Poniedziałek 17-12-2018, imieniny Łazarza, Floriana
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Słowem – odnaleźć siebie

 
Elbląg, Słowem – odnaleźć siebie Ubiegłoroczny zwycięzca Daniel Stachuła, fot. Ireneusz Rupniewski

- Sukces na Festiwalu "…Czy to jest kochanie?" uważam za jedno z najważniejszych wydarzeń podczas mojej drogi artystycznej – mówi ubiegłoroczny zwycięzca Daniel Stachuła. Z artystą rozmawiamy o scenicznych debiutach i spotkaniach z żywym słowem.

- Czy sukces na Festiwalu był Pana pierwszą wygraną?
     - Nie, wcześniej zdarzyło mi się kilkakrotnie być dostrzeżonym na ogólnopolskich konkursach recytatorskich oraz festiwalach sztuki słowa. Mimo to sukces na Festiwalu "…Czy to jest kochanie?" uważam za jedno z najważniejszych wydarzeń podczas mojej drogi artystycznej. Bardzo się cieszę, że mogłem być w zeszłym roku w Elblągu i - wspólnie ze znajomymi i przyjaciółmi z całej Polski - uczestniczyć w jednym z najważniejszych świąt słowa w Polsce.
     
     - Pamięta Pan swoje początki jako recytatora?

     - To było dawno, dość - a nawet bardzo - dawno temu! Chyba w pierwszej klasie szkoły podstawowej - mówiłem wtedy na pewno jeden z tekstów Tuwima. W pamięci natomiast najbardziej wyrył mi się wiersz "Kwoka" Jana Brzechwy - to chyba 3 klasa podstawówki. Na pewno mocno się stresowałem i z pewnością nie była to dopingująca i mobilizująca trema - to był najczystszy stres. Ale "Kwokę" pamiętam do dzisiaj.
     
     - Chętni do wzięcia udziału w XIX edycji Festiwalu już mogą się zgłaszać. Poproszę o kilka rad dla tych, którzy będą występowali na scenie po raz pierwszy.

     - A kimże ja jestem, by udzielać rad? A nieco poważniej - jeśli miałbym pomóc, to przede wszystkim: recytatorzy powinni uznać swoją autonomię. Należałoby na samym początku jasno zaznaczyć, że recytator - czyli artysta słowa - ma prawo do ingerencji w tekst. Zdaję sobie sprawę, że takie stwierdzenie może wydawać się herezją… Po drugie - dobór repertuaru. Podstawowa rzecz: czytajmy! Dużo, często, różną literaturę: popularną, artystyczną, dawną, współczesną. Odnajdźmy w tej literaturze siebie. Po trzecie zaś: prawda. To przecież o nią chodzi.
     
     - Ogólnopolski Festiwal Sztuki Słowa „...Czy to jest kochanie?” to dla mnie...

     - …to dla mnie wspaniali ludzie, doskonała organizacja, mądre i pouczające rozmowy ze znajomymi recytatorami oraz... wyborna kawa w Hotelu pod Lwem!
     
     XIX Ogólnopolski Festiwal Sztuki Słowa „…Czy to jest kochanie?” potrwa od 20 do 22 marca. Aby zgłosić się do udziału wystarczy przygotować dwa utwory o miłosnej tematyce (wiersze lub piosenki poetyckie) i przesłać do organizatorów kartę zgłoszeniową. Chętni mają czas do 1 marca, można się zgłaszać do obu kategorii. Szczegółowe informacje, regulamin, karta zgłoszenia dostępne są na stronie internetowej.
     
Sylwia Warzechowska, rzecznik CSE Światowid
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem