Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Starówka żyje muzyką... dawną

 
Elbląg, Starówka żyje muzyką... dawną fot. WS
Rek

W Elblągu trwają 17. Dni Muzyki Dawnej - festiwal, podczas którego Stare Miasto wypełnia się dźwiękami średniowiecza, renesansu i baroku. Dziś do południa muzyka rozbrzmiewała na staromiejskich alejkach, wieczorem zabrzmi w sali koncertowej Biblioteki Elbląskiej. Zobacz filmzdjęcia z pierwszego dnia festiwalu.

Oprócz wsłuchiwania się w brzmienie dawnych instrumentów, można się także o nich czegoś dowiedzieć, a nawet spróbować zagrać. Eksponaty - niezwykle wartościowe, robione na zamówienie sprowadzane z zagranicy - prezentują elbląscy muzycy.
     - Są to repliki oryginałów, w pełni odzwierciedlające te wszystkie mechanizmy w środku, dzięki czemu brzmią tak, jak ponoć brzmiały wieki temu. To głównie instrumenty renesansowe, barokowe, z XIX i XX wieku - wyjaśnia Magdalena Jędrzejewska, członkini Zespołu Muzyki Dawnej MDK. - Mamy koncertiny, akordeony, mnóstwo fletów, od małych irlandzkich whistle’ów, po największy, blisko półtorametrowy flet renesansowy. Jest fletnia pana, są instrumenty perkusyjne, bębenki, bongosy, grzechotki, tamburyny... Różne takie rarytasy z różnych zakątków świata. Lutnia jest niesamowitym instrumentem, pierwotnie była symbolem świata, jej półokrągły kształt przypomina widnokrąg, a rozeta w środku symbolizuje centrum - kontynuuje Magda. - Głównym naszym instrumentem jest klawesyn, a dokładnie szpinet. Wszyscy przyrównują klawesyn do fortepianu, bo wygląda podobnie, ma klawisze - tylko, że czarne ma tam, gdzie fortepian ma białe, a białe - gdzie czarne. Dźwięk wydobywany jest za pomocą piórka, które szarpie strunę, a w fortepianie uderza. Takich szpinetów jest niewiele, są bodajże tylko dwa w naszym województwie.
     Wśród prezentowanych eksponatów jest także practice chanter, czyli instrument służący do nauki gry na dudach, którego brzmienie przypomina odgłosy... kozy.
     Na festiwal do Elbląga przyjechały zespoły z Gdańska, Malborka, Stegny, Łomży i Warszawy. Dziś (19 maja) na Starym Mieście spotkać można było dużych i małych miłośników dawnych dźwięków.
     - Zaczęłam grać w zespole, gdy miałam sześć lat, wcześniej mój brat tu grał, spodobało mi się i też się zapisałam - mówi 10-letnia Julia Sidor, która gra na flecie sopranowym w malborskiej grupie Pomezania. - Bardzo podoba mi się ta muzyka. Są bardzo ciekawe fragmenty, dostojne utwory mają fajne brzmienie.
     Nasza „przewodniczka po instrumentach” przygodę z muzyką zaczynała równie wcześnie.
     - Od urodzenia jestem związana z muzyką, trochę przez mojego tatę , który uczył w szkole muzycznej. I my wszyscy się znamy, całe środowisko elbląskie jest dość małe, ale bogate - opowiada Magdalena Jędrzejewska. - Pan Ryszard Skotnicki, nasz mistrz, któregoś razu podszedł do mnie w MDK-u i powiedział „Jędrzejewska chcę, żebyś do mnie przyszła na klawesyn”. No i przyszłam, zostałam i gram. Ale faktycznie musiało tak być chyba. Bo temat muzyki dawnej jest fascynujący, ma tyle płaszczyzn mimo, że to nie jest stricte twórcze, ale odkrywanie tego, jak to brzmiało, kto to napisał, jakie miał intencje, czy to wykonać tak, czy tak, jak to mogło brzmieć u nich, poza tym totalnie inne stroje instrumentów niż są teraz... Mnóstwo naprawdę ciekawych zakamarków wartych eksplorowania - zachwyca się młoda muzyczka.

 


     Urokowi dawnej muzyki, granej na żywo na Starym Mieście, poddawali się elblążanie.
     - Bardzo mi się podoba. Uważam, że to bardzo fajny pomysł - twierdzi pani Basia, która przysiadła na staromiejskiej ławeczce. - Takich wydarzeń powinno więcej.
     Osoby spacerujące alejkami Starego Miasta zatrzymywały się przy koncertujących grupach. Ich uwagę przykuwał oryginalny strój muzyków i dźwięk niespotykanych na co dzień instrumentów.
     - Trafiłam tu przypadkiem, usiadłam na ławce i słucham muzyki - mówi pani Jola. - To bardzo fajna sprawa dla turystów. Powinno być częściej, szczególnie w sezonie letnim. Mnóstwo ludzi przychodzi tu na spacery, w sobotę i w niedzielę.
     - Taka muzyka pasuje do starówki, oddaje jej klimat, stwarza specyficzną atmosferę, buduje ciekawy nastrój - dodaje inna elblążanka.
     
     Wszystkich spragnionych muzyki dawnej zapraszamy na dzisiejszy, wieczorny koncert w Bibliotece Elbląskiej.
     - Młodzi ludzie będą grali muzykę renesansową, barokową, średniowieczną, będą śpiewali, wystąpią w strojach z epoki, więc będzie można się przenieść 300-400 lat wstecz  - zapowiada Ryszard Skotnicki, kierownik artystyczny festiwalu. - Kto może, kto ma czas, kto chce przeżyć coś oryginalnego - zapraszamy!
     W koncercie „Od Średniowiecza do Baroku” wystąpią: Zespół Muzyki Dawnej MDK z Elbląga, Il Flauto Dolce z Gdańska, Capella Antiqua da Camera ze Stegny, Pomezania z Malborka i Voci Unite z Łomży. Otwarta zostanie także wystawa utworów Jacobusa Regenarta. Początek o godz. 18. Wstęp wolny.
     
     
     
     W niedzielę (20 maja) drugi dzień 17. Elbląskich Dni Muzyki Dawnej.

OK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama