Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Obywatele o kulturze

 
Elbląg, Obywatele o kulturze W debacie oraz warsztatach wzięli udział elblążanie, którym na sercu leży wysoki poziom kultury w mieście (fot. WS)
Rek

Okazja do spotkania i wymiany poglądów, sporo ciekawych propozycji, a także pytania jak wiele z nich samorząd zrealizuje i ilu elblążan włączy się do działań na rzecz kultury - za nami debata DNA Miasta i warsztaty. Czy podobne działania podejmą inne miejscowości regionu?

DNA Miasta, ogólnopolski projekt kwartalnika Res Publica Nowa i Fundacji Res Publica im. Henryka Krzeczkowskiego, "upomina się o włączenie mieszkańców miast - ich opinii, oczekiwań i potrzeb - do kształtowania miejskiej polityki". W kolejnych miastach odbywają się dyskusje ekspertów i przedstawicieli najbardziej popularnych koncepcji, a także warsztaty, których celem jest krytyczne spojrzenie na lokalną kulturę oraz poszukanie pomysłów na rozwiązanie problemów.
     Inicjatorem elbląskiego spotkania był szef miejskiego Departamentu Kultury Leszek Sarnowski. W sobotę (19 maja) w Ratuszu Staromiejskim zjawiło się około 40 osób. Najpierw głos w debacie zabrali: wiceprezydent Grażyna Kluge, Leszek Sarnowski, dyrektorka Instytutu Kultury Miejskiej w Gdańsku Aleksandra Szymańska, Karol Zamojski z Pracowni Kultury Współczesnej w Bydgoszczy, członek tamtejszej Obywatelskiej Rady Kultury i Paweł Kulasiewicz ze Stowarzyszenia Elbląg Europa. Był też czas na zadawanie pytań przez pozostałych uczestników. Moderował zastępca redaktora naczelnego Res Publiki Artur Celiński.
     Grażyna Kluge chciałaby, by w Elblągu zainteresowanie innymi dziedzinami kultury było tak duże, jak propozycjami Elbląskiej Orkiestry Kameralnej (koncerty cieszą się dużą popularnością dzięki temu, że EOK reprezentuje wysoki poziom, do współpracy zapraszani są znani dyrygenci i soliści, a repertuar jest ciekawy i adresowany do szerszej publiczności - red.).
     - Elblążanie pytani w badaniach o to, co wyróżnia ich miasto na zewnątrz, odpowiadają, że nie wyróżnia nic. W kulturze mamy przeogromne szanse, byśmy nie byli takim niezauważalnym punktem na mapie. Chcemy upowszechniać kulturę od najmłodszych lat - podkreśliła wiceprezydent.
     Leszek Sarnowski mówił o inicjatywach podejmowanych przez Urząd Miejski, w tym o wydawaniu Elbląskiego Informatora Kulturalnego i planach organizacji w lipcu festiwalu jazzowego w takiej formule, aby "była to impreza czytana na zewnątrz". Mówił też np. o rosnącej liczbie stypendiów artystycznych fundowanych przez samorząd.
     - Jeśli chodzi o ludzi, potencjał jest olbrzymi. Są w Elblągu ludzie kreatywni, którzy mają pomysły. Zależy nam na współpracy z takimi osobami i na wspieraniu ich. Pracujemy nad nowym programem rozwoju kultury w Elblągu. Wizję rozwoju chcemy stworzyć wspólnie z ludźmi kultury i mieszkańcami. Dziś potrzebujemy oddolnego fermentu, który pozwoli wykreować działania, które będą ważne dla wszystkich - zadeklarował dyrektor.
     Zdaniem Pawła Kulasiewicza, brakuje miejskiego domu kultury, a jego funkcje są dziś - po części - dzielone między kilka placówek, brakuje też przestrzeni publicznej, w której mogłyby być organizowane wydarzenia kulturalne. Z kolei problemem dla twórców bywa współpraca z instytucjami kultury.
     - Oczekiwałbym od miasta więcej wsparcia dla działań ponadlokalnych, bo nic nie rozwija nas bardziej, niż wymiana myśli i doświadczeń - apelował przedstawiciel Stowarzyszenia Elbląg Europa.
     Władze Gdańska, mówiła dyrektor Instytutu Kultury Miejskiej, otworzyły się na działania i potrzeby ludzi kultury w momencie podjęcia starań o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016.
     - Rolą miasta jest zarządzać, ale trzeba zdefiniować co to znaczy - patrzenie z góry, przyglądanie się potrzebom miasta, także w zakresie wizerunku, robienie badań, rozmowa z mieszkańcami, a animację należy zostawić animatorom. Proces partycypacji to dziś największe wyzwanie dla miast - wskazywała Aleksandra Szymańska.
     Bydgoszcz, która nie jest raczej kojarzona z kulturą, również starała się o ESK 2016. Tamtejszy samorząd zdecydował się podpisać Agendę 21 dla kultury (Agenda 21 - dokument przyjęty w 1992 r. z inicjatywy ONZ; przedstawia kierunki i zalecenia w zakresie zrównoważonego rozwoju świata w różnych dziedzinach w XXI wieku - red.).
     - W naszym mieście podjęliśmy trud redefiniowania kultury. Nie wierzymy w "kapitały kreatywne", ale w ludzi. Doszliśmy do wniosku, że w kulturze bardzo ważna jest sprawa komunikacji i miasto ma zapewnić płaszczyznę komunikacji. Na kongresie, który zorganizowaliśmy, były stoliki, przy których ludzie dyskutowali. Ważne było stworzenie im możliwości spotkania. Stoliki przyniosły w sumie około 1000 postulatów. Zawiązaliśmy Obywatelską Radę Kultury, podpisaliśmy pakt z władzami, a prezydent Bydgoszczy zadeklarował, że co roku będzie dodawał milion złotych do budżetu kultury - opowiadał Karol Zamojski.
     
