Sobota 22-09-2018, imieniny Tomasza, Maurycego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Katedra widziana od drugiej strony rzeki Elbląg Katedra widziana od drugiej strony rzeki Elbląg

Równość to nie jest fanaberia a konieczność

 
Elbląg, Równość to nie jest fanaberia a konieczność Barbara Nowacka w Bibliotece Elbląskiej (fot. Anna Dembińska)
Rek

- Osiągnęliśmy bardzo wiele, ale w czasach, w których widzimy, jak procesy demokratyczne przeżywają regres, wiemy, że nic nie zostało dane na zawsze. Wydaje się, że to, o co walczyły sufrażystki wydaje się nie odebrania, a jednak. Nasze prawa mogą być nam w każdej chwili odebrane. Z byle powodu i pod byle pretekstem – mówiła Barbara Nowacka, polityczka i działaczka feministyczna. Przyjechała do Elbląga, aby wziąć udział w konferencji z okazji 100-lecia praw kobiet. Zobacz więcej zdjęć. 

Wiele już zrobiono, ale pracy wciąż jest mnóstwo
     - Z jednej strony mamy wielki postęp. Sto lat temu kobiety nie mogły ani brać udziału w wyborach, ani nie miały zbyt wielu praw dotyczących podejmowania decyzji o sobie, o swoim majątku i ciele. Niewiele wcześniej otworzyła się przed nimi możliwość kształcenia się. Dzisiaj, w szczególności to najmłodsze pokolenie, kiedy słyszy dyskryminacyjne, obraźliwe uwagi albo to, że się do czegoś nie nadają, pyta: "Dlaczego? Jak to?". One już nie czuje tej stygmatyzacji, które pokolenie moje, mojej matki, babci, prababci miało – mówiła Barbara Nowacka w Bibliotece Elbląskiej. - Trzeba jednak sobie zadać pytanie: czy to jest najlepiej wykorzystane sto lat? Czy nie można było zrobić więcej? Czy nie zabrakło siły, determinacji, odwagi, również i sojuszników, żeby sprawę praw kobiet popchnąć do przodu? Cóż z tego, że mamy prawo wyborcze, czynne i bierne, jeśli nie zawsze chcemy z niego skorzystać? Cóż z tego, że możemy startować do różnych ciał, kiedy część kobiet decyduje się nie startować? Cóż z tego, że możemy wspaniale się kształcić, skoro praca, którą zyskujemy jest pracą niżej płatną? Bardzo wiele kobiet na podobnych stanowiskach, na których pracują mężczyźni, zarabia mniej, pomimo lepszego wykształcenia i wyższych kompetencji. Wydaje się, że świat stoi przed nami otworem, ale co z tego, skoro wiele kobiet nie czuje się bezpieczna nawet we własnych domu. A państwo i jego instytucje bardzo często zawodzą, jeśli chodzi o obronę kobiet przed przemocą domową i tę ogólną – mówiła Nowacka.
     Jak dodała kobiety nauczyły się również pewnej rzeczy, która uwidoczniła się w ciągu ostatnich lat:
     - Solidarności ze sobą, wspólnoty, poczucia, że aby osiągnąć więcej, musimy ze sobą współpracować – mówiła. - Myślę, że to również zrozumieli mężczyźni - jesteśmy różni, z wielu powodów, co nie oznacza, że nie powinniśmy być równi wobec prawa i że na tej różnorodności nie można zyskiwać.
     Polityczka dodała również, że siłą współczesnych kobiet, zaangażowanych w ruchy kobiece i feministyczne, jest ich ciężka, codzienna praca.
     - To one przekonują, zarówno inne kobiety, jak i mężczyzn, że równość się opłaca i jest konieczna, że jest podstawą dobrobytu społecznego – mówiła Barbara Nowacka. - Nie byłoby Czarnych Protestów w październiku 2016 r. gdyby nie to, że przez lata różne kobiety o różnych tematach dotyczących praw kobiet mówiły i działały na ich rzecz. Nie byłoby odwagi i determinacji. O tym się nie mówi, ale nie byłoby silnej Solidarności w latach 80. gdyby nie kobiety. Gdyby nie te niewidoczne, zapomniane przez historię bohaterki.
     
     Marzę o państwie obywatelskim
     Do dyskusji zaproszono również Monikę Trzcińską, która w 2014 r. wygrała wybory samorządowe i została burmistrzem Braniewa.
     - Marzę o takim mieście i państwie, które będą przede wszystkim obywatelskie. Gdzie to będzie normalne, że mamy identyczne prawa i możliwości, a to, czym się zajmujemy będzie oceniane w taki sam sposób. Gdzie zaczniemy mówić o tym, że my, jako obywatele, powinniśmy wspólnie walczyć o nasze prawa. Wreszcie marzy mi się takie państwo, w którym nasza świadomość wyborcza będzie na tyle wysoka, że frekwencja osiągnie 90 procent – mówiła Monika Trzcińska. - Chciałabym, żebyśmy decydowali w referendach o tym, co się dzieje i potrafili na tyle się zjednoczyć, abyśmy umieli pokazać, co chcemy osiągnąć i uzyskać.

  Od lewej: Juliusz Marek, Barbara Nowacka, Bogumiła Salmonowicz, Monika Trzcińska (fot. Anna Dembińska) Od lewej: Juliusz Marek, Barbara Nowacka, Bogumiła Salmonowicz, Monika Trzcińska (fot. Anna Dembińska)


     Abyśmy umieli się pięknie różnić
     W panelu dyskusyjnym udział wzięła również Bogumiła Salmonowicz, psychoterapeutka i wykładowczyni Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Elblągu.
     - W mojej pracy ciągle spotykam ludzi, którzy żyją tak, jakby nie mieli świadomości posiadania praw – mówiła. - Różnimy się, to jest oczywiste, i udawanie, że pod każdym względem jesteśmy równi jest bez sensu. Pod względem praw – tak, wszyscy mamy takie same, co zapewnia nam Konwencja Praw Człowieka. Osobiście zależy mi na tym, żeby z ludźmi, z którymi się spotykam rozmawiać o tym, jak pięknie możemy się różnić.
     Bogumiła Salmonowicz przytoczyła również myśl Aleksandra Kamińskiego, który był nie tylko pisarzem, ale i pedagogiem.
     - On właśnie w swoich rozprawach i pracach pedagogicznych napisał, żebyśmy kształtowali u siebie, u swoich dzieci oraz uczniów dzielność. To pewna wewnętrzna odwaga do tego, aby realizować to, co jest ważne dla nas, ale i dla innych, pomimo przeszkód - tłumaczyła. 
     
     Konferencję z okazji 100- lecia praw kobiet zorganizował Uniwersytet Trzeciego Wieku i Osób Niepełnosprawnych, a także Kongres Kobiet. W trakcie wystąpił kabaret "Ale babki" oraz aktorzy Teatru Sewruka. Dyskusję poprowadził Juliusz Marek, właściciel Truso TV. 

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

!!!PROMOCJA5!!!
Promocja RATY 0%
DRZWI PORTA-PROMOCJA!
!!!PROMOCJA6!!!