Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 18-12-2017, imieniny Bogusława, Gracjana
 
Rek

UWAGA!

Stałe. Zmienne. Lao Che

 
Elbląg, Stałe. Zmienne. Lao Che fot. Anna Dembińska
Rek

Ostatni raz zespół wystąpił w Elblągu dwa lata temu w Galerii EL. Tym razem koncert odbył się w Klubie Eden, gdzie kapela promowała ostatni album zatytułowany „Prąd stały / Prąd zmienny”. Zobacz fotoreportaż.

O zespole zrobiło się głośno po wydaniu płyty zatytułowanej „Powstanie Warszawskie”, w której muzycy w nowatorski sposób przekazują kawałek historii Polski, przybliżając tym samym młodym ludziom klimat tamtych wydarzeń. Krążek stał się mostem łączącym pokolenia i trudną lekcją historii. O sukcesie tego albumu na rynku muzycznym może świadczyć fakt, że w zeszłym roku album uzyskał status złotej płyty w Polsce sprzedając się w nakładzie 35 tys. egzemplarzy. Podczas koncertu muzycy wykonali trzy utwory z tej płyty – „Godzina W”, „Przebicie do Śródmieścia” oraz „Hitlerowcy”.
     W sumie, zespół z Płocka ma na koncie cztery płyty, które zasadniczo różnią się od siebie, gdyż muzycy wciąż eksperymentują. Artyści inspirują się różnymi gatunkami, które po „zmiksowaniu” tworzą swego rodzaju kolaż muzyczny. Właśnie to wychodzenie poza standardowe ramy poszczególnych stylów sprawiło, że Lao Chce nazywane jest zespołem crossoverowym.
     Muzycy genialnie budują nastrój tworząc specyficzny klimat koncertu, czego nie da się opisać słowami – to trzeba przeżyć na własnych „uszach”. Chociaż jak sami przyznają - to nie oni tworzą klimat tylko publiczność. Trudno się z tym zgodzić po przeżyciu takiego ciekawego wydarzenia muzycznego, którego nie było w stanie zepsuć złe nagłośnienie i miejsce przypominające bardziej salę weselną niż klub muzyczny. Jak powiedział jeden z zagorzałych fanów grupy – „Nie ważne gdzie i w jakich warunkach odbywa się koncert. Trzeba się cieszyć, że w końcu zespół przyjechał do Elbląga i możemy uczestniczyć w takim rewelacyjnym wydarzeniu muzycznym, jakim niewątpliwie jest koncert mojego ulubionego zespołu”. I najwyraźniej miał rację, gdyż koncert można zaliczyć do udanych.

Anieze
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Do autora-wiesz doskonale, że Eden to od dawna nie klub muzyczny a sala bankietowa, więc po co te małowypoziomowane dodatki. Kapela dostała za free lokal na koncert i od Edenu 500 zł na powrót do Plocka, gdyż z biletów nie starczyło chłopakom na opłacenie nagłośnienia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-10-31)
Reklama