Poniedziałek 17-12-2018, imieniny Łazarza, Floriana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Po wernisażu poezja

Goszczący w Elblągu Ireneusz Betlewicz, poeta i artysta plastyk malujący ustami, prezentuje w Centrum Kultury i Współpracy Międzynarodowej "Światowid" swoje prace, które można będzie oglądać przez najbliższe kilkanaście dni.

Po wernisażu w Klubie "Studnia" odbył się wieczór poetycki z udziałem autora. W spotkaniu wzięli także udział członkowie Stowarzyszenia Elbląski Klub Autorów SEKA, którzy wystąpili z inicjatywą wspólnego czytania wierszy poety.
     Ireneusz Betlewicz (rocznik 1954) mieszka w Ostródzie. Artysta wystawiał swoje pace m.in. w Olsztynie, Koninie, Warszawie, Zielonej Górze, Toruniu. Od wielu lat zajmuje się też twórczością literacką. Jego opowiadania oraz wiersze były publikowane w czasopismach. W debiutanckim tomiku wierszy "I wszystko nadzieją podparte” zostały zamieszczone także subtelne rysunki autora.
     Na spotkaniu w Klubie "Studnia" Betlewicz powiedział, że poezję traktuje jako równoległy, obok rysunku, nurt twórczości osobistej. Jednak to poezja wymaga szczególnej kameralności.
     - Nie tworzę, żeby dać wyraz, ale porozmawiać o sobie, co mnie boli, porozmawiać o życiu – powiedział na spotkaniu autorskim Ireneusz Betlewicz. - Piszę nie dla napisania wiersza. Jestem typem snajpera, a nie człowieka z karabinem maszynowym. A moje wiersze są na pograniczu haiku. Są to po prostu myśli wersetowane.
     Ryszard Tomczyk, elbląski literat i plastyk, prezes SEKA, omówił dokonania poetyckie gościa wieczoru. Stwierdził, że jest to poezja, która zdumiewa wewnętrzną siłą artystycznego wyrazu.
     - Poezja Ireneusza Betlewicza nie rodzi się z przypadku, odświętnie, ale wyrasta z wewnętrznego zmagania się ze sobą – stwierdził Tomczyk. - Jest w niej autentyczność i ogromna siła - to budzi dodatkowy szacunek. Każdy wiersz wywołuje nieco inne wzruszenie. Wyraz "jestem" jest słowem - kluczem tej poezji. Jest to poezja o istnieniu, o sobie samym, ale ogromnie lakoniczna. Poeta eliminuje praktycznie wszystko, wydłubując jak rzeźbiarz to, co jest zbędne. Zostawia tylko to, co jest najważniejsze. Poezja ukazuje zmaganie się jej autora ze światem. Wyraźnie dostrzegalne jest w tych wierszach oscylowanie pomiędzy kontrastami. Jest to odpowiedź na życie, na to, co znajduje się wokół nas, bo uwikłani jesteśmy w świat kontrastów. Los zmusił poetę do egzystencji niepełnej, ale rekompensatą jest właśnie jego bogata twórczość.
     Prezentacja dokonań artystycznych Ireneusza Betlewicza była uroczystym zakończeniem Europejskiego Roku Niepełnosprawnych w Elblągu.
MUR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Zakończenie Europejskiego Roku Niepełnosprawnych było przede wszystkim wydarzeniem społecznym, którego oprawą były wydarzenia artystyczne - koncert orkiestry Vita Activa i wystawa prac plastycznych Betlewicza oraz spotkanie w Studni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    szeba(2004-01-19)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Obraz na płótnie
Fototapety z tańcem
Fototapety do biura
Fototapety z erotyką