Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 20-11-2017, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Chwila oddechu Chwila oddechu

Kultura zaczyna dzielić ludzi

 
Elbląg, Kultura zaczyna dzielić ludzi prof. Tomasz Szlendak (fot. Anna Dembińska)
Rek

Dziś koncert nie może odbyć się tak po prostu, nikt po prostu nie czyta w domach, nikt nie zainwestuje w wystawę, która jest tylko wystawą. Wszystko musi mieć charakter festiwalu lub festynu, musi być multiwydarzeniem, bo sama kultura nie jest wabikiem na odbiorców. Tak sądzą badacze zachowań społecznych, którzy przyjechali na piąte Elbląskie Forum Kulturoznawcze, odbywające się w Bibliotece Elbląskiej. Zobacz zdjęcia. 

- Przez dwa lata, w bardzo dużym zespole, prawie 30- osobowym, jeździliśmy po wszystkich multiwydarzeniach, "iwentach", megaceremoniałach, od święta leszcza po święta chleba, aż po tak duże wydarzenia jak festiwal w Krakowie czy Opener w Gdyni. Przyglądaliśmy się uważnie temu, co ludzie na nich robią. Jednym z naszych ustaleń było to, że kultura czy muzyka na takich festiwalach nie jest wabikiem. Czasami nie ma tego wcale w motywacjach uczestników. Za to jest szereg innych. Jedną z nich jest to, że przyjeżdżamy we własnym gronie własnych przyjaciół i po prostu się z nimi socjalizujemy, stojąc przez pół godziny w kolejce po kaszankę. Poza tym tam gdzie jest dużo ludzi, tam będzie ich jeszcze więcej. Piwo. Organizatorzy wszystkich wydarzeń mówili nam bardzo wyraźnie, że bez piwa kultury nie ma. Kiedy nie ma wyszynku, nie ma też zainteresowanych – mówił prof. Tomasz Szlendak, dyrektor Instytutu Socjologii toruńskiego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, a także Przewodniczący Rady Naukowej Biblioteki Elbląskiej. - Przyglądaliśmy się również infrastrukturze tych wydarzeń. Okazało się że są cztery firmy w Polsce, które zajmują się wyposażaniem wydarzeń typu święto gminy czy święto miasta w rozmaite urządzenia. Dlatego mimo pozornego wrażenia, że mamy tutaj mnóstwo atrakcji wszędzie jest dokładnie to samo. Taki bardzo ogólny i dość smutny wniosek jest taki, że kultura w Polsce zamienia się w kulturę wydarzeniową. Uczeni mówią nawet o pewnej chorobie, czyli "festiwalozie". Nie ma takiej kultury "po prostu". Na przykład nie czyta się w domu, a chodzi się na festiwal książek, gdzie czytają nam je aktorzy. Nie ogląda się po prostu obrazów, tylko jedzie się na festiwal "Dwa Brzegi", gdzie te obrazy są skomponowane z muzyką, gwiazdami, filmem i rzecz jasna z wyszynkiem. Mamy szereg różnych ustaleń, które są raczej w tonacji smutnej niż wesołej.
     Jak mówił Tomasz Szlendak problem jest też taki, że pieniędzy publicznych nie wydaje się już na zwyczajną wystawę czy na zwyczajne wydarzenie w sektorze kulturalnym, ale na multiwydarzenie czy festiwal.
     - Dlatego, że tam będą ludzie i tam będzie się można, będąc politykiem, pokazać z dobrej perspektywy – dodaje badacz.

