Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 19-01-2018, imieniny Henryka, Mariusza
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Pędem przybędę, gdy potrzebujesz.... Pędem przybędę, gdy potrzebujesz....

Postacie smutkiem malowane

Elbląg, Postacie smutkiem malowane Artystka niezwykła - Wioleta Wojtkiewicz (fot. dk)

W wolnej chwili czyta kryminały Agaty Christie, pociąga ją Szwecja, dlatego ma w planach nauczyć się szwedzkiego. W przyszłości chciałaby zostać masażystą-dietetykiem. Gdy ogrania ją smutek, tworzy i to w jak niezwykły sposób…Wczoraj (12 listopada) w filii nr 7 Biblioteki Elbląskiej przy ulicy Hetmańskiej elblążanie byli świadkami bardzo unikalnej i niezwykłej wystawy. Zobacz więcej zdjęć.

Niezwykłej, bo taka jest sama jej autorka. Spotkanie z nią bardzo mnie poruszyło. Wioleta Wojtkiewicz zwana przez przyjaciół Violet (sama mi się tak przedstawiła) jest niewidoma. Początkowo tworzyła tylko do szuflady, traktując wyszywanie nićmi jedynie jako zabawę. Zachęcona przez rodzinę tworzyła dalej, najpierw wyszywała ludzkie dłonie, potem postacie o karykaturalnych kształtach. Raz udało jej się nawet odrysować dłoń ulubionego szwedzkiego muzyka. Każdy obraz to spotkanie z drugim człowiekiem, bowiem artystka bardzo ceni spotkania z ludźmi: - Dłoń to taka symbolika – mówi autorka prac. - Za pomocą dłoni nawiązujemy pierwszy kontakt z osobą. Istnieje też powiedzenie „pomocna dłoń”. Dla mnie jako osoby niewidomej jest to forma pewnego rodzaju fotografii tej osoby. Osoby widzące robią zdjęcia ludzi, ja odrysowuję ich dłonie – dodaje. - Chciałabym w jakiś sposób uwieczniać osoby, które poznaję. Początkowo prace te były dla mnie bardzo osobiste. Ta kolekcja była dla mnie rodzajem pamiętnika. Dziś pokazuję ją innym. Rysując postaci odbieram je troszkę inaczej niż inni. Nigdy specjalnie nie umiałam rysować. Na początku rysowałam za pomocą szablonów. W końcu mama namówiła mnie, żebym zrobiła coś swojego. Zawsze się bałam, ale pomyślałam, że czas najwyższy coś zrobić.
„Ciemniejsza strona Violet” to jakże trafny i niejednoznaczny tytuł dzisiejszej wystawy. Wszystko, co piękne, bierze się ze smutku. Ile pięknych dzieł wzięło się właśnie z niego? Również Wioleta tworzy najpiękniej, gdy wpada w melancholię: - Poprzez sztukę rozładowuję napięcie, swoje emocje – mówi. - W każdy obraz staram się włożyć jakąś emocję. Stąd miny tych postaci są raz wesołe raz smutne, ja po prostu oddaję im swój nastój. Częściej jednak są one smutne, stąd nazwa dzisiejszej wystawy „Ciemniejsza strona Violet”. Gdyby nie to, że czasami miewam kiepski nastrój, większość z tych postaci z pewnością by nie powstała. Czasami dzieje się tak, że jakaś osoba zainspiruje mnie do tego, żeby tworzyć, bo na przykład boję się jej, jest jej ciekawa, a jeśli chodzi o mężczyzn, bo może mi się jakiś podoba…

  Prace Wiolety Wojtkiewicz Prace Wiolety Wojtkiewicz


     Wszystkie uwiecznione na obrazach postaci, to ludzie, których autorka miała okazję spotkać. Za każdym obrazem stoi czyjaś historia, każdy z nich wyraża różne emocje: smutek, żal, radość, gniew. - Jesteśmy świadkami naprawdę bardzo ciekawej ekspozycji – powiedziała podczas otwarcia wystawy elbląska artystka Katarzyna Smeja-Skulimowska. - Pomijając to, że mamy kontakt ze sztuką osoby niewidomej, ale również ze względu na bogactwo i różnorodność tych prac. To niesamowite jak ogromnie bogaty zmysł dotyku występuje u Pani Wiolety. Prawdziwa sztuka charakteryzuje się dwiema rzeczami – dodała. - W dziele ważna jest forma i treść. Zobaczycie tutaj prace, które są niezłe zarówno w formie jak i przebogate w treści. Każda z wyszytych postaci nosi w sobie inne uczucia, inne emocje.
     To prace, obok których nie można przejść obojętnie, nie można oglądać ich powierzchownie, ale trzeba odkryć ich głębię.
     Wystawę prac plastyczno-rękodzielniczych Wiolety Wojtkiewicz będzie można oglądać do 29 listopada w godzinach otwarcia biblioteki: poniedziałek-piątek 10-18.

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Droga Wiolciu, jak zawsze Cie nazywałam, jestem z Ciebie strasznie dumna i trzymam kciuki za wszystkie Twoje plany! Jestem szcześliwą posiadaczką Twoich trzech juz oprawionych dzieł :) Jednym słowem - Chapeau bas! Pozdrowienia z Montrealu! Polly :-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    (2013-11-13)
  • A gdyby tak oglądającym wystawę zasłonić oczy albo wyłączyć światło? Wtedy moglibyśmy "dotknąć" świata niewidomych i może lepiej ich przez to zrozumieć. .. MK
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2013-11-13)
  • Niezły pomysł - oglądanie wystawy z zasłoniętymi oczami
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2013-11-14)
Reklama