Piątek 17-08-2018, imieniny Jacka, Julianny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kłopot z kulturą (ludową)

 
Rek

W Elblągu, a także w jego okolicach, coraz częściej organizowane są wydarzenia, które w swojej tematyce mają nawiązywać do kultury ludowej czy może raczej do „folkloryzmu”, bo – według znawcy tematu, etnologa prof. Piotra Kowalskiego – współcześnie nie możemy mówić już o kulturze ludowej. W miniony weekend taka impreza folklorystyczna odbyła się we Fromborku. Zobacz zdjęcia.

Festiwal „Miejsca z Duszą. Miejscowości Tematyczne Warmii i Mazur” rozpoczął się w niedzielę o godzinie 14. Na jeden dzień zjechały się do Fromborka okoliczne wsie „tematyczne”, czyli Aniołowo – „Wioska Anielska”, Cesarskie Kadyny, Suchacz – „Wioska Kaperska”, Pogrodzie – „Wioska Dzieci”, Kamionek Wielki – „Wioska Ryb i Szuwarów”, Łęcze – „Wioska Wiatru i Podcieni”, Wielkie Wierzno – „Wioska Rodzinna”, Jędrychowo – „Wioska Jak u Babci”, Narusa – „Osada Pod Kapeluszem” oraz Frombork – „Gród Kopernika”.
     Każda z tych miejscowości miała osobne stoisko, na którym wystawione było to, czym miejscowość mogła się pochwalić. Można było samemu przygotować koguta z trawy, wybić monetę czy zrobić tatuaż. Na stoiskach znajdowały się także pyszności dla zgłodniałych uczestników zabawy: potrawy z ryb, chleb ze smalcem, pierogi, sernik i wiele innych smakowitości, z których większość (jeśli nie wszystkie) przygotowano na bazie naturalnych, swojskich produktów.
     Festiwal zainteresował wielu mieszkańców Fromborka i przyjezdnych. Byli młodsi i starsi, byli nawet zagraniczni goście, którym trzeba było wytłumaczyć, co to są pierogi, a co to dzyndzałka.
     Impreza taka jak ta musi zainteresować szerszą publiczność, nie dziwi więc fakt, że organizatorzy chcą za wszelką cenę znaleźć atrakcje, które zachęciłyby osoby w każdym wieku do wzięcia w niej udziału, a w perspektywie – może i do odwiedzenia miejscowości. Jednak kiedy pielęgnowanie folkloru przybiera kształt estradowych popisów chłopców podnoszących sztangę, to czuje się w tym jakiś zgrzyt.
     Troską lokalnych działaczy kulturalnych jest „rozwijanie folkloru” – za to trzeba ich chwalić i wspierać w działaniach. Inicjatywa taka jak ta może nie do końca pokazuje nam, jak kiedyś wyglądała ta ludowość, ale przynajmniej nie pozwala nam zapomnieć o tym, że kultura ludowa kiedyś istniała.
     Na moje pytanie, jaki jest cel organizowania tego typu imprez, przedstawicielka jednej z wsi odpowiedziała: – Dla jednych może być to chęć promowania siebie, chęć zaistnienia i pokazania się, żeby reszta zobaczyła, że także u nas są jakieś tradycje. Są też tacy, którzy chcą na tym tylko zarobić. Jednak my do nich nie należymy, nam głównie chodzi o promocję naszej miejscowości i rozpowszechnienie tego, czym się zajmujemy.

 


     

Marta Derlukiewicz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

!!!PROMOCJA6!!!
AMK Kuchnia 4
Promocja RATY 0%
AMK Kuchnia 11