  Forum odbywa się w murach Biblioteki Elbląskiej (fot. AD) Forum odbywa się w murach Biblioteki Elbląskiej (fot. AD)

 A co z odbiorcami?
     - Jednym z poważniejszych ustaleń tych badań jest to, że kultura w Polsce zaczyna dzielić ludzi – mówił socjolog. - To znaczy festiwale tego i owego służą jako atrakcje dla ludzi o niższych piętrach w hierarchii społecznej, którym rzeczywiście wystarcza po prostu piwo i kaszanka. Ale są też inne wydarzenia, które przyciągają publiczność wielkomiejską, zdecydowanie wykształconą. Te osoby mówiły nam, że są to miejsca, w których mogą bez tego demosu, bez tego ludu, pobyć we własnym towarzystwie. Więc coś, co powinno łączyć, czyli kultura, jest czymś, co dzieli. Na różne festiwale i różne multiwydarzenia jeżdżą różni ludzie. I zaznaczają bardzo silnie, że oni byli akurat tu, na przykład na festiwalu Tauron, który nie jest dla zwykłego człowieka, bo nie zrozumie muzyki, która tam jest. To nie oznacza, że uczestnicy tego festiwalu tę muzykę rozumieją, ale rozumieją, że będąc tam są wyżej w hierarchii prestiżu. Także... kultura nie dla wszystkich. Widać to bardzo dobrze na festiwalach, one są wskaźnikiem tego, że Polacy i Polki zaczynają się mocno dzielić.
     
     Ci, którzy chcieliby posłuchać naukowców mogą to zrobić jeszcze dziś (20 października), a także jutro (21 października). Program poniżej:
     
     16.30 - 17.00 Dr Wojciech Goszczyński – Greenaway na grillu, czyli wiejskie idylle nowych mieszczan na festiwalach kultury
     17.00 - 17.30 Dr Aleksandra Kleśta-Nawrocka – Różowe jaja i mennonickie skrzydełka. O jarmarcznych przysmakach historycznych
     17.30 - 18.00 Dr hab. prof. UMK Jarosław Dumanowski – „Sprośny sandacz”: (a)historyczne czytanie kuchni
     18.00 - 18.30 Dyskusja
     
     Dzień drugi: 21 października 2016 r. (piątek)
     
CZĘŚĆ TRZECIA: KALEJDOSKOP. PRZYPADKI SZCZEGÓLNE
     10.00 - 10.30 Prof. dr hab. Cezary Obracht-Prondzyński – Wokół „święta…”, „Dni…” i
„Festiwale…”, a mnie się nie chce wcale, a wcale. Uwagi o (nie)uczestnictwie w kulturze z osobistym komentarzem
     10.30 - 11.00 Dyskusja
     
     Sesja I
     11.00 - 11.30 Dr hab. Mirosław Pęczak – Muzyka festiwalowa i festiwal muzyczny. O tautologiach popkultury
     11.30 - 12.00 Prof. dr hab. Marek Wasilewski – Światowe i polskie festiwale sztuki. Próby porównawcze
     12.00 - 12.30 Dr Radosław Kossakowski – Spektakl w „teatrze marzeń” i performans na trybunach. Futbol jako przedstawienie kulturowe
     12.30 - 13.00 Dyskusja
     13.00 - 13.30 Przerwa
     Sesja II
     13.30 - 14.00 Dr Anna Jawor – Wydarzenie kulturalne – typ idealny
     14.00 - 14.30 Dr Agata Siwiak – O wkluczaniu i wykluczaniu: eksperci codzienności, widzowie, artyści, instytucje
     14.30 - 15.00 Dr Anna Wójtewicz – Kulturowo-medialna magma wizerunkowa. Rzecz o stroszeniu pawiego ogona i cielesnej ostentacji
     15.00 - 15.30 Dyskusja
     15.30 - Podsumowanie Forum – prof. dr hab. Tomasz Szlendak
     


     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym Elbląskiego Forum Kulturoznawczego
     

