Wtorek 23-10-2018, imieniny Teodora, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Miejmy uszy szeroko otwarte

 
Elbląg, Miejmy uszy szeroko otwarte Tomek Lipiński (fot. WS)
Rek

 Są takie koncerty, na które czeka się od momentu, kiedy zapowiedź pojawi się na plakacie. Ale jak to w życiu bywa – nie zawsze to, co planowane i wyczekiwane jest dokładnie tym, czego chcemy. Tak było w przypadku wczorajszego (29 listopada) koncertu, gdzie niektórzy oczekiwali buntu, ikry i ognia. W zamian dostali spokój, jeśli nie nudę, choć trzeba przyznać, że profesjonalną. Zobacz więcej zdjęć. 

Tomek Lipiński, lider i założyciel Tiltu, to jedna z czołowych postaci polskiego punkrocka, głos swojego pokolenia, gwiazda undergroundu. Jego piosenki formowały ówczesną rzeczywistość. Wczoraj (29 listopada) zagrał w Mjazzdze, a w klubie dominowało przede wszystkim pokolenie 30+. Dla wielu z nich była to doskonała okazja do tego, aby powspominać beztroskie lata, kiedy to etat, obowiązki domowe i dzieci były jakąś mglistą przyszłością. I właśnie oni bawili się najlepiej. Z kolei ci, którzy Tilt poznali po wielu, wielu latach od ich muzycznego startu, oczekiwali czegoś więcej. Chcieli zobaczyć buntownika i szamana, który rzeczywistość neguje całym sobą. Tymczasem dostali spokój, poprawną formę i profesjonalizm, bo jednego artyście odmówić nie można – choć był chory ze swojego obowiązku się wywiązał, pokusił się nawet o bisy. Generalnie jednak czegoś w tym wszystkim zabrakło, nie było tu magii, dialogu pomiędzy twórcą, a odbiorcą. Jedyne utwory, przy których czuć było powiew dawnych lat to te z repertuaru Brygady Kryzys.
     Jaki z tego wniosek? A taki, że czasami warto te same fundusze przeznaczyć na coś, czego się nie zna, poszerzać swoje muzyczne horyzonty. I uczestniczyć w koncercie, na którym fotograf po 20 minutach kończy pracę, wskakuje na fotel i szczerze cieszy się muzyką albo w takim, gdzie publika siada z przejęcia na barze, gdzie wiele rzeczy dzieje się całkowicie spontanicznie. Szanujmy więc klasyki, bo bez nich świat muzyki nie byłby taki sam, ale nie zamykajmy umysłów, a przede wszystkim uszu na nowe dźwięki i melodie.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Nic dodać, nic ująć. Wróciłem bardzo zawiedziony z koncertu :(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 15
    szkoda...(2013-11-30)
  • Marto chyba byliśmy na dwóch różnych koncertach. P. S. weź te swoje 2 dychy i poszerzaj horyzonty gdzie indziej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 6
    freshmind(2013-11-30)
  • Tiltu nie słuchałem, bo to trochę nie moja epoka. Znałem jednak ich najbardziej znane utwory i spodziewałem się dużo większej energii niż była tego dnia w Mjazdze. Nie było mocy, spodziewałem się, że będzie dużo ostrzej i dynamiczniej. Noga chodziła, jednak nie odrywała się od podłogi. Po koncercie czułem duży niedosyt, miałem wrażenie że grany był dla starszych pań i panów, których nie stać już na nic więcej niż kręcenie głową lub ruszanie stopą w rytm muzyki. Słuchając ich stare nagrania naprawdę czuć, że kiedyś to była "petarda". Teraz co najwyżej kapiszon. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 9
    Brejwik(2013-12-01)
  • Ciekawe jak by pani się czuła z gorączką i "kapiącym nosem" Ich koncert ostatnia widziałem we wczesnych latach 80 dla mnie było EXTRA a zmęczenie Tomka było widać nawet po 30 minutach jak zakończył koncert kiedy podpisywał nam płyty wył wykończony ale zdobył się na bisy i tym różni się do wielu obecnych "gwiazdeczek" może i nie było dużego kontaktu z publicznością ale ta muzyka broni się sama. ps pewnie była pani w toalecie kiedy Tomek opowiadał o nie których piosenkach lub była pani zajęta liczeniem drobnych które wydał barman
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 5
    (2013-12-01)
  • Najpierw cytat: "Ciekawe jak by pani się czuła z gorączką i "kapiącym nosem". I o tym autorka tekstu wspomniała. O chorobie. Co nie zmienia faktu, że koncert był jałowy, bez emocji, bez ikry.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 10
    (2013-12-01)
  • Zgadzam się z freshmind Ja stałem z przodu i tam była cudowna atmosfera i na 100% było coś więcej niż ruszanie głową i pukanie nogą pozdrawiam wszystkich z przodu sceny
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 3
    (2013-12-01)
  • A ja podzielam pogląd autorki artykułu. Szkoda, że lider Tiltu był mocno przeziębiony i przez to wyszło jak wyszło. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 7
    (2013-12-01)
  • Skoro Tilt "nie teges", to jestem ciekaw relacji z Domowych Melodii - jak wypadli młodzi-niegniewni?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    Łukasz23(2013-12-02)
  • Pani Marto, jeśli pisze pani, iż publiczność ożywiła się przy utworach Brygady Kryzys, to coś tu nie gra i jest to niewątpliwie nieznajomość repertuaru. Inną sprawą są owe 'mgliste wspomnienia' (?) Karol Ludew ( wspaniale wypadł w trakcie koncertu) i Piotr Leniewicz, to młodzi i bardzo zdolni muzycy, którzy zasili szeregi Tiltu. Czuć powiew świeżości. Irytuje mnie, gdy młodzi dziennikarze biorą się za temat niemal im nie znany. Koncert był rewelacyjny! To tyle ode mnie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 3
    Jul(2013-12-02)
  • To był słaby koncert :(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 10
    fanik(2013-12-02)
  • gdyby Tomek wystąpił z zespołem Plemnik z Krakowa, który na pewno kojarzy, to ja bym się na ten koncert przeszedł :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 7
    Jarocin(2013-12-02)
  • to był koncert na miarę człowieka nawołującego do głosowania na PO bo będzie SUPER
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 7
    (2013-12-02)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Polar z haftem
POLO z HAFTEM
T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki