Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 15-12-2017, imieniny Waleriana, Celiny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Spotkałam Mikołaja Spotkałam Mikołaja

Mało-mówny Tycjan w formie

 
Elbląg, Mało-mówny Tycjan w formie Dziś na wernisażu - w pracach Tycjana Knuta każdy widział co innego (fot. A)
Rek

Nie jest mu po drodze z wielkim, artystycznym imiennikiem epoki renesansu. Bardziej docenia tradycję polskiej awangardy malarskiej lat 60. i 70. XX wieku. Od lat śledzi twórczość geometrystów. Tycjan Knut jest oszczędny i małomówny na płótnie. Przekonuje odbiorców, że biały (a może jednak lekko różowy?) kwadrat to sztuka. "Mniej-więcej" to tytuł wystawy jego prac, którą od dziś (28 kwietnia) można oglądać w Galerii EL.

Tycjan Knut (rocznik 1985) tworzy przede wszystkim subtelne abstrakcje, w których pobrzmiewa echo geometrycznego nurtu, lecz także chęć przekroczenia tej tradycji i uwolnienia się od ograniczeń jej formuły. Używa delikatnych różnic tonalnych i uspokojonych kolorów. Jego reduktywne obrazy mają jednocześnie walory kompozycji wielopoziomowych, powstały bowiem wskutek narastania i nakładania się w czasie barw, w sposób przywodzący na myśl świat organiczny. Knut kieruje się intuicją i uwalnia wyobraźnię - tak znawcy tematu rekomendowali wystawę artysty w Galerii EL. Wystawę, na którą składają się prace prezentowane m.in. w Zamku Ujazdowskim w Warszawie i w Galerii Labirynt w Lublinie.
     - Pracuje bardzo szybko, co nie oznacza, że do swojej sztuki podchodzi lekko. Jego malowanie pochodzi prosto z serca, jest pozbawione szkiców i to największa wartość - mówiła dziś Karina Dzieweczyńska, kuratorka wystaw w Galerii EL.

  Prace Tycjana Knuta są prezentowane na emporze (fot. A) Prace Tycjana Knuta są prezentowane na emporze (fot. A)

Prace Knuta prezentowane są na emporze, której królem jest Gerard Kwiatkowski i jego kolekcja.
     - Zawsze chciałem mieć tu wystawę właśnie ze względu na kolekcję prac geometrycznych - przyznał młody artysta.
     I od dziś goście Galerii EL mogą zderzyć się z figurami w stonowanych kolorach, które wyszły spod pędzla Tycjana Knuta. Trzeba przyznać, prace są bardzo oszczędne, ale odwiedzający już dopatrywali się w nich pustyni oddzielonej horyzontem od nieba, a nawet ... flagi Ukrainy. Mniej - więcej (przywołując tytuł wystawy) trafne spostrzeżenia. Figury i plamy w rozmytych kolorach - dodawali inni.
     Na zgłębianie tematu i bieli kwadratu będzie czas do 19 maja.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama