UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Klasyka w Ratuszu

 
Elbląg, Klasyka w Ratuszu
fot. Anna Dembińska

Czwartkowy wieczór w Ratuszu Staromiejskim upłynął przy dźwiękach muzyki klasycznej. W ramach cyklu Coolturalna Starówka wystąpiła utalentowana skrzypaczka Paula Preuss wraz z akompaniującą na fortepianie Bogną Czerwińską-Szymulą.

Po, nieco przydługawym, wstępie wprowadzającym publiczność w tajniki konkursu im. Wienawskiego oraz w muzyczne osiągnięcia Pauli Preuss na scenie pojawiła się sama ona. Najpierw solo wykonała utwór Jana Sebastiana Bacha „Chaconne”. Utwór wybitnie solowy, wymagający dużego skupienia grającego, pokazujący cały wachlarz umiejętności muzyka. Tuż po nim na scenie pojawiła się akompaniująca skrzypaczce Bogna Czerwińska-Szymula. Artystki wykonały „Koncert D-dur” Mozarta na skrzypce i fortepian. Kilkunastominutowy dialog skrzypiec i fortepianu zakończyła solowa partia Pauli Preuss.
     W przerwie mieliśmy okazję dowiedzieć się co ciekawego przygotowała dla nas Elbląska Orkiestra Kameralna na nadchodzącą jesień. Trzeba przyznać, że zapowiada się to całkiem interesująco.
     Po przerwie trzy kolejne utwory. Jako pierwsza trzyczęściowa „I Sonata G-dur” Brahmsa. Utwór o wielu obliczach, charakteryzujący się zmianami nastrojów. Raz spokojny i refleksyjny innym razem wprowadzający nastrój niepokoju. Następnie Karol Szymanowski i „Narcyz” z cyklu „Mity” - niespokojny, z agresywnymi akordami fortepianu i unoszącym się nad tym wprowadzającym pewien element wytchnienia dźwiękiem skrzypiec. A na koniec kompozycja Henryka Wieniawskiego „Wariacje na temat własny”. Rozpoczynający się skrzypcowym intrem, utwór wybitnie pokazujący umiejętności skrzypka, jego technikę i opanowanie, wsparty dosyć prostym fortepianowym akompaniamentem, będącym tylko tłem dla skrzypcowych popisów Pauli Preuss.
     Myślę, że miłośnicy muzyki klasycznej i skrzypiec zostali usatysfakcjonowani tym występem. Mi akurat ten repertuar się za bardzo nie podobał, ale przecież nie musiał. Za to jego wykonanie było bardzo dobre.

 


     To drugi raz, jak miałem okazję odwiedzić salę koncertową Ratusza Staromiejskiego. Nie wypowiem się na temat jej akustyki, bo dwa diametralnie różne koncerty nie są do tego dobrą podstawą, ale sama sala wydaje się być strasznie bezduszna. Jest kompletnie pozbawiona klimatu i - w moim odczuciu - nie sprzyja odbieraniu muzyki. Zdecydowanie bardziej podobały mi się koncerty muzyki klasycznej w przestarzałej i komunistycznej sali Szkoły Muzycznej czy też pięknej sali u Św. Ducha w budynku Biblioteki Elbląskiej. Niestety, ale w obecnym stanie sala w Ratuszu jest zbyt sterylna i zwyczajnie zabiera muzyce atmosferę.
     

Tomasz Sulich
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama