Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej. Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej.

Szafa z domu żuławskiego (Historia jednego przedmiotu cz. 42)

 
Elbląg, Szafa z domu żuławskiego  (Historia jednego przedmiotu cz. 42) (fot. MAH)
Rek

Wspólnie z Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu prowadzimy cykl pn. "Historia jednego przedmiotu", w którym prezentujemy ciekawe eksponaty i ich historię. Przedmioty codziennego użytku odnalezione przez badaczy na ziemi (a czasem i w ziemi) elbląskiej przybliżą nam jej dawnych mieszkańców. Dziś o żuławskiej szafie.

Szafa – podstawowy sprzęt dzisiejszego domu – nie tak szybko pojawiła się w codziennym użytkowaniu. W czasach romańskich i w gotyku szafy znane były jako wyposażenie zakrystii kościelnych, gdzie chowano szaty liturgiczne. Pierwsze szafy domowe zaczęły pojawiać się we Włoszech w XV wieku. Dopiero w okresie baroku, wśród warstw elitarnych, szafy zaczęły wypierać na dalszy plan używane powszechnie skrzynie.
     W Polsce szafy pojawiły się w XVI-XVII wieku jako Almarie. Pod strzechami znaleźć je można było już w XVIII wieku na Śląsku, Pomorzu Gdańskim, Warmii i Mazurach. Były niesamowicie drogie, stąd nierzadko kupowano je w darze dla nowożeńców, ozdabiano inskrypcjami, herbami, licznymi zdobieniami o wielu znaczeniach.
     Szafy ludowe ogląda się poprzez pryzmat zapożyczeń z meblarstwa stylowego, a te z wymienionych terenów są pod tym względem szczególne. Na większości obszarów Polski stylowość można dostrzec głównie w malowanych elementach zdobniczych. Na Pomorzu charakterystyczne cechy stylistyczne posiadały również forma, konstrukcja i samo wykonanie. Niektóre z ludowych szaf były tak dobrze zrobione, że ciężko było odróżnić je od pierwowzorów miejskich.
     Żuławska szafa w zbiorach muzeum ma piękne rokokowe zwieńczenie w kształcie profilowanego gzymsu przerwanego nad naczółkiem, na nim widnieją wymalowane rogi obfitości z stylizowaną lilią francuską. Posiada rokokową wkładkę do zamka i barokowe gruszkowate nogi. Sama jej trójkondygnacyjna budowa, składająca się tradycyjnie z wieńca dolnego, czyli skrzyniowego cokołu, dwuskrzydłowego korpusu i z ozdobnego wieńca górnego, jest nawiązaniem do typowych holenderskich barokowych szaf sieniowych. To właśnie od nich się kariera meblarstwa gdańskiego oraz mebli elbląskich.
     XVI i XVII wieczne meble elbląskie w formie barokowej i rokokowej budziły niemały podziw i powszechną żądzę posiadania. Powodowało to popyt oraz przywiązanie do tradycji, formy i dekoracji. W tym czasie można zaobserwować napływ wzorników niderlandzkich, niemieckich i angielskich. W XVIII w. kształtuje się silnie zindywidualizowany ośrodek meblarstwa oparty właśnie na barokowych i rokokowych elementach. W XIX wieku widać stosowane w niezmiennej formie wzory z XVIII wieku. Można powiedzieć, że na naszych XIX wiecznych szafach niejako zamrożono barokowe wzory i często można je oglądać nawet w niezmienionej formie.
     Na naszej muzealnej szafie można dostrzec kwiaty w wazach- róże, tulipany, pąki kwiatowe, kwiaty cięte rogi obfitości, a nawet twarze na szczycie kolumn. W baroku częstym motywem powtarzanym na obrazach, była martwa natura w postaci kolorowych kwiatów w wazach. Nie chodziło tu tylko o piękno i kolory roślin, ale przede wszystkim o symbolizm, bardzo czytelny zresztą dla barokowej mentalności. Artyści przez takie przedstawienia mówili o życiu i przemijaniu, utrwalając barokowe vanitas vanitatum...(marność nad marnościami…) Jeśli więc kwiaty były w doniczce oznaczały wzrastanie, ścięte- to, że postoją trochę i zwiędną tak jak życie, pąki oznaczały odradzanie się, nowe życie, róże- miłość i seksualność, tulipany (bardzo ważny holenderski element)- wzbogacenie się albo bezmyślność i nieodpowiedzialność. Ważne było, by rośliny wznosiły się do góry, kwiaty chylące się ku dołowi nie były dobrą oznaką. Bardzo często stosowano motywy rogu obfitości z którego miały sączyć się wszelakie dobra w postaci symbolicznych roślin. Kolumny natomiast symbolizowały uwieńczenie kogoś, bycie filarem i wywyższenie.
     Być może wzorniki z naszych szaf również naznaczone są mądrością baroku. Zapraszamy do ich obejrzenia. Może i na nich uważny zwiedzający znajdzie ślady moralnych pouczeń od ludzi, którzy mieszkali tu przed nami.
       

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl sprawuje patronat medialny nad Muzeum Archeologiczno-Historycznym

Wioleta Rudzka, MAH
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama