Piątek 14-12-2018, imieniny Jana, Alfreda
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Leszek Możdżer... i wszystko jasne

 
Elbląg, Leszek Możdżer... i wszystko jasne (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Zobaczyć na żywo „sceniczne zwierzę”, które z fortepianu i orkiestry smyczkowej jest w stanie wydusić więcej niż się mogło komukolwiek wydawać - taką okazję mieli elblążanie podczas wtorkowego koncertu Leszka Możdżera z Elbląską Orkiestrą Kameralną. Zobacz zdjęcia.

Leszka Możdżera nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Każdy, kto choć przez chwilę otarł się o kulturę, kojarzy nazwisko polskiego kompozytora, pianisty, jazzmana..., wyliczać można jeszcze trochę. To, że jest on stosunkowo częstym gościem Elbląskiej Orkiestry Kameralnej, jest sukcesem, ale i wyznacznikiem poziomu elbląskich kameralistów.
     Elblążanie wizyty kompozytora byli spragnieni jak przysłowiowa kania dżdżu. Organizatorzy wydarzenia, gdzie tylko było można, dostawili w sali koncertowej szkoły muzycznej dodatkowe krzesła, aby jak najwięcej melomanów mogło wysłuchać koncertu.
     Leszek Możdżer, sympatyczny facet na bosaka i w garniturze, od pierwszych minut koncertu zabrał słuchaczy w swój świat. Rozpoczął od fenomenalnego wykonania kilku miniatur z utworu „7 miniatur na fortepian improwizujący i smyczki”. I tam było wszystko: fenomenalna improwizacja, porywające nuty i zabawa muzyką. Zabawa, w którą elbląscy melomani dali się wciągnąć od razu.

  (fot. Anna Dembińska) (fot. Anna Dembińska)


     Jazz i muzyka klasyczna – po tym koncercie można się zastawiać (moim zdaniem niepotrzebnie), gdzie jest granica pomiędzy tymi gatunkami muzyki. W sali koncertowej szkoły muzycznej mogliśmy usłyszeć wykonanie zarówno utworów własnych Leszka Możdzera jak i Fryderyka Chopina czy Henryka Mikołaja Góreckiego (Koncert na klawesyn i orkiestrę smyczkową op. 40.) Utwór ponadczasowy i jak wino z upływem lat nabierający smaku. Artysta wykonał go także podczas swojego koncertu w Elblągu w 2013 r.
     Podczas koncertu mieliśmy do czynienia z dźwiękami, o które orkiestry na co dzień nie podejrzewamy. Wydarzeniem samym w sobie była obserwacja techniki gry Leszka Możdżera – co on wyprawiał na fortepianie?
     Kolejny koncert Elbląskiej Orkiestry Kameralnej odbędzie się w najbliższą niedzielę. W sali koncertowej szkoły muzycznej wystąpi z Bester Quartet.
     


     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym Elbląskiej Orkiestry Kameralnej
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne EVA MINGE
OKOWOKO s.c.
Płyn Hayne
Okulary korekcyjne EVA MINGE