu to było marzenie naszych muzyków, które wczoraj się spełniło.
       Ale od początku. Najpierw popłynęło skromne Preludium e – moll op. 28. Ciche dźwięki wprowadzające widzów w tę tajemnicę, jaka będzie miała miejsce już za chwilę. Trzeba zwrócić uwagę, że elbląscy artyści grali dostojnie i z powagą. Brak charakterystycznego dla EOK szybkiego tempa, muzyka zagrana klasycznie.
       Potem na scenę weszła gwiazda wieczoru – laureatka trzeciego miejsca ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego, laureatka nagrody specjalnej na tym samym konkursie za wykonanie mazurków. O innych nagrodach nie wspomnę, bo ich lista jest bardzo długa.
       Zabrzmiały pierwsze dźwięki Koncertu Fortepianowego e-moll op. 11 Fryderyka Chopina. Początkowo sama orkiestra. Jednak już pierwsze dźwięki fortepianu zmroziły elbląską publiczność. Wejście fortepianu nadało koncertowi nową barwę. Pozwoliło wybrzmieć pomysłom kompozytora. Warto też zwrócić uwagę na sposób prowadzenia orkiestry przez dyrygenta Jana Miłosza Zarzyckiego. To też jego zasługa, że mogliśmy posłuchać elbląskich wirtuozów smyczka w zupełnie innym stylu gry.
       Po przerwie fortepian odsunięty na bok i zupełna zmiana nastroju. Elbląska Orkiestra Kameralna zagrała Symfonię Kameralną c-moll op. 110 Dymitra Szostakowicza i Orawę Wojciecha Kilara. Tutaj mogliśmy podziwiać sposób dyrygowania przez Jana Miłosza Zarzyckiego. Inny niż ten, do którego przyzwyczaił nas Marek Moś.
       Następne spotkanie z Elbląską Orkiestrą Kameralną w naszym mieście już 28 maja. A w najbliższą niedzielę artyści zagrają na 55. Festiwalu Muzycznym w Łańcucie wraz z Anną Marią Jopek.
      
      
Elbląska Gazeta Internetowa PortEl jest partonem medialnym Elbląskiej Orkiestry Kameralnej
Sebastian Malicki

Najnowsze artykuły w dziale Kultura

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama