Czwartek 19-07-2018, imieniny Wincentego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Piecze z dołu i z góry. Piecze z dołu i z góry.

Postacie smutkiem malowane

Elbląg, Postacie smutkiem malowane Artystka niezwykła - Wioleta Wojtkiewicz (fot. dk)

W wolnej chwili czyta kryminały Agaty Christie, pociąga ją Szwecja, dlatego ma w planach nauczyć się szwedzkiego. W przyszłości chciałaby zostać masażystą-dietetykiem. Gdy ogrania ją smutek, tworzy i to w jak niezwykły sposób…Wczoraj (12 listopada) w filii nr 7 Biblioteki Elbląskiej przy ulicy Hetmańskiej elblążanie byli świadkami bardzo unikalnej i niezwykłej wystawy. Zobacz więcej zdjęć.

Niezwykłej, bo taka jest sama jej autorka. Spotkanie z nią bardzo mnie poruszyło. Wioleta Wojtkiewicz zwana przez przyjaciół Violet (sama mi się tak przedstawiła) jest niewidoma. Początkowo tworzyła tylko do szuflady, traktując wyszywanie nićmi jedynie jako zabawę. Zachęcona przez rodzinę tworzyła dalej, najpierw wyszywała ludzkie dłonie, potem postacie o karykaturalnych kształtach. Raz udało jej się nawet odrysować dłoń ulubionego szwedzkiego muzyka. Każdy obraz to spotkanie z drugim człowiekiem, bowiem artystka bardzo ceni spotkania z ludźmi: - Dłoń to taka symbolika – mówi autorka prac. - Za pomocą dłoni nawiązujemy pierwszy kontakt z osobą. Istnieje też powiedzenie „pomocna dłoń”. Dla mnie jako osoby niewidomej jest to forma pewnego rodzaju fotografii tej osoby. Osoby widzące robią zdjęcia ludzi, ja odrysowuję ich dłonie – dodaje. - Chciałabym w jakiś sposób uwieczniać osoby, które poznaję. Początkowo prace te były dla mnie bardzo osobiste. Ta kolekcja była dla mnie rodzajem pamiętnika. Dziś pokazuję ją innym. Rysując postaci odbieram je troszkę inaczej niż inni. Nigdy specjalnie nie umiałam rysować. Na początku rysowałam za pomocą szablonów. W końcu mama namówiła mnie, żebym zrobiła coś swojego. Zawsze się bałam, ale pomyślałam, że czas najwyższy coś zrobić.
„Ciemniejsza strona Violet” to jakże trafny i niejednoznaczny tytuł dzisiejszej wystawy. Wszystko, co piękne, bierze się ze smutku. Ile pięknych dzieł wzięło się właśnie z niego? Również Wioleta tworzy najpiękniej, gdy wpada w melancholię: - Poprzez sztukę rozładowuję napięcie, swoje emocje – mówi. - W każdy obraz staram się włożyć jakąś emocję. Stąd miny tych postaci są raz wesołe raz smutne, ja po prostu oddaję im swój nastój. Częściej jednak są one smutne, stąd nazwa dzisiejszej wystawy „Ciemniejsza strona Violet”. Gdyby nie to, że czasami miewam kiepski nastrój, większość z tych postaci z pewnością by nie powstała. Czasami dzieje się tak, że jakaś osoba zainspiruje mnie do tego, żeby tworzyć, bo na przykład boję się jej, jest jej ciekawa, a jeśli chodzi o mężczyzn, bo może mi się jakiś podoba…

  Prace Wiolety Wojtkiewicz Prace Wiolety Wojtkiewicz


     Wszystkie uwiecznione na obrazach postaci, to ludzie, których autorka miała okazję spotkać. Za każdym obrazem stoi czyjaś historia, każdy z nich wyraża różne emocje: smutek, żal, radość, gniew. - Jesteśmy świadkami naprawdę bardzo ciekawej ekspozycji – powiedziała podczas otwarcia wystawy elbląska artystka Katarzyna Smeja-Skulimowska. - Pomijając to, że mamy kontakt ze sztuką osoby niewidomej, ale również ze względu na bogactwo i różnorodność tych prac. To niesamowite jak ogromnie bogaty zmysł dotyku występuje u Pani Wiolety. Prawdziwa sztuka charakteryzuje się dwiema rzeczami – dodała. - W dziele ważna jest forma i treść. Zobaczycie tutaj prace, które są niezłe zarówno w formie jak i przebogate w treści. Każda z wyszytych postaci nosi w sobie inne uczucia, inne emocje.
     To prace, obok których nie można przejść obojętnie, nie można oglądać ich powierzchownie, ale trzeba odkryć ich głębię.
     Wystawę prac plastyczno-rękodzielniczych Wiolety Wojtkiewicz będzie można oglądać do 29 listopada w godzinach otwarcia biblioteki: poniedziałek-piątek 10-18.

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Droga Wiolciu, jak zawsze Cie nazywałam, jestem z Ciebie strasznie dumna i trzymam kciuki za wszystkie Twoje plany! Jestem szcześliwą posiadaczką Twoich trzech juz oprawionych dzieł :) Jednym słowem - Chapeau bas! Pozdrowienia z Montrealu! Polly :-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    (2013-11-13)
  • A gdyby tak oglądającym wystawę zasłonić oczy albo wyłączyć światło? Wtedy moglibyśmy "dotknąć" świata niewidomych i może lepiej ich przez to zrozumieć. .. MK
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2013-11-13)
  • Niezły pomysł - oglądanie wystawy z zasłoniętymi oczami
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2013-11-14)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapeta lateksowa 260x150 cm - New York Taxi
Obraz na płótnie
Fototapety dziecięce
Fototapety z kwiatami