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • wszak to nie festiwal disco polo, ani nie przymierzając koncercik wieś tańczy i śpiewa w przerwach oglądactwa serialu dla sprawnych inaczej. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    AMalejużniekoniecznie(2016-10-20)
  • Akurat dziś w Mjazzdze jest koncert. Po prostu koncert. O cho wam chodzi?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    Ciekawski(2016-10-20)
  • Nie no jak tzw. nauka bierze się za analizę kultury to coś tu jest nie halo. Jak idę na festiwal i przy okazji wrzucę coś na ząb to zaraz jestem gorszy sort? A jak idę pooglądać obrazy to nie musi to być zaraz wkomponowane w muzykę. I owszem czytam w domu a aktorów niektórych to ja mam w głębokim powarzaniu i nie potrzebuję żeby mi jeden z drugim czytali. Sam potrafię. "Uwielbiam" jak naukowcy z bożej łaski szufladkują społeczeństwo żeby im się teorie zgadzały. Idźcie wy wszyscy się... Szkoda, że pracuję jutro do późna bo chętnie wygarnąłbym temu i owemu co ja tak po prostu myślę o tych ich analizach karczemno-festiwalowych
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 2
    Meloemancyman(2016-10-20)
  • no walnął w stylu melomanki Pawłowicz, która zapewne z uwielbieniem słucha płyt chodnikowych, przejadając frazy sałatką ze śledzia - smacznego. .. .suwereni. .. .. niższy sort wam życzy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 3
    AMalejużniekoniecznie(2016-10-20)
  • chleba i igrzysk. Kabaret Starszych Panów i kabaret neonówka. O rozrywce i jej poziomie decyduje przewidywany przez polityków elektorat. O kulturze decyduje wyborca, tym bardziej liczny, im prostsza, proponowana oferta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2016-10-20)
  • A może ktoś zaczyna dzielić? Cepeli i zespołów pieśni i tańca dla ludu będzie coraz mniej. I dobrze. W kulturze powinni robić pasjonaci. Bez względu o jakiej kulturze mowa. Gadanie o podziale wielkomiejskich i tych ludowych zalatuje mi jakimś komuchem szukającym kolejnej rewolucji.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 3
    asdek(2016-10-21)
  • "Tauron, który nie jest dla zwykłego człowieka, bo nie zrozumie muzyki, która tam jest. .. " Pan chyba nie wie o czym pan mówi! Zapewniam że chętnych byłoby mnóstwo, gdyby organizator mając tylu sponsorów zlitował się nad kieszenią tych "nierozumnych". .Ilu młodych ludzi stać na wyłożenie trzech stówek za dwa dni muzyki? Sam chętnie bym pojechał, ale koszt takiego festiwalu to jeszcze jakiś wikt i nocleg. Choć mam wykształcenie muzyczne i muzykuję, to nie stać mnie na taki komfort. .A jesli chodzi o ludzi z niższych pięter hierarchii społecznej. .? Niech się pan lepiej nie wypowiada jeśli się pan nie musisz zniżać do kaszanki!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    nierozumnaistota(2016-10-21)
  • Ciekawe ilu dziś z zatroskaniem sluchajacych brało udział w tzw biesiadach organizowanych przez Pana Nowinskiego w latach 90 w swiatowidzie. Badacze powinni sięgać do źródeł, badać także te żywe, chodzące i pytać jak to się rodziło.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 3
    Clea(2016-10-21)
  • "nikt po prostu nie czyta w domach". Ja czytam. Tak po prostu. I co teraz z Państwa "bardzo dobrą" teorią? A. .. .może po prostu jestem nikim, albo ewentualnie błędem statystycznym. W takim razie dobranoc.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    Tashi(2016-10-21)
  • proszę im wybaczyć. Każdy chce jakoś zaistnieć, nawet mądry i wykształcony intelektualista. Niestety.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    (2016-10-21)
  • Własnie przez to PIWO, dym papierosowy i ogólne nie klimat, nie chodzę na takie ogólne spotkania na wolnym powietrzu, to prawda, że niektórzy stoją uparcie "po kaszankę w kolejce"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2016-10-21)
  • A widownia to same świeże, młode twarze. Wszystkie czynnie zaangażowane w czasy słusznie minione. Tak jak zawsze i teraz błyszczały intelektem. Dzisiaj będą budować Dobrą Zmianę w Kulturze. Jest taka tragikomiczna kategoria ludzi, którzy potrafią służyć każdej nowej władzy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 2
    (2016-10-21)
Reklama