Środa 24-04-2019, imieniny Grzegorza, Horacego
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Stare zdjęcia mówią o...

 
Elbląg, Stare zdjęcia mówią o...
Wystawę starych fotografii można oglądać w MAH w Elblągu (fot. Anna Dembińska)

Czy dało się być szykowną w siermiężnych powojennych czasach? Czy na podstawie fasonu kołnierzyka i fryzury modela można z dużą dokładnością określić czas powstania zdjęcia? Czy marynarska bluzka to ostatni krzyk mody czy element szkolnego mundurka? Te i wiele innych pytań pojawiło się wczoraj (26 marca) na spotkaniu kawiarenki Clio w Muzeum Archeologiczno-Historycznym po obejrzeniu wystawy „Jeden obraz mówi więcej niż 1000 słów. Z albumów rodzinnych mniejszości niemieckiej na Warmii i Mazurach”. Zobacz fotorelację.

Projekt „Jeden obraz mówi więcej niż 1000 słów” jest autorskim przedsięwzięciem dr. Ralfa Meindl i Joanny Black-Meindl, zrealizowanym przy wsparciu Instytutu Stosunków Zagranicznych w Stuttgarcie i członków mniejszości niemieckiej, m. in. z Elbląga, Olsztyna i Lidzbarka Warmińskiego, którzy udostępnili autorom projektu swoje rodzinne fotografie. Uporządkowane według różnych tematycznych kluczy zdjęcia złożyły się na 28 tablic, które zachęcają oglądających do refleksji, m. in. na temat tego, jak wiele na temat “wielkiej historii” mogą powiedzieć nasze prywatne fotografie, okazuje się bowiem, że owa “wielka historia” wdziera się do nich niejednokrotnie bezpardonowo, stając się często bohaterką nie tyle drugiego, co wręcz pierwszego planu. W szczególny sposób widać to na przykładzie rodzinnych zdjęć niemieckich mieszkańców Warmii i Mazur, gdyż historia tych terenów była w XX w. bardzo burzliwa i zmienna, wpływając bezpośrednio na losy zarówno tutejszych Polaków, jak i Niemców, a czasem w nieoczekiwany sposób splatając je ze sobą, o czym możemy przekonać się zwiedzając wystawę. Postery wkomponowane zostały we współgrającą z nimi tematycznie stałą wystawę Muzeum “Świadectwa - Twarze historii – historia w twarzach”, bazującą na dziecięcych wspomnieniach dawnych niemieckich mieszkańców Elbląga. Dzięki temu wystawa wzbogaciła się o warmińsko-mazurskie wątki, dając pojęcie o wspólnocie niemieckich losów na tzw. “Ziemiach Odzyskanych” oraz uzupełniona została o historię powojennych losów niemieckich mieszkańców, którzy po 1945 r. stali się tu mniejszością i musieli ułożyć sobie stosunki z polskimi sąsiadami, co – jak się okazuje - w wielu przypadkach udało się nadspodziewanie dobrze, owocując więzami przyjaźni, a nawet małżeństwami.
     Po otwarciu wystawy wszyscy obecni zostali zaproszeni do udziału w warsztatach, poprowadzonych przez pp. Meindl, na których oglądano i interpretowano fotografie – na „rozgrzewkę” dawne rodzinne zdjęcia przekazane do zbiorów Muzeum przez byłych elblążan w ramach projektu „Świadectwa”, a następnie fotografie przyniesione przez uczestników warsztatów. W wielu wypadkach uczestnicy byli w stanie dużo odgadnąć bez „podpowiedzi” ze strony właścicieli konkretnych zdjęć, niekiedy jednak okazywało się, że nie znając kontekstu, czyli historii osób uwiecznionych na danej fotografii, możemy dać się naprowadzić zdjęciu na fałszywy ślad. Niewątpliwie jednak nawet samo „gdybanie” jest w kontekście interpretowania starych fotografii bardzo interesujące i pouczające, gdyż wdraża do uważnego patrzenia i zwracania uwagi na nieistotne z pozoru szczegóły oraz zachęca do głębszego zainteresowania się historią, widzianą przez pryzmat pojedynczych losów zwykłych ludzi.

  (fot. Anna Dembińska)
(fot. Anna Dembińska)

Wystawę „Jeden obraz mówi więcej niż 1000 słów. Z albumów rodzinnych mniejszości niemieckiej na Warmii i Mazurach” można oglądać do 30 września. Zapraszamy do jej zwiedzania, a przy okazji do zwiedzania wystawy „Świadectwa”, której istotnym elementem były od samego początku rodzinne zdjęcia dawnych niemieckich elblążan, a która przy okazji projektu „Jeden obraz mówi więcej niż 1000 słów” wzbogaciła się o nowe elementy – ekspozycję fotografii z dawnych elbląskich atelier ze zbiorów Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu i z albumu rodzinnego Małgorzaty Gizińskiej oraz starych aparatów fotograficznych, głównie ze zbiorów prywatnych Jarosława Wlizło. Zachęcamy do uważnego oglądania i kontemplowania fotografii, szukania szczegółów, analogii i różnic.

Joanna Szkolnicka, adiunkt ds. historii najnowszej MAH w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Pieczątki Trodat
Clinex Glass
Płyn do mycia i dezynfekcji
Żarówki LED