Czwartek 20-09-2018, imieniny Eustachego, Euzebii
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

W końcu żółtek uchwycony na linii 4 W końcu żółtek uchwycony na linii 4

Kolorowy kitek o czarnej przeszłości

 
Elbląg, Kolorowy kitek o czarnej przeszłości fot. nadesłana
Rek

Debiut sceniczny autorek odbył się 23 maja na Małej Scenie Teatru im. Aleksandra Sewruka w Elblągu. W ramach VI Festiwalu Literatury Wielorzecze będzie można ponownie zobaczyć duodram „Kolorowy kitek”, który wśród widzów został nazwany międzypokoleniowym dialogiem.

Czy rzeczywiście można mówić o dialogu? Relacja między kobietami nie jest jasno określona. Mówią (do siebie), ale nie słuchają, patrzą (na siebie), ale nie widzą, poruszają się w jednej przestrzeni, a jednak wydaje się, że są w dwóch różnych miejscach. W jakich? Tego nie wiedzą nawet autorki.
     Tekst powstał z połączenia dwóch monodramów. Udało się bez konsultacji. Wystarczył fragment z części Kamili Łyłki (Ja, Iwona):
„Kawałki mnie i ciebie. Pamiętasz? Teraz możemy sobie posiedzieć. Spokojnie porozmawiać. Jak pocięłam nas na kawałki. To było jedyne, które miałyśmy wspólne. Ktoś nam kiedyś gdzieś. Przypadkiem uchwycił razem – o – ja, i ty – i ten mój kolorowy kitek.”, do którego Dominika dopisała historię Ja, Teresy.
     Poza Bartoszem Nowickim, o „Kitku” napisał również Rafał Konefał: Z dramatem pt. Kolorowy kitek Dominiki Lewickiej-Klucznik i Kamili Łyłki zetknąłem się pierwszy raz na Małej Scenie Teatru im. Sewruka w Elblągu. Dopiero później go przeczytałem, a potem jeszcze kilka razy. W relacji dwóch kobiet odnalazłem skomplikowane powinowactwo matki i córki, choć nie jest to w ten sposób nazwane. Dramat jest utkany zaimkiem „ja”, co tworzy z niego swoistą antyrozmowę, bohaterki mówią o sobie, swoich uczuciach, odkrywają swoje rany i ukazują swoją nieporadność z przeszłości i zaradność obecną – choć ta druga wydaje się tylko pozorna. Mówią, ale nie słuchają siebie nawzajem. I choć nie jest to konfrontacja dwóch pokoleń, to są jednak sobie obce, nieprzychylne, chwilami nieprzyjazne. Dramat wypełniony obrazami: łzami wylanymi przez herbatę, przez przemoczone drogie buty, pamiątkami rodzinnymi, które utraciły zapachy z przeszłości. Obrazy pięści, które idealnie wpasowywały się w brzuch, talentów, które się szybko marnowały, bo brakowało pieniędzy nawet, żeby coś wrzucić do gara, czy grzyba, który jako jedyna z roślin, utrzymywał się na dłużej w domu.
     Autorki pisały tekst osobno, w ogóle nie konsultując przyrastającego materiału, na scenie podczas czytania nawet na chwilę na siebie nie spojrzały. Stworzyły jednak spójny obraz niespójnego życia rodzinnego. Przez wyliczenia: „Bez czasu ma się czas // Bez ludzi zachowuję się jak człowiek // Bez świata istnieje życie”  – skłaniają do refleksji nad kondycją dialogu międzyludzkiego, sensem gonitwy za wszystkim, czy umiejętności wejrzenia w siebie. Autentycznej analizy siebie, która miałaby zastąpić zamknięcie przed światem, z ciągłym „ja”, „ja”, „ja”… na ustach.
     
     Czy dramat to rzeczywiście najlepszy dialog między prozą a poezją? Zapraszamy, by przekonali się o tym Państwo podczas VI Festiwalu Literatury Wielorzecze w Sali u św. Ducha Biblioteki Elbląskiej, w sobotę 22 września o godz. 20. Wstęp wolny.
     
     Projekt VI Festiwal Literatury Wielorzecze jest realizowany przy współudziale finansowym samorządu Miasta Elbląg, Fundacji PZU
     Patronat Honorowy nad Festiwalem objęli: Marszałek Województwa Warmińsko-Mazurskiego Gustaw Marek Brzezin oraz Prezydent Miasta Elbląg Witold Wróblewski

     


     Patronem medialnym wydarzenia jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
     

Kamila Łyłka, kierownik literacki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary przeciwsłoneczne GENNY
Okulary korekcyjne GIANFRANCO FERRE
OKOWOKO s.c.
optyk Elbląg, okulista Elbląg, badanie wzroku