     Czytaj całość i posłuchaj radiowych rozmów Agnieszki Jarzębskiej
     

eswiatowid.pl
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • panie sarnowski, wstydu oszczędz, na kulturze znasz się jak świnia na pieprzu, a na tym spotkaniu przedstawiasz pan Elbląg jako miasto bez żadnego dorobku kulturalnego, a paniusia z wielkiego trójmiasta kreuje sie na wielkiego znawcę
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rani(2012-05-22)
  • Bardzo przyjemna sala jest jak widać na zdjęciu w górnej części Ratusza, a kiedy zaczną funkcjonować jego kolejne pomieszczenia, a w szczególności częśc piwniczna, w zapowiedziach miał tam być lokal gastronomiczny. czekamy by obiekt nabrał trochę życia i był wykorżystywany w calości, a nie w polowie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-05-22)
  • Nie jestem twórcą, ale zwykłym konsumentem i uczestnikiem od czasu do czasu imprez kulturalnych w naszym mieście i uważam, że placówek kultury jest pod dostatkiem, tylko problem w ich odpowiednim wykorzystaniu. Rolę Miejskiego Domu Kultury spelniaja MDK - w dwóch budynkach, Centrum Swiatowid i Biblioteka na Starówce. Na pewno zbyt malo wykorzystana jest sala koncertowa w Szkole Muzycznej, muszla koncertowa w Bażantarni, nie mówiąc o zapomnianym amfiteatrze na Moniuszki. Czasami nadmiar obiektów wpływa niekorzystnie na ich stan techniczny. Do obiektów kultury można także zaliczyć historyczny klub Pałacyk przy Stoczniowej, kiedyś zamechowski, a dziś będący własnością uczelni Jański, niby w remoncie prawie ukończonym, ale przerwanym 3 lata temu i niszczejący, szkoda, że Prezydent tego nie zauważa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-05-22)
  • ciągle żyje przekonanie, że Kulturę się do ega przywozi, a w egu jest tylko kultura. odnosze wrażenie, że instytucje kulturalne w naszym mieście po prostu ze sobą rywalizują, a odbiorca się w ogóle nie liczy. ambitne pomysły ich dyrektorów doprowadzają do tego, że to, co naprawdę ma wartość kulturalną i z tego miasta pochodzi, spychane jest na dalszy plan. nie liczy się, nie jest brae pod uwagę. twórcom i bossom kultury w tym mieście ciągle wydaje się, że nasze jest do dupy i trzeba ściągnąć pokazać, zaszpanować. smutne to trochę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-05-22)
  • Ladna sala. Mozna by jakas impreze kulturalna zrobic !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Henryk z Kanady(2012-05-23)
  • Henryk jak zawsze - '' dowcipny ', ale inaczej. Impreza kulturalna - o tak, ale potrzebne PRL-owskie biurko i kultowa zawartość. .. Może tak kontenerkiem z Kanady !.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-05-23)
  • Kolejne Bajki i ględy żuławskie - tym razem o Kulturze. Starta czasu i pieniędzy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-05-23)
  • To teraz urzednicy nie maja biurek?A na czym stawiaja poranna kawe ? Ja od 15 lat pracuje w kanadyjskiej sluzbie zdrowia, ale kultura sie ciagle interesuje. Ten Pan obok to Alex Janvier jeden z najbardziej znanych malarzy kanadyjskich. Mam tutaj wielu przyjaciol artystow i wspieram ich jak moge. Ten osobnik co takie opinie wyglasza moze niech poda nazwisko. Moze sam nie jest taki czysty ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Henryk Janicki(2012-05-23)
  • Czytam komentarze z Elblaga i nie moge uwierzyc. Za co wy siebie tak nienawidzicie. Kto jest winien, ze mieszkacie w Elblagu(Zreszta to piekne miasto). Podyskutujcie o kulturze nie dajcie sie zjesc zawisci. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-05-24)
  • Kabaretowy i mityczny zarazem - Pan Henryk - przedstawi nam niebawem kolejną fotkę, tym razem z aktualnym Premierem Kanady. Posępna chłopina umiera z tęsknoty za czasem, który minął bezpowrotnie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-05-25)
  • O to ten lowelas z Nowego Dworu tak rozpacza !. Niewiele z owego Pana Henryka pozostało.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-05-28)
Reklama