Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 18-01-2017, imieniny Małgorzaty, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

To oni ratują nam ŻYCIE To oni ratują nam ŻYCIE

Księżycowe Statuetki

Elbląg, Księżycowe Statuetki (Andrzej Poniedzielski (fot. Michał Pawłowicz).

Od dziewięciu lat główną - i jedyną - nagrodą Elbląskich Nocy Teatru i Poezji są „Księżycowe Statuetki” - każdego roku publiczność przyznaje jedną taką statuetkę. W tym roku było inaczej…

Inaczej, bo statuetki były dwie, a przyznała je nie publiczność, a organizatorzy. W piątkową noc wicedyrektor Centrum Kultury i Współpracy Międzynarodowej Światowid Bożena Sielewicz wręczyła je Arturowi Andrusowi i Andrzejowi Poniedzielskiemu.
     Obaj są od lat związani z elbląską imprezą: prowadzą koncerty, niektóre reżyserują, w piątek wystąpili także jako wykonawcy piosenek. Obaj znani są z ekranów telewizyjnych, szczególnie z programów kabaretowych i obaj na te statuetki jak najbardziej zasługują, bo stworzyli niepowtarzalny klimat Elbląskich Nocy... Bez nich ta impreza byłaby po prostu gorsza.
     Są uroczymi, zabawnymi gospodarzami Nocy, a w plebiscycie publiczności każdy z nich otrzymałby pewnie podobną liczbę głosów, może z lekkim wskazaniem na Artura Andrusa, bo jest człowiekiem weselszym (przynajmniej na scenie). Ja jednak jestem urzeczony niełatwym, smutno-gorzkim humorem Andrzeja Poniedzielskiego - dla mnie to on jest największą gwiazdą Nocy. Jeśli zdarzył by się wieczór festiwalowy z jednym tylko wykonawcą - Poniedzielskim, na pewno bym się na niego wybrał i byłbym usatysfakcjonowany.
     Tylko czy Andrzej Poniedzielski jest dobrym konferansjerem? Ja każdorazowo jestem zły, gdy kończy swe wywody i schodzi ze sceny, by jakaś gwiazda mogła zaśpiewać (oczywiście jest dobrym konferansjerem, ale takim, który nie powinien schodzić ze sceny).
     

Sponsorzy

     
     

     Sponsorzy
     

     

PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Tak, Poniedzielski, to kabaret sam w sobie. Trochę konkretów można znaleźć na temat Wieczoru Mistrzów i pośmiać się razemztoba.pl
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-08-28)
  • To fakt - Poniedzielski - super. jako duet najbardziej podobał mi się Poniedzielski-Andrus. Popieram autora tekstu. Na długo zapamiętam właśnie ich. Statuetki zasłużone na całej linii. O tym jak niektórzy ludzie się uzupełniają, świadczy choćby fakt, iż czwartego dnia duet Andrus-Pakosińska był po prostu nieudany. Lubię Panią Kasię, ale albo miała zły dzień, albo nie posłuchała rady Mistrzów, iż najlepsza improwizacja to ta dobrze przygotowana.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    inra(2006-08-28)
Reklama