Piątek 19-10-2018, imieniny Jana, Pawła
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Czarno -białe Czarno -białe

Kolorowy kitek, czyli dramatyczny debiut w Teatrze Sewruka

Elbląg, Kolorowy kitek, czyli dramatyczny debiut w Teatrze Sewruka

Pierwszy tekst dramatyczny to niezwykła przygoda szczególnie, że jego autorstwo jest podwójne. Po drugie, nieco nowatorska forma sprawia, że nawet ciężko nam jasno określić konkretny gatunek. Mam nadzieję, że „Kolorowy kitek” będzie przekonujący w podziale na dwa głosy, jak i jestem przekonana, że spokojnie mógłby być dwoma osobnymi monodramami, a miejscami rozbudowanymi tekstami poetyckimi.

„Kolorowy kitek” to debiut dramatyczny Kamili Łyłki-Kosińskiej i Dominiki Lewickiej-Klucznik. Sam pomysł wziął się z chęci, by spróbować sił w zupełnie innej materii, która z racji zamiłowania do teatru obu poetkom jest szczególnie bliska. Rozmowa dwóch kobiet to próba rozliczenia się z przeszłości, wytłumaczenia się z błędów i poszukiwanie sensu. A dość ograniczona przestrzeń i pewnego rodzaju skazanie bohaterek na siebie sprawiają, że to wyjątkowo trudna dyskusja. A może okaże się, że one wcale ze sobą nie rozmawiają.
     Czy fragment pierwszej nieformalnej recenzji aktora, Bartosza Nowickiego, jest zachęcający? Muszą państwo sami zdecydować: „…porobił mi mały bałagan w głowie, dzisiaj przeczytałem jeszcze raz... I jest we mnie dużo brudu. Dużo, dużo brudu, samotności, żalu, strachu. Nawet nie mam chęci walki w sobie po przeczytaniu tego. Jakby w jednym tekście zmieścić wszystkie możliwe patologie. Dla mnie miejsce akcji to rodzaj czyśćca, taki pokój w bieli nawet z pięknym widokiem na wodospad Niagara, w którym można pogadać przy herbacie. W postaciach jest taka nadświadomość i niezrozumiała łatwość wypowiadania się na tematy, stąd u mnie ten czyściec... Bo aż nie chce się wierzyć, sądząc po sposobie wypowiadanych kwestii przez Iwoną i Teresę, że mogły doświadczyć takich krzywd. Bo jeśli to rodzina wykształcona, to co tam musiało być w tych relacjach, że oni w ogóle dalej egzystowali ze sobą.”
     
     Zapraszamy na czytanie pierwsze „Kolorowego kitka” w ramach Elbląskiej Sceny Literackiej połączone z warsztatami literackimi, 24 maja o godz. 18 na Małej Scenie Teatru. Wstęp wolny!

Dominika Lewicka-Klucznik, prezes Stowarzyszenia Alternatywni
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Cieszy niezmiernie fakt, że wśród całej rzeszy elbląskich malkontentów są tacy ludzie, którym się chce: - działać na rzecz kultury i literatury, - eksperymentować, - działać. Już teraz gratuluję i nie mogę się doczekać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 1
    Dyzio(2018-05-21)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety z erotyką
Obraz na płótnie
Fototapety z architekturą
Fototapety z kwiatami