Niedziela 21-10-2018, imieniny Jakuba, Urszuli
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Otwarcie wiaduktu z prezydentem Otwarcie wiaduktu z prezydentem

My promujemy młodych

Elbląg, My promujemy młodych Bożena Sielewicz (fot. Damian Matwiejczyk).

Za nieco ponad miesiąc odbędzie się w Światowidzie kolejny Ogólnopolski Festiwal Sztuki Słowa „...Czy to jest kochanie?”. Rozmawiamy z Bożeną Sielewicz, wicedyrektorem Centrum Kultury Światowid i kierownikiem artystycznym Festiwalu.

Jaka będzie dziesiąta edycja Festiwalu?
     Przede wszystkim jubileuszowa, bo dziesięć lat to może nie jest dużo, ale jednak jest to już kawałek historii. Kiedy przygotowywałam materiał na internetową stronę imprezy, sięgnęłam do informacji o koncertach i spektaklach, jakie prezentowaliśmy oraz do albumów ze zdjęciami. Było naprawdę bardzo sympatycznie zobaczyć, jak wykonawcy i goście wyglądali dziesięć lat temu. Dla mnie, organizatora, okrągła rocznica to prawdziwy balsam na serce. Myślę, że skoro co roku odbywały się festiwale, skoro dotrwaliśmy do jubileuszu, to znaczy, że pomysł się sprawdził, a publiczność oraz artyści wciąż chcą się z nami spotykać.
     
     Co uważa Pani za najważniejsze osiągnięcie tych dziesięciu lat?
     Laureaci poprzednich edycji są dziś znanymi artystami i czuję, że jako organizatorzy dołożyliśmy niewielką cegiełkę do ich wypromowania. Przecież dzięki takim wydarzeniom jak nasz Festiwal oni mogli iść dalej, np. na uczelnie artystyczne, czy w ogóle kształtować swój warsztat. Festiwal „...Czy to jest kochanie?” jest postrzegany jako wielka scena promocji. Oprócz tego, że są przesłuchania konkursowe, są także warsztaty. Poza tym, laureatów zapraszamy później do Elbląga, np. na Noce Teatru i Poezji, już ze swoimi recitalami.
     
     Festiwal się zmienia. Za każdym razem staracie się Państwo wprowadzać nowe elementy.
     Chyba najistotniejsza tegoroczna zmiana wiąże się z tym, że każda kategoria będzie miała swój dzień i własny koncert galowy. Poprzednio prezentacje w poszczególnych kategoriach odbywały się na przemian i jeden koncert galowy musiał pokazać wszystkich najlepszych wykonawców ze wszystkich kategorii, co było trudne. W tym roku będą więc trzy koncerty. Uważam, że przy poziomie, jaki reprezentują artyści przyjeżdżający do nas, naprawdę będzie co pokazać. Przy tym koncerty zostały tak wyreżyserowane, by podkreślić najważniejszy aspekt - debiutu i promocji, aby laureat mógł wystąpić obok już uznanego artysty. Wiem, że dla tych młodych ludzi jest to bardzo istotne doświadczenie. Chciałabym, aby także w czasie przesłuchań czuć było jubileusz, dlatego postanowiłam, że prezentacje będą prowadzili znani artyści. Wykonawców piosenki artystycznej będzie zapowiadać Mariusz Lubomski ze swoim zespołem, kabarety i teatry satyry - Andrzej Poniedzielski i grupa MoCarta, a recytacje - Marcin Bosak.
     
     W tym roku wystąpi około 130 uczestników. Okazuje się, że jest to miara czasowych możliwości festiwalu.
     Jury jest w stanie przesłuchać tylko określoną ilość osób, a też sama impreza nie może trwać w nieskończoność. Ale myślę, że to jest dobre, bo przecież są w kraju także inne przeglądy. Inna sprawa, że mamy już chętnych do udziału w przyszłorocznej edycji. Są to młodzi ludzie, którzy nie dostali się do kategorii teatrów satyry. Duże zainteresowanie przyjazdem do Elbląga to również miara pozycji, jaką wypracował sobie Festiwal. Kiedyś trzeba było rozsyłać regulaminy i telefonować, teraz mniej więcej na przełomie stycznia i lutego już mamy zgłoszenia i pytania o szczegóły. To nas bardzo cieszy.
     
     130 osób to niemało i zapewne niewielu elblążan będzie w stanie obejrzeć wszystkie prezentacje.
     To prawda, choć zdarzają się osoby, które śledzą przesłuchania od początku do końca. Przy okazji jubileuszu zastanawiam się nad ustanowieniem nagrody publiczności. Myślę też nad nagrodą dziennikarzy i trofeum, które by przyznawał główny mecenas, firma Alstom Power.
     
     W jakim kierunku Festiwal będzie się rozwijać?
     Co roku jest inaczej, bo przyjeżdżają inni młodzi artyści. Nie wiem, co będzie za rok, ale dziś uważam, że obecna formuła jest bardzo ciekawa. Oczywiście muszę wspomnieć i o tym, że dostajemy pytania, dlaczego w tym roku nie będzie kategorii teatrów jednego aktora i małych form teatralnych. Myślę, że za rok spróbuję tę kategorię przywrócić.
     
     

Rozmawiała Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna
Kuchnia klasyczna
Kuchnia nowoczesna II
RTV + SZAFA