Sobota 15-12-2018, imieniny Waleriana, Celiny
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Moda na orkiestrę

Chcemy odzyskać dawną publiczność i wprowadzić modę na spotkania z muzyką orkiestrową - zapowiada Tomasz Gliniecki, nowy dyrektor Elbląskiej Orkiestry Kameralnej. - Mamy bardzo dobrych muzyków, z którymi chętnie podejmują współpracę znakomici artyści z całego kraju. Brakuje nam tylko własnej siedziby. To ma się jednak zmienić, gdy na starówce powstanie ratusz.

Elbląska Orkiestra Kameralna, jako miejska instytucja kultury, powstała półtora roku temu. Od 9 kwietnia kieruje nią Tomasz Gliniecki, który m.in. przez wiele lat zajmował się pracą dziennikarską. Teraz ma zadbać o stronę administracyjną EOK, promocję i finansowe sprawy orkiestry. - Nie jestem muzykiem i w sferze artystycznej posiłkuję się fachowcami w tej dziedzinie - podkreśla.
     - Orkiestra to armia zaciężna - mówi nowy szef EOK. - Mamy sześć osób zatrudnionych na stałe. Druga część ekipy to muzycy, którzy pojawiają się przy naszych produkcjach na zlecenie, trzecia zaś to zmieniający się instrumentaliści, w zależności od specyfiki danego utworu. Trzon naszej orkiestry stanowią bowiem instrumenty smyczkowe, a czasem potrzebne są też inne np. obój. Zmienia się dyrygent oraz soliści. Koncertowo orkiestra liczy od 16 do 24 osób.
     Elbląska Orkiestra Kameralna wykonuje z powodzeniem repertuar klasyczny, nie boi się również łączenia gatunków muzycznych. - Mamy za sobą koncert z grupą Raz Dwa Trzy, graliśmy także z jazzmanami - mówi Tomasz Gliniecki. - Muzycy chętnie podejmują takie wyzwania.
     - Program przygotowujemy z rocznym wyprzedzeniem, by móc zaprosić do współpracy muzyków z Polski, których kalendarze przecież są zapełnione - wyjaśnia szef EOK. - Przeglądam te plany pod kontem finansowym. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, ile pieniędzy pochłania organizacja koncertu. Trzeba opłacić muzyków, trzeba też kupić nuty. To nie jest tak, że zaopatrujemy się w jakimś sklepiku. Czasami nuty przyjeżdżają nawet zza granicy. W sumie koszt jednego koncertu to 10-20 tys. zł. Musimy więc organizować wejścia biletowane. Cena biletu ulgowego to 15 zł, normalnego zaś 20 zł. Mamy w Elblągu grupę melomanów, którzy chętnie przychodzą na nasze koncerty - przyznaje Tomasz Gliniecki. - Chcemy jednak odzyskać publiczność, która do nas nie przychodzi. Elbląg nie miał złych tradycji orkiestrowych. Chętnie zapraszano orkiestry - łącznie z Filharmonią Narodową - na występy. Teraz mamy własną. Był czas przerwy, ale chcemy wprowadzić modę na spotkania z muzyką orkiestrową - zapowiada.
     Działania Elbląskiej Orkiestry Kameralnej nie są ukierunkowane tylko na nasze miasto. Muzycy chcą koncertować także poza jego granicami.
     - Do tej pory byliśmy raz w Malborku, od nowego sezonu chcemy być obecni także na rynku trójmiejskim - zapowiada Tomasz Gliniecki. - Chcemy także przygotować własny, charakterystyczny program, złożony z elbląskich kompozycji. Moglibyśmy z nim koncertować i być wizytówką miasta. Nagralibyśmy też płytę, która byłaby znakomitą promocją Elbląga w każdym miejscu na świecie, bo muzyka przecież nie zna granic.
     Jak podkreśla dyrektor orkiestry, artyści są bardzo zdolni i chętnie współpracują z nimi muzycy z całego kraju. Bolączką orkiestry jest natomiast brak własnej siedziby i sali koncertowej.
     - Musimy przenosić się z instrumentami, pulpitami do nut z miejsca na miejsce - mówi Tomasz Gliniecki. - Jednego dnia próbujemy w Galerii EL, drugiego w Młodzieżowym Domu Kultury, a koncert gramy w szkole muzycznej. To nie jest komfortowa sytuacja. Nie mamy też gdzie przechowywać sprzętu. To ma się zmienić za 2-3 lata, gdy na starówce powstanie ratusz. Tam mamy się przenieść. W obiekcie powstanie sala koncertowa na 150 osób.
     Póki co, Elbląska Orkiestra Kameralna zaprasza na czwartkowy (23 kwietnia) koncert do szkoły muzycznej (czytaj więcej: Koncert na dwa flety).
     3 maja o godz. 18 odbędzie się natomiast koncert muzyki polskiej pn. „Wiwat maj!”. W programie: Tadeusz Baird - Colas Breugnon, Andrzej Panufnik - Koncert skrzypcowy, Grażyna Bacewicz - Koncert na orkiestrę. Gościnnie wystąpi skrzypek Robert Kabara.
     Wstęp na ten koncert jest wolny.
