Poniedziałek 28-05-2018, imieniny Justyny, Jaromira
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Noblista nad Bałtykiem

Josif Brodski, laureat literackiej Nagrody Nobla, wybitny poeta i dysydent, przebywał przed laty w pilnie strzeżonym i niedostępnym nawet dla innych obywateli Związku Radzieckiego regionie, jakim był wówczas obwód kaliningradzki.

Po kilkuletnich staraniach w Bałtijsku została odsłonięta pamiątkowa tablica poświęcona laureatowi literackiej Nagrody Nobla Josifowi Brodskiemu, który przebywał w tym mieście.
     
     Wiersz o Bałtijsku
     Odkrycia dokonano przypadkowo. Na trop bytności Brodskiego w Bałtijsku natrafili w 1997 r. redaktorzy wojskowej gazety „Straż Bałtyku”. W wydanym w 1996 r. zbiorze poezji laureata Nagrody Nobla natrafili na wiesz „W hanzeatyckim hotelu Kotwica”, w który bardzo dokładnie poeta opisał Bałtijsk. Redaktorzy doszli do wniosku, że opisać miasto w ten sposób mógł tylko ktoś, kto w nim przebywał.
     Tajemnicę stanowiło jednak, jak dysydent zwalczany przez system, człowiek, o którym bardzo negatywnie pisano w ówczesnych radzieckich gazetach, mógł trafić nad Bałtyk, do miasta będącego obszarem zamkniętym, pilnie strzeżonego, otoczonego zasiekami z drutów kolczastych.
     
     Korespondent pisma pionierów
     Po długich poszukiwaniach udało się trafić na bałtycki trop Brodskiego w maszynopisie jego wierszy i poematów, zebranym w 1972 r., tuż przed wyrzuceniem poety ze Związku Radzieckiego. Z osobistych komentarzy autora wynika, że niedokończony wiersz powstał już na zesłaniu, jako wspomnienie o wyjeździe do Bałtijska, gdzie Brodski przebywał przez kilka dni i mieszkał w istniejącym do dzisiaj hotelu „Złota Kotwica”.
     Brodski jako nieetatowy współpracownik redakcji leningradzkiego pisma dla pionierów „Ognisko” został wysłany do pilnie strzeżonej bazy radzieckiej marynarki, żeby przygotował fotoreportaż o młodzieżowej drużynie pływackiej. Zachował się nieprzedstawiający większej wartości tekst oraz dwa zdjęcia. Wtedy, w hotelu „Złota Kotwica”, gdzie się zatrzymał, powstało kilka wierszy, wśród nich ten niedokończony.
     
     Jeden dzień nad Pregołą
     Brodski odwiedził w połowie lat sześćdziesiątych także Kaliningrad. Przyjechał tu z Wilna, gdzie gościł u przyjaciół, którzy zorganizowali mu jednodniowy wypad nad Pregołę. Miasto wywarło na nim duże wrażenie. Po tym jednodniowym wypadzie napisał kilka wierszy poświęconych najbardziej wysuniętemu skrawkowi podówczas Związku Radzieckiego, wśród których do najlepsze to „Koenigsberg” i „Pocztówka z miasta K.”.
     
     Weterani byli przeciwni
     Z tablicą odsłoniętą w Bałtijsku wiąże się lokalny skandal. Już kilka lat temu redaktorzy „Straży Bałtyku”, organu Floty Bałtyckiej wystąpili z inicjatywą upamiętnienia pobytu Brodskiego - jedynego Noblisty, jaki gościł w Bałtijsku. Jednakże wtedy nie uzyskano zgody władz miasta. Z ostrym protestem wystąpili też weterani Wojny Ojczyźnianej, którzy starali się nawet udowodnić, że Brodski nie był patriotą, że nikt go w Bałtijsku nie zna. Wielu, zdaniem oponentów, właśnie weteranów walk o Koenigsberg, w dodatku ludzi prawych, godnych upamiętnienia - nigdy nie doczeka się żadnej tablicy.
     Sprawa ciągnęła się kilka lat. Latem 2002 r. kaliningradzkie media informowały o szybkim ufundowaniu tablicy, na której odsłonięcie mieli zostać zaproszeni laureaci literackich Nagród Nobla znad Bałtyku. Wtedy swój przyjazd zapowiadał także Czesław Miłosz
     Jednak dopiero specjalne postanowienie administracji obwodu kaliningradzkiego i osobiste zaangażowanie ówczesnego gubernatora Władimira Jegorowa doprowadziło do zakończenia walki o tablicę poświęconą Josifowi Brodskiemu. Tablica została odsłonięta dopiero w 2005 r. i znajduje się na ścianie hotelu „Złota Kotwica”.
     Josif Brodski zmarł na emigracji w Nowym Jorku w 1996 r., pochowany został w Wenecji. Literacką Nagrodę Nobla otrzymał w 1987 r.
     

MUR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Ręcznik z haftem
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki
POLO z HAFTEM
Polar z haftem