Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 19-11-2017, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Żuczek Żuczek

Polaków portret własny

 
Elbląg, Polaków portret własny Wczorajsza debata dotyczyła polskiej tolerancji, honoru i gościnności (fot. WS)
Rek

Czy mity takie jak tolerancja, honor i gościnność zmieniają się historycznie, czy w ciągu ostatnich dwóch dekad nabrały w naszym kraju nowych cech i uległy dewaluacji, czy są naznaczone społecznie, regionalnie i środowiskowo, czy są inaczej pojmowane w zależności od wyznawanych poglądów politycznych – dyskutowano podczas wczorajszej (24 września) debaty w ramach IV Forum Kulturoznawczego, która odbyła się w Bibliotece Elbląskiej.

„Tolerancja, honor, gościnność i inne mity polskie” to tytuł debaty, podczas której wybitni naukowcy dyskutowali, jacy my - Polscy naprawdę jesteśmy i z jakimi mitami się zmierzamy. - Potrzebujemy mitów – powiedział dyrektor Narodowego Centrum Kultury, Krzysztof Dudek. – Ważne jest, by miały one charakter prorozwojowy, powodujący pozytywną zmianę w społeczeństwie – dodał.
     Unikać należy tych, które rujnują harmonię życia społecznego. A takim był kiedyś mit sarmacki, który faworyzował szlachtę a wykluczał mieszczaństwo, chłopów czy Żydów, co zdaniem Krzysztofa Dudka doprowadziło do upadku I Rzeczpospolitej.
     Mit honoru w dawnych czasach dotyczył kwestii związanych z cnotami rycerskimi. Miał jednak szczególnie negatywne konsekwencje w XX wieku. - Mit ten w wydaniu polskim był związany z przekonaniem, że nie polityczna gra, nie rozpoznanie realnych szans, nie wolność, czy rozmiar przelanej krwi są gwarancją odzyskania przez Polskę niepodległości i ostatecznego zwycięstwa – mówi Krzysztof Dudek.
     Czy Polacy mogą być dumni ze swojej gościnności? Badania mówią, że zdecydowanie tak. Inaczej naszą gościnność postrzegają z kolei obcokrajowcy, twierdząc, że gościnni to my wcale nie jesteśmy. - Zbadano, że cecha ta jest najczęściej znamienna dla krajów biednych, żaden z krajów wysoko rozwiniętych jej sobie nie przypisuje – mówi dyrektor Narodowego Centrum Kultury.
     Polacy nie są zaś dumni ze swojej tolerancji. - Jest to jeden z mitów, który ulega zapomnieniu – mówi Krzysztof Dudek. - To mit, który powinien być wciąż przypominany i który powinniśmy promować. Tolerancja determinuje bowiem rozwój klasy kreatywnej i rozwój w ogóle.
     A jakich mitów jeszcze potrzebujemy, by przyspieszyć nasz rozwój? I tu możemy się natknąć na kilka barier takich jak niski poziom zaufania, brak więzi społecznej czy niski poziom innowacyjności.
     - Przykładem więzi społecznej był kiedyś mit Solidarności czy Polskiego Państwa Podziemnego – dodaje Dudek. - Z kolei innowacyjność i pomysłowość Polaków była niezwykła szczególnie w czasach PRL-u. W obecnych czasach kreatywność jest bardzo pożądana. To ona rodzi pomysł, nowe idee i technologie.
     Psycholog Polskiej Akademii Nauk, prof. Krystyna Skarżyńska zwróciła uwagę na różne rodzaje tolerancji. – Jest tolerancja bierna, wynikająca często z poczucia wyższości i z chęci unikania konfliktów – mówi. - Inny rodzaj tolerancji wiąże się dla odmiany z szacunkiem dla danej jednostki i takich postaw jest w naszym kraju znacznie mniej.
     W ostatnich latach mamy do czynienia ze wzrostem poziomu naszej tolerancji wobec odmienności ale także negatywnych zjawisk. - W kwestiach osobistych takich jak odmienna orientacja seksualna, samobójstwo czy zapłodnienie in vitro poziom naszej tolerancji w ostatnich latach znacznie wzrósł i nie różni się od innych krajów europejskich – mówi prof. Skarżyńska. - W sferze moralności społecznej, dotyczącej relacji międzyludzkich czy życia publicznego nasza tolerancja również się zwiększa. W jej ramach bardziej tolerancyjni jesteśmy także wobec zjawisk negatywnych takich jak przekraczanie dozwolonej prędkości czy jazda pod wpływem alkoholu. W kwestii moralności obywatelskiej

  O mitach polskich mówiła m.in. psycholog PAN prof. Krystyna Skarżyńska (fot. WS) O mitach polskich mówiła m.in. psycholog PAN prof. Krystyna Skarżyńska (fot. WS)

coraz częściej akceptujemy oszustwa podatkowe, jazdę na gapę czy naciąganie państwa. W tym ostatnim przypadku jesteśmy niestety bardziej tolerancyjni niż inni Europejczycy.
     Na poziom naszej tolerancji często ma wpływ przynależność klasowa. - O ile w kwestii moralności społecznej klasowość nie ma znaczenia, o tyle w przypadku moralności obywatelskiej, inaczej niż w innych krajach europejskich, w Polsce bardziej tolerancyjni są ludzie wykształceni i zamożni – dodaje prof. Skarżyńska.
     O ogromnej skali zmian w kwestii wzrostu poziomu tolerancji na wsiach na przełomie ostatnich dziesięcioleci mówił prof. Andrzej Mencwel. Zmieniająca się wiejska mentalność, zurbanizowanie wsi wpływają na wzrost tolerancji w kwestiach moralnych: - Mało kto na wsi patrzy dziś „krzywo” na kogoś, kto nie chodzi do kościoła – mówi naukowiec. - Mało kto potępia za rzeczy, które kiedyś wiązały się z wykluczeniem społecznym, takie jak zdrada, rozwód czy nieślubne dziecko. Wiele mieszkańców wsi, mimo, że nadal związanych jest z kościołem, nie przestrzega wszystkich jego zaleceń. Przejawia się to na przykład w niskiej dzietności na wsiach.
     Prof. Andrzej Zybertowicz zwrócił uwagę na rozwojowy charakter mitów, dzieląc je na rozwojowe i antyrozwojowe. Do antyrozwojowych zaliczył modernizację przez depolonizację. – Niektóre z tych mitów próbowano lansować przez ostatnie dwadzieścia lat. Z różnym powodzeniem – mówi naukowiec. - Jednym z nich jest modernizacja przez depolonizację. Mit ten mówi, że jeśli Polacy przestaną być przywiązani do swojej historii i odwrócą się od religii katolickiej, przyczynią się do modernizacji państwa. Kolejnym antyrozwojowym mitem jest mit udanej transformacji. Polska jest krajem, który pozornie dobrze się rozwija. Jest maszyną, w której wprawdzie wymieniono karoserię, ale w której brakuje silnika. Zmienne, które są kluczowe dla potencjału rozwojowego Polski, zostały zdegradowane.
     
     
     
     Tu znajdziecie program IV Elbląskiego Forum Kulturoznawczego.
     W Forum można uczestniczyć on-line za pośrednictwem strony internetowej Biblioteki Elbląskiej.
     


     
     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym IV Forum Kulturoznawczego
     

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Na zdjęciach widać, że skład słuchaczy - dyskutantów, identyczny jak 10 temu !. Wnoszę, że dyskusje były porywające.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 2
    daremny(2014-09-25)
  • Trele morele, baju baju. .. czy sztuka dla sztuki. Bitka na słowa i czasami mało zrozumiałe fezesy, popisówka słowna. Dochodzę do wniosku, że nauka jako taka ma dwa oblicza: jedno użyteczne dla człowieka (medycyna, fizyka, matematyka, architektura), a drugie totalnie zbędne i bezużyteczne (to co dzieje się obecnie w BE). Komu potrzebne, takie gdybanie, odgrzebywanie w przeszłości, domniemywanie, jacy tak naprawdę jesteśmy. Jesteśmy coraz bardziej europejscy niż polscy. To po pierwsze. Zamiast wydawać pieniądze na czcze gadanie o niczym, można by było je przeznaczyć na coś konstruktywnego, pożytecznego, coś dla człowieka. .. Tyle jest wokół potrzeb, po co takie biadolenie o Szopenie!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 1
    (2014-09-25)
  • na szczęście wszyscy pójdziemy do grobu kiedyś albo do nieba jak ktoś lubi być romantyczny a to wszystko przeminie i nastanie święty spokój :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    kołowrotek(2014-09-25)
Reklama