Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Po wernisażu poezja

Goszczący w Elblągu Ireneusz Betlewicz, poeta i artysta plastyk malujący ustami, prezentuje w Centrum Kultury i Współpracy Międzynarodowej "Światowid" swoje prace, które można będzie oglądać przez najbliższe kilkanaście dni.

Po wernisażu w Klubie "Studnia" odbył się wieczór poetycki z udziałem autora. W spotkaniu wzięli także udział członkowie Stowarzyszenia Elbląski Klub Autorów SEKA, którzy wystąpili z inicjatywą wspólnego czytania wierszy poety.
     Ireneusz Betlewicz (rocznik 1954) mieszka w Ostródzie. Artysta wystawiał swoje pace m.in. w Olsztynie, Koninie, Warszawie, Zielonej Górze, Toruniu. Od wielu lat zajmuje się też twórczością literacką. Jego opowiadania oraz wiersze były publikowane w czasopismach. W debiutanckim tomiku wierszy "I wszystko nadzieją podparte” zostały zamieszczone także subtelne rysunki autora.
     Na spotkaniu w Klubie "Studnia" Betlewicz powiedział, że poezję traktuje jako równoległy, obok rysunku, nurt twórczości osobistej. Jednak to poezja wymaga szczególnej kameralności.
     - Nie tworzę, żeby dać wyraz, ale porozmawiać o sobie, co mnie boli, porozmawiać o życiu – powiedział na spotkaniu autorskim Ireneusz Betlewicz. - Piszę nie dla napisania wiersza. Jestem typem snajpera, a nie człowieka z karabinem maszynowym. A moje wiersze są na pograniczu haiku. Są to po prostu myśli wersetowane.
     Ryszard Tomczyk, elbląski literat i plastyk, prezes SEKA, omówił dokonania poetyckie gościa wieczoru. Stwierdził, że jest to poezja, która zdumiewa wewnętrzną siłą artystycznego wyrazu.
     - Poezja Ireneusza Betlewicza nie rodzi się z przypadku, odświętnie, ale wyrasta z wewnętrznego zmagania się ze sobą – stwierdził Tomczyk. - Jest w niej autentyczność i ogromna siła - to budzi dodatkowy szacunek. Każdy wiersz wywołuje nieco inne wzruszenie. Wyraz "jestem" jest słowem - kluczem tej poezji. Jest to poezja o istnieniu, o sobie samym, ale ogromnie lakoniczna. Poeta eliminuje praktycznie wszystko, wydłubując jak rzeźbiarz to, co jest zbędne. Zostawia tylko to, co jest najważniejsze. Poezja ukazuje zmaganie się jej autora ze światem. Wyraźnie dostrzegalne jest w tych wierszach oscylowanie pomiędzy kontrastami. Jest to odpowiedź na życie, na to, co znajduje się wokół nas, bo uwikłani jesteśmy w świat kontrastów. Los zmusił poetę do egzystencji niepełnej, ale rekompensatą jest właśnie jego bogata twórczość.
     Prezentacja dokonań artystycznych Ireneusza Betlewicza była uroczystym zakończeniem Europejskiego Roku Niepełnosprawnych w Elblągu.

MUR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Zakończenie Europejskiego Roku Niepełnosprawnych było przede wszystkim wydarzeniem społecznym, którego oprawą były wydarzenia artystyczne - koncert orkiestry Vita Activa i wystawa prac plastycznych Betlewicza oraz spotkanie w Studni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    szeba(2004-01-19)
Reklama