Poniedziałek 19-11-2018, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

idzie zima pamiętajmy.... idzie zima pamiętajmy....

„Poranek” Józefa Łapińskiego (Historia jednego przedmiotu cz. 132)

 
Elbląg, „Poranek” Józefa Łapińskiego  (Historia jednego przedmiotu cz. 132) „Poranek” Józefa Łapińskiego (fot. MAH)
Rek

Wspólnie z Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu prowadzimy cykl pn. "Historia jednego przedmiotu", w którym prezentujemy ciekawe eksponaty i ich historię. Przedmioty codziennego użytku odnalezione przez badaczy na ziemi (a czasem i w ziemi) elbląskiej przybliżą nam jej dawnych mieszkańców. Dziś będzie o obrazach Józefa Łapińskiego.

Elbląskie środowisko artystyczne kilku ostatnich dekad, mimo wielu utalentowanych twórców, nie było w stanie zbudować rozpoznawalnej dla szerokiej publiczności marki, nie zyskało również ogólnokrajowej renomy. Co najsmutniejsze – nawet wiedza samych Elblążan bywa niestety w tym zakresie mocno ograniczona. Istnieje natomiast wiele nazwisk, które zdecydowanie warto przypominać, bo pamięć o nich z każdym rokiem blaknie coraz bardziej, a stoją za nimi postaci nietuzinkowe, o dużej artystycznej wrażliwości i dorobku. Jednym z takich twórców jest Józef Łapiński.
     Artysta urodził się w 1919 roku w Derwaniszkach na Łotwie, gdzie mieszkał do wybuchu II wojny światowej. W roku 1941 został aresztowany – przebywał najpierw w więzieniu w Dauwgapils, następnie przewieziony został do obozu koncentracyjnego niedaleko Rygi, skąd trafił do KL Stutthof. Należał tam do komanda malarzy obozowych, którym zlecano kopiowanie znanych dzieł sztuki, a także malowanie portretów i pejzaży. Oprócz dzieł na zamówienie, tworzył również grafiki, w których portretował dramat obozowego życia. Spośród nich szczególnie istotny był cykl przedstawiający prace Komanda Leśnego – grupy więźniów zatrudnionych do ciężkiej pracy przy wycince drzew. Wstrząsające są również dzieła ukazujące tzw. „Marsz Śmierci” – pieszą ewakuację obozu zimą 1945 roku, która pochłonęła życie setek ludzi. Łapińskiemu udało się przeżyć, jednak obozowa trauma położyła się cieniem na całym jego życiorysie.
     Po wojnie ukończył Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych w Gdańsku, gdzie w 1952 roku zdobył dyplom na Wydziale Malarstwa u prof. Juliusza Studnickiego. Następnie przeniósł się do Elbląga, gdzie zapuścił korzenie i mieszkał aż do śmierci w 2004 roku. W trakcie swojej kariery zawodowej był instruktorem plastycznym w Elbląskim Domu Kultury, pracował również jako plastyk w naszym muzeum. Był uczestnikiem wielu wystaw zbiorowych, zarówno lokalnych, jak i ogólnopolskich. Odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
     Obozowy etap twórczości Józefa Łapińskiego charakteryzuje się dużym dramatyzmem i napięciem – są to dzieła silnie nacechowane emocjonalnie. Spełniały one w dużej mierze funkcję kronikarską, dokumentując życie w KL Stutthof, ale sam proces twórczy miał dla autora z pewnością również charakter katartyczny, a przelewanie emocji na papier pozwalało mu lepiej radzić sobie z traumą życia w cieniu krematoryjnych kominów. Artystyczne dossier Łapińskiego nie ogranicza się jednak wyłącznie do lat pobytu w obozie – po wojnie zmienił się jedynie charakter jego twórczości. Z biegiem czasu, zniknął posępny dramatyzm, a jego miejsce zajęły ład i harmonia.
     W zbiorach naszego muzeum znajduje się kilka dzieł Józefa Łapińskiego, jednym z nich jest „Poranek” - niepozorny na pierwszy rzut oka obraz, będący jednak bardzo dobrym przykładem stylu artysty w późniejszym okresie życia. Z jego zamiłowania do pejzażu zrodziło się wiele pięknie skomponowanych kolorystycznie widoków okolic naszego miasta – miękko modelowanych, jak gdyby skąpanych we mgle, i umiejętnie opartych na barwnych harmoniach. Jest to twórczość bardzo miła dla oka, dekoracyjna, jednak nie popadająca w banał, która zdaje się za cienką zasłoną estetyzacji, skrywać wewnętrzne napięcie i niepokój. Z dorobku artystycznego Józefa Łapińskiego wyłania się człowiek bardzo wrażliwy, o dużym talencie kolorystycznym i umiejętnościach, którego ciekawy życiorys szedł w parze z niebanalnym głosem twórczym. Warto dbać, aby ten głos nie został zapomniany.
     

     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl sprawuje patronat medialny nad Muzeum Archeologiczno-Historycznym
Michał Kozłowski, historyk sztuki, MAH
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

POLO z HAFTEM
Polar z haftem
Ręcznik z haftem
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki