Piątek 16-11-2018, imieniny Małgorzaty, Gertrudy
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Muzyka, która góry przenosi

 
Elbląg, Muzyka, która góry przenosi Rafał Grząka i Elbląska Orkiestra Kameralna (fot. Anna Dembińska)
Rek

Dzisiejszy (14 maja) koncert Elbląskiej Orkiestry Kameralnej uzmysłowił słuchaczom, że dziesiąty sezon artystyczny nieubłaganie zbliża się ku końcowi. Dziś w Ratuszu Staromiejskim z elbląską publicznością pożegnał się rezydent EOK Rafał Grząka. Akordeonista zagrał tak, że niektórzy słuchacze już zaczęli tęsknić. Zobacz zdjęcia.

Utalentowany akordeonista Rafał Grząka w dziesiątym sezonie artystycznym Elbląskiej Orkiestry Kameralnej zagrał trzy koncerty. Dzięki tym występom elblążanie pokochali akordeon i odkryli cudowne właściwości bandoneonu, a niejako przy okazji wysłuchali najpiękniejsze utwory polskiej i światowej muzyki współczesnej. - Mam nadzieję, że dzisiejsze spotkanie nie będzie ostatnim koncertem Rafała Grząki i Elbląskiej Orkiestry Kameralnej – mówiła Bożena Sielewicz, dyrektor Elbląskiej Orkiestry Kameralnej.
     Akordeonista pożegnał się z elbląską publicznością koncertem Aconcagua Astora Piazzolli oraz Libertangiem tego samego kompozytora. Na uwagę zasługuje zwłaszcza Aconcagua z żywiołową muzyką przenosząca słuchaczy w Andy. Nieprzypadkowo akurat w góry Ameryki Południowej, bo Aconcagua to najwyższy szczyt tego pasma górskiego. Libertango to już klasa sama w sobie – tango wykonywane na bandoneonie wzrusza, zmusza do zastanowienia.
     Warto też zwrócić uwagę na dwuminutową etiudę K'akko-Fonię Michała Moca. Zgodnie z tytułem utwór drażni, rozprasza, męczy uszy. Ze sceny słychać pozorną kakofonię dźwięków, która jednak po początkowym szoku zaczyna mieć sens. W sumie ciekawy eksperyment. W drugiej części utworu elbląscy kameraliści zagrali już sami. Ale zagrali nietypowo.
     - Po raz pierwszy Elbląska Orkiestra Kameralna zagra na stojąco. Dochodzą wtedy emocje, są zupełnie inne środki wyrazu artystycznego – zapowiadała Bożena Sielewicz.
     I rzeczywiście, Suita w dawnym stylu (Z czasów Halberga...) Edwarda Griega zabrzmiała... jakoś inaczej. Drugą kompozycją (również zagraną na stojąco) była Symfonia Kameralna op. 110 bis. Dymitra Szostakowicza.  

  Za pulpitem stanął młody dyrygent Alexander Humala (fot. Anna Dembińska) Za pulpitem stanął młody dyrygent Alexander Humala (fot. Anna Dembińska)


     Za pulpitem stanął młody dyrygent Alexander Humala, który zaprezentował zupełnie inny styl dyrygowania niż dotychczas mogli zobaczyć elbląscy słuchacze. Dyrygowanie całym ciałem, „całym sobą” dodało elbląskim kameralistom dodatkowej energii. - Ma niezwykłą wrażliwość, wyobraźnię muzyczną. Kogoś tak pracującego z orkiestrą, tak malującego obrazy poprzez muzykę dawno nie widziałam – mówiła dyrektor Elbląskiej Orkiestry Kameralnej.
     Następny koncert EOK zagra 4 czerwca, a gościem będzie jedna z nielicznych kobiet, która gra na saksofonie.
     


     portEl.pl jest patronem medialnym Elbląskiej Orkiestry Kameralnej
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Domena funkcyjna .com.pl
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok Mini
Konto poczty elektronicznej
Hosting WWW BIZNES