Poniedziałek 17-12-2018, imieniny Łazarza, Floriana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Marzyłem o nagraniu płyty z orkiestrą

 
Elbląg, Marzyłem o nagraniu płyty z orkiestrą Marcin Wyrostek zagrał wczoraj z Elbląską Orkiestrą Kameralną (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Marcin Wyrostek znany jest jako jeden z nielicznych artystów, którego „odkryły dla świata” programy typu talent show. W Elblągu zagrał wczoraj (25 marca) wyśmienity koncert w towarzystwie Elbląskiej Orkiestry Kameralnej. O najnowszej płycie „For Alice”, planach na przyszłość, talent show i rodzinnym muzykowaniu z Marcinem Wyrostkiem rozmawiał Sebastian Malicki.

- Pierwsze opinie krytyków o płycie „For Alice” mówią, że jest to najlepszy album w Pana dorobku. A jakie jest Pana zdanie?
     Marcin Wyrostek: - Też mi się wydaje, że jest to płyta najciekawsza, której się fajnie słucha zarówno w samochodzie, jak i w domu. Jest przede wszystkim bardziej dojrzała niż moje poprzednie albumy. Ma więcej dojrzałych tematów muzycznych, jest bardziej melodyczna i momentami wirtuozerska. Do tego orkiestra smyczkowa, która okrasza całość brzmienia. To wszystko powoduje, że płyta brzmi momentami filmowo, momentami balladowo, jest bardziej różnorodna. Dzięki obecności orkiestry udało się uzyskać szlachetne brzmienie. Ta płyta też mi się najbardziej podoba.
     
     - Ta płyta jest podsumowaniem doświadczeń, jakie Pan zdobył, końcem jakiegoś etapu? Jaki będzie następny projekt?

     - Jest podsumowaniem pewnego etapu. Co będzie się dalej działo? Mamy kilka nowych pomysłów i zobaczymy, który najbardziej się rozwinie. Nie chcę nic zdradzać, ale mam kilka pomysłów na skrajne wykorzystanie akordeonu. Mam nadzieję zaskoczyć słuchaczy i ciekawie przedstawić ten instrument.
     
     - Skąd taki pomysł, aby nagrać płytę z orkiestrą?

     - To było moje marzenie. Dużym wyzwaniem jest muzyka autorska, w większości aranżowana i komponowana przeze mnie na orkiestrę. Od kiedy zacząłem współpracę z Elbląską Orkiestrą Kameralną, która jest genialna, to podsyciło mój apetyt na nagranie takiej płyty.
     
     - Na palcach jednej ręki można policzyć osoby, które zrobiły karierę po występach w talent show. Panu się udało.

     - Złożyło się na to kilka czynników. Głównym elementem jest doświadczenie, które już miałem, pomysł muzyczny na swoją osobę, zespół, z którym już grałem wcześniej. Nie zdawałem sobie sprawy, że występ w programie pozwoli tak to ruszyć dalej. Wydaje mi się, że sporo osób, które biorą udział w talent show mają opracowany, mówiąc kolokwialnie, jeden numer. Jeżeli ktoś ma tylko to w zanadrzu, to po prostu nie ma nic więcej do zaoferowania po programie. Ja miałem doświadczenie koncertowe, musiałem sobie poradzić z koordynowaniem koncertów, prowadzę dwa swoje zespoły, które cały czas aktywnie działają. Zupełnym przypadkiem, w tym samym roku, w którym wygrałem talent show, przed programem nagraliśmy płytę. Byliśmy na festiwalu Top Trendy, dostaliśmy nominację do Fryderyków, płyta okazała się potrójną platyną. Przede wszystkim cały czas trzeba być aktywnym, zaangażowanym. Pomimo tego, że człowiek wygrywa taki program, nie wolno osiąść na laurach. Dopiero "po" zaczyna się działanie. Pomogło mi też wcześniejsze doświadczenie. I trzeba mieć pomysł artystyczny na siebie. Czasami ludzie są za młodzi, a w branży artystycznej jest bardzo dużo pseudomenadżerów, którzy nie dbają o kariery swoich artystów. Dla mnie talent show był jednym z etapów kariery. Dalej się rozwijam i idę do przodu.
     
     - To tata zawyrokował, że Pan będzie akordeonistą, a siostra pianistką.
Gracie razem?
     - Kiedy mieszkaliśmy w Jeleniej Górze, to graliśmy wspólnie. Obecnie siostra mieszka we Wrocławiu, ja w Katowicach i w podróżach. Jesteśmy za daleko od siebie, żeby wspólnie muzykować. Ale zawsze, jak są spotkania świąteczne, domowe, rodzinne, to razem coś gramy. Muzykowanie zawsze nas łączyło rodzinnie, budowało rodzinną atmosferę. I tak jest do dzisiaj.
     
     - Dziękuję za rozmowę i życzę kolejnych sukcesów.
     - Ja również dziękuję.
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok (bez czytnika)
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini
Konto poczty elektronicznej