Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

My promujemy młodych

Elbląg, My promujemy młodych Bożena Sielewicz (fot. Damian Matwiejczyk).

Za nieco ponad miesiąc odbędzie się w Światowidzie kolejny Ogólnopolski Festiwal Sztuki Słowa „...Czy to jest kochanie?”. Rozmawiamy z Bożeną Sielewicz, wicedyrektorem Centrum Kultury Światowid i kierownikiem artystycznym Festiwalu.

Jaka będzie dziesiąta edycja Festiwalu?
     Przede wszystkim jubileuszowa, bo dziesięć lat to może nie jest dużo, ale jednak jest to już kawałek historii. Kiedy przygotowywałam materiał na internetową stronę imprezy, sięgnęłam do informacji o koncertach i spektaklach, jakie prezentowaliśmy oraz do albumów ze zdjęciami. Było naprawdę bardzo sympatycznie zobaczyć, jak wykonawcy i goście wyglądali dziesięć lat temu. Dla mnie, organizatora, okrągła rocznica to prawdziwy balsam na serce. Myślę, że skoro co roku odbywały się festiwale, skoro dotrwaliśmy do jubileuszu, to znaczy, że pomysł się sprawdził, a publiczność oraz artyści wciąż chcą się z nami spotykać.
     
     Co uważa Pani za najważniejsze osiągnięcie tych dziesięciu lat?
     Laureaci poprzednich edycji są dziś znanymi artystami i czuję, że jako organizatorzy dołożyliśmy niewielką cegiełkę do ich wypromowania. Przecież dzięki takim wydarzeniom jak nasz Festiwal oni mogli iść dalej, np. na uczelnie artystyczne, czy w ogóle kształtować swój warsztat. Festiwal „...Czy to jest kochanie?” jest postrzegany jako wielka scena promocji. Oprócz tego, że są przesłuchania konkursowe, są także warsztaty. Poza tym, laureatów zapraszamy później do Elbląga, np. na Noce Teatru i Poezji, już ze swoimi recitalami.
     
     Festiwal się zmienia. Za każdym razem staracie się Państwo wprowadzać nowe elementy.
     Chyba najistotniejsza tegoroczna zmiana wiąże się z tym, że każda kategoria będzie miała swój dzień i własny koncert galowy. Poprzednio prezentacje w poszczególnych kategoriach odbywały się na przemian i jeden koncert galowy musiał pokazać wszystkich najlepszych wykonawców ze wszystkich kategorii, co było trudne. W tym roku będą więc trzy koncerty. Uważam, że przy poziomie, jaki reprezentują artyści przyjeżdżający do nas, naprawdę będzie co pokazać. Przy tym koncerty zostały tak wyreżyserowane, by podkreślić najważniejszy aspekt - debiutu i promocji, aby laureat mógł wystąpić obok już uznanego artysty. Wiem, że dla tych młodych ludzi jest to bardzo istotne doświadczenie. Chciałabym, aby także w czasie przesłuchań czuć było jubileusz, dlatego postanowiłam, że prezentacje będą prowadzili znani artyści. Wykonawców piosenki artystycznej będzie zapowiadać Mariusz Lubomski ze swoim zespołem, kabarety i teatry satyry - Andrzej Poniedzielski i grupa MoCarta, a recytacje - Marcin Bosak.
     
     W tym roku wystąpi około 130 uczestników. Okazuje się, że jest to miara czasowych możliwości festiwalu.
     Jury jest w stanie przesłuchać tylko określoną ilość osób, a też sama impreza nie może trwać w nieskończoność. Ale myślę, że to jest dobre, bo przecież są w kraju także inne przeglądy. Inna sprawa, że mamy już chętnych do udziału w przyszłorocznej edycji. Są to młodzi ludzie, którzy nie dostali się do kategorii teatrów satyry. Duże zainteresowanie przyjazdem do Elbląga to również miara pozycji, jaką wypracował sobie Festiwal. Kiedyś trzeba było rozsyłać regulaminy i telefonować, teraz mniej więcej na przełomie stycznia i lutego już mamy zgłoszenia i pytania o szczegóły. To nas bardzo cieszy.
     
     130 osób to niemało i zapewne niewielu elblążan będzie w stanie obejrzeć wszystkie prezentacje.
     To prawda, choć zdarzają się osoby, które śledzą przesłuchania od początku do końca. Przy okazji jubileuszu zastanawiam się nad ustanowieniem nagrody publiczności. Myślę też nad nagrodą dziennikarzy i trofeum, które by przyznawał główny mecenas, firma Alstom Power.
     
     W jakim kierunku Festiwal będzie się rozwijać?
     Co roku jest inaczej, bo przyjeżdżają inni młodzi artyści. Nie wiem, co będzie za rok, ale dziś uważam, że obecna formuła jest bardzo ciekawa. Oczywiście muszę wspomnieć i o tym, że dostajemy pytania, dlaczego w tym roku nie będzie kategorii teatrów jednego aktora i małych form teatralnych. Myślę, że za rok spróbuję tę kategorię przywrócić.
     
     

Rozmawiała Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama