Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

M. PETERS: Jak Paweł z Gawłem

Rozmowa z Marianem Petersem, przewodniczącym komisji kultury w Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Joanna Ułanowska-Horn: Czy była tajemnicą uchwała o przystąpieniu do tworzenia instytucji, łączącej Wojewódzki Ośrodek Kultury i Teatr Dramatyczny. Podjęto ją przecież już ponad miesiąc temu...
     Marian Peters: Cała sprawa przypomina bajkę o Pawle i Gawle - Paweł na górze, Gaweł na dole... Ale tak poważnie - to nie była żadna tajemnica, natomiast znów pojawia się temat "zamachu" na niezależność teatru. Decyzja była konieczna ze względu na to, że brakuje pieniędzy na kulturę w ogóle. Jeszcze np. nie otrzymaliśmy należnej dotacji na instytucje kultury, prawie 5 milionów zł. Mamy koniec października. Niewykluczone, że powtórzy się sytuacja z ubiegłego roku, kiedy 22 grudnia wstrzymaliśmy dotacje dla instytucji, bo musieliśmy szukać pieniędzy na pensje dla pracowników. Chciałbym państwu ponadto uzmysłowić, że scena i widownia elbląskiego teatru są do pełnego remontu. Pomijam już, że widownia jest ciasna, niefunkcjonalna i że trzeba ją przebudować.
     
     J.U.: Dlaczego o remoncie mówi się wtedy tylko, kiedy ma dojść do utworzenia Centrum Spotkań Europejskich?
     M.P.: To może nie tak. Dyrektor teatru od ponad roku stara się o przeprowadzenie tego remontu. To koszt, który przekroczy sumę miliona zł, a tych pieniędzy nie ma.
     
     J.U.: Ale mówi się o pieniądzach z kontraktu wojewódzkiego, więc dlaczego możliwość tego remontu jest uzależniona od powstania Centrum?
     M.P.: Kontrakt niestety nie pozwala na przekazanie pieniędzy w sytuacji, gdy oba ośrodki mają obecną formułę organizacyjną. Wynika to ze względów prawnych. Nie jest to jednak jedyny warunek. Dzięki tym pieniądzom jest szansa, że obie instytucje na tym zyskają. Wyremontowana zostanie scena i widownia, ale i dach całego obiektu. Biorąc to pod uwagę, jest to korzyść niezaprzeczalna. To nie ma nic wspólnego z "zamachem " na teatr.
     
     J.U.: Mimo to dyrektor teatru Dariusz Barton i pracownicy sprzeciwiają się tej decyzji. Oni nie wierzą, że teatr będzie mógł samodzielnie kształtować repertuar...
     M.P.: Ten temat ciągle wraca jak wywoływanie duchów. Jeśli zaczniemy mówić o likwidacji, o tym, że np. będzie to tylko scena filii w Olsztynie, to może się tak stać na własne życzenie. Ja sobie nie wyobrażam, by nasza scena nie była sceną samodzielną. Teatr ma się dobrze, więc nie rozumiem, skąd biorą się wątpliwości. Nie ma żadnego zamachu ani żadnej ochoty na zmniejszenie jego roli.
     
     J.U.: Czy decyzja o łączeniu obu placówek w jedną instytucję została podjęta za pozwoleniem obu stron, czy też postawiono np. teatr niejako przed faktem dokonanym?
     M.P.: Wiem, że nie wszyscy mówią do końca prawdę. Skończyliśmy we wrześniu rozmowy i decyzja nie jest żadnym zaskoczeniem ani dla pracowników, ani dla dyrekcji. Jestem przekonany, że sposób przejścia nie wywoła żadnego wstrząsu, a zaktywizuje środowisko kulturalne do jeszcze lepszych działań. Nasz teatr w niczym nie ustępuje teatrowi olsztyńskiemu. Wojewódzki Ośrodek Kultury natomiast to błyszczący punkt na mapie województwa.
     
     J.U.: Kto będzie dyrektorem przyszłego Centrum? Czy są już jakieś personalne przymiarki?
     M.P.: To jest tak daleka sprawa, że mówienie o tym dzisiaj byłoby wróżeniem z fusów. Na dzisiaj nie rozmawiamy o dyrektorach. Clou tej sprawy to sposób zarządzania.
     
     
     Wywiady Studia El prezentowane są w Telewizji Kablowej Vectra El w każdy wtorek i piątek zawsze po Wiadomościach Elbląskich o 17.15, 20.00 i 22.00.
     
     Zobacz także: "Kultura - idą zamiany"

przyg. Joanna Ułanowska-Horn (Radio Olsztyn)
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • dziwi mnie postawa naszych radnych, czy czasem nie powinno być po równo. Dajcie elbląskiemu teatrowi dokładnie tyle samo pieniędzy co olsztyńskiemu, dopiero wtedy będzie sprawiedliwie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elblążanin(2001-10-30)
  • jak to było? jeden Peters to dwie Kulki?, czy dwa Petersy to jeden Kulka?!?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-10-30)
  • A moim zdaniem to Teatr powinien zastanowić się nad swoją przyszłością, bo nie trudno jest mieć pomysł, ale trudniej u m i e ć to zrealizować. Co tu dużo mówić: pomysł na repertuar a później jego wykonanie, mimo szczerych chęci , pozostawia wiele do życzenia. Przecież tak naprawdę chodzi o dobry pomysł na teatr...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-10-30)
  • Panie Podkański, przepraszam - Peters. Pawla i Gawła nie napisał Krasicki, jak Pan to ludziom w tv objawił. ie ma też multimedialnych kin, a w Elbląg Plaza nie będzie się oglądać filmów w samochodzie. Skąd ma Pan takie wiadomości?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-10-31)
  • Nie rozumiem zupełnie za jaką cholere władze z namaszczenia reform AWS, wojewódzkie uzurpują sobie prawo do decydowania o losach budynku przy Jagielończyka. Kiedy go projektowano i wybudowano był Elbląskim Domem Kulturu potem EOKiem potem MOKIEM czyli zawsze miejskim i Elbląskim. Wojewódzki Ośrodek Kultury powołano i zainstalowano na ul Grunwaldzkiej (obok Ligi Kobiet) potem prawem zamienienia pracowni na biura przeniesiono biura WOK woj elbląskiego do MOK-u.Nigdy Olsztyn nie nabył praw do zasiedlenia tego budynku. Nigdy tez nie nabył praw do arbitralnego decydowania o polityce kulturalnej Elbląga.Tak naprawde Olsztyn wdziera się w Elbląg nie potrafiąc rozwiązać prawdziwych problemów tego miasta. Miasto nie wiedzieć czemu zaakceptowało ten dziwny stan rzeczy nie bacząc że budynek przy placu Jagielończyka jest po prostu elbląski. Dobrze że w WOKU nie ma zabytkowych mebli tak jak na Mirosławskiego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Dariusz Bocian(2001-10-31)
  • To nie na temat artykułu,ale...dlaczego tak trudno jest podpisać się pod SWOJĄ OPINIĄ.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Cudza Opinia(2001-10-31)
  • "cudza opinia"ciekawe imie i nazwisko, a to poprzednie jest prawdziwe
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    DB(2001-11-02)
Reklama