Piątek 20-07-2018, imieniny Czesława, Małgorzaty
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Premiera Wieje Video

Elbląg, Premiera Wieje Video (fot. Mariusz Malinowski)

W piątek miała miejsce długo oczekiwana przez elbląską młodzież premiera filmu deskorolkowego „Wieje Video”. Organizacja zaskakująco pozytywna, wszystko dopięte na ostatni guzik. Projekcja miała miejsce w pubie Joker Nad Jarem, gdzie na wygodnych kanapach zasiadło około 40 młodych ludzi. Miałem przyjemność rozmawiać z głównym inicjatorem wydarzenia.

Paweł Łobanowski: Nie jest to pierwszy film, który wyszedł spod Waszych rąk. Czym się różni od poprzednich?
     Krzysiek Pacewski: Nie był to pierwszy film deskorolkowy, który robiłem. Był za to pierwszym, który robiłem z Gutkiem - Igorem Krysikiem. Ten był bardziej dopracowany w szczegółach. Jako jedyny miał swoją premierę.
     
     Jak oceniasz Wasz poziom jazdy?
     Poziom jazdy może nie jest oszałamiający, ale uważam, że ciągle się rozwijamy. Coraz częściej wyjeżdżamy do innych miast, takich jak Pruszcz Gdański, Gdańsk, Gdynia, pojeździć w nowych, ciekawych miejscach.
     
     Dlaczego w ogóle zabraliście się za kręcenie filmu?
     Dlaczego kręcenie filmów? To sie jakoś samo tak zaczęło. Kiedyś u nas pod domem kręciliśmy aparatem kolegi pierwsze filmy. Zmontował to i wyszło zaskakująco dobrze. Później już ja brałem aparat rodziców i kręciłem, następnie montowałem, gdy już się zebrało trochę materiału. Ale „Wieje” było pierwszą, w miarę poważną produkcją.
     
     Co byście zmienili, jeżeli chodzi o sytuację skaterów w Elblągu?
     Myślę, że dobrze byłoby mieć takie miejsce w Elblągu, żeby nie trzeba było jeździć po 50 km do najbliższego porządnego skateparku.
     

 


     Jakie są Wasze plany na przyszłość?
     W przyszłości mamy zamiar nadal jeździć, nagrywać, z tym, że teraz więcej po innych miastach. I zainwestować w porządną kamerę.

Paweł Łobanowski
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok
Hosting WWW START
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok (bez czytnika)
Czytnik kart kryptograficznych Mini