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • był Pan marnym dziennikarzem a teraz został Pan dyrektorem orkiestry i to jest właśnie miasto kolesi (oczywiści był konkurs pod Pana). szkoda że nie jest Pan orkiestrą jednoosobową
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-04-22)
  • Niestety ale zgadzam się z przedmówcą. Radiowiec, gazeciarz, zwolniony redaktor a teraz proszę "muzyk profesjonalny". Normalnie omnibus. Może czas w politykę p. Tomaszu? Nada się Pan.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Naiwny wyborca(2009-04-22)
  • Dyrektor artystyczny brzmi dumnie i ten ton My orkiestra, szybko się Pan utożsamia. Grunt to kwieciście się wysławiać, resztę się jakoś załatwi. Słyszeliście żeby artystycznym w którejkolwiek mniej znamienitych orkiestr był dziennikarz w dodatku niemuzyczny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    meloman(2009-04-22)
  • eeee tam, jak zwykle plucie i plucie. Dajcie chłopu szanse. Lepszy nie muzyk niż jakaś żałosna trąbituba. Zresztą do konkursu mogł stanąć "jakiś" muzyk. .. .stanął? Pewnie NIE, ale za to gadać, marudzić to. .. .pierwsi w kolejce. Znam Glinieckiego okazjonalnie, ale powodzenia chłopie i totalna zlewka na tych malkontentów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    WojS.(2009-04-22)
  • Ale przecież, żeby być dyrektorem orkiestry nie trzeba chyba być muzykiem? Tak jak dyrektor szpitala nie musi być lekarzem. Co ma piernik do wiatraka?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-04-22)
  • Proszę o informację, czy zgłosili się inni kandydaci na konkurs, kto to był. Jeśłi nie było kontrkandydatów, dajmy Panu dyrektorowi szansę i ew. zorganizujmy nowy konkurs jeśli będzie niedobrze. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dobrze życzący(2009-04-22)
  • Ludzie ale wy niedoinformowani jestescie. Przeciez UM zawsze robi to po cichu bez rozglosu. Pewnie trzeba miec tylko mgr z czegokolwiek i byc niby obeznany mw temacie. Reszta zaltawi Wydzial Kultury. Fucha dyrektora to tylko dyrektorowanie nie musi to byc tzw artysta, muzyk itd ale powinien byc bo by rozumial muzyke i pasje. Ale moze on taki jest ale tego nie wiemy. Widac ze dyrektorzy w EOk zmieniaja sie momentlanei a to nie wrózny integracji EOK wrecz przeciwnie ale kogo to obchodzi to tylko Elblag :) oczywiscie opinia zostanie zamieszczona jesli spodoba sie redakcji. .. .; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-04-22)
  • To ma się zmienić za 2-3 lata, gdy na starówce powstanie ratusz :) Chcą nagrać płytę, która będzie wizytówka miasta - TYLKO w jednym gatunku muzcyznym takze bez deklaracji bo ja sie nie identyfiuje z taka muzyka! Byli raz. .W malborku :)) uuu promocja miasta az sie patrzy! heh Przecież Prezydent powołał EOK i nie zapewnił jej miejsca? Alez to niekompetencja osoby powołujacej! Skandal! To ja nie bedac prezeydnetme lepiej bym ja poprowadzil i zorganizowal maja pieniadze ale pomysłów to juz brak! Wstyd!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-04-22)
  • Uważam, że w tym przypadku powinna być rozdzielona funkcja dyrektora naczelnego - menadżera orkiestry od funkcji dyrektora artystycznego - którym powinien być muzyk czy muzykolog, który lepiej rozumiałby profesjonalne potrzeby zatrudnianych muzyków, planowałby repertuar, ma rozeznanie w środowisku (i wcale nie musiałby mieszkać w Elblągu). Sprawa ta jest o tyle ważna, że dyr. Gliniecki słowem nie wspomniał o żadnym doradcy artystycznym, pierwszym dyrygencie czy radzie programowej. Szczególnie, że nie wspomina też o żadnym programie artystycznym, ale tylko o kwestiach organizacyjnych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    fellini(2009-04-22)
  • Sześć osób zatrudnionych na stałe czyli rozumiem muzyków do roboty. Dla równowagi i utrzymania modnych standardów powinno być Dyrektor Generalny> Dyrektor Artystyczny> Dyrektor ds. Promocji i Marketingu > Dyrektor ds. Osobowych > Rzecznik Prasowy > Sekretarka. A redakcja niech sobie jaj nie robi z tą cenzurą tylko puszcza.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Czerwony(2009-04-22)
  • tak nic im nie wyjdzie - sa na to dowody z przeszlosci - brak wytrwalosci w tym co robia. za rok znow bedzie nowy szef i nowe plany :) oni chca zrobic to i tamto a ja chce mieszkac w Paryzu i miec wina pod dostatkiem :) takze zejdzcie na Ziemię mieszkacie w Elblagu i mysliscie jak puszkowcy :) psizac szyfrem :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-04-22)
  • Nie rozumiem czemu obrzucacie błotem p. Glinieckiego skoro to dopiero się zaczyna rozkręcać:) Odczekajcie jakiś czas, poobserwujcie jak się postępuje orkiestra zarówno od strony organizacyjnej jak i artystycznej i wtedy oceńcie to ale nie słabymi argumentami tylko kreatywną krytyką. Co by się nie działo w E-gu to zanim co stanie na nogi wy robicie z tego kicz, szajs itp. Więcej cierpliwości:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Petro(2009-04-22)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Wyprzedaż rocznika 2017 w salonie Skody HADM
Serwis i oryginalne części Audi
Serwis i Części VW - HADM Gramatowski
Pomoc w przypadku szkody komunikacyjnej