Poniedziałek 10-12-2018, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

To jest wózek na miarę naszych możliwości

 
Elbląg, To jest wózek na miarę naszych możliwości Gigant galeryjny aż prowokuje do fotograficznych ustawek (fot. Witold Sadowski)
Rek

Na zakupy do galerii? W sumie dlaczego nie, tyle że nie do handlowej, a do galerii sztuki. Tej pierwszej zresztą w Elblągu nie ma, a w drugiej jest (mówiąc językiem handlowców) towar prima sort  - wystawa prac legendy Gerarda Blum Kwiatkowskiego, teraz czas na promocję. Gigantycznych rozmiarów wózek sklepowy zachęca do pakowania artystycznych wrażeń, a kto wie, może i wydawnictw czy kulturalnych gadżetów. Póki co, elblążanie chętnie się przy nim fotografują. O co chodzi z tym wózkiem?

Gigantyczny wózek sklepowy stoi na dziedzińcu Galerii EL od kilku tygodni. Pojawił się tam, podobnie jak rozsypane w pobliżu drewniane klocki (również ponadnormatywnych rozmiarów) z literami alfabetu, za sprawą Jacka Adamasa. Artysta słynie z oryginalnych arte-faktów. Dr Kazimierz Piotrowski z łódzkiej Akademii Sztuk Pięknychtak tak reklamuje jego dokonania: "10 kwietnia 2010 roku w południe wystawił kilkanaście stalowych czarnych tarcz strzelniczych w kształcie ludzkich figur – pojętych przezeń jako żałobnicy – pod gmachem Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie; przed olimpiadą w Chinach wysłał do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego w 2008 roku maszynkę do mielenia mięsa; zorganizował też bieg tyłem ze zniczem Krakowskim Przedmieściem pod Ambasadę ChRL w Warszawie". (...) Wykonał jednoznaczną w wymowie mobilną rzeźbę TU-SK 154 M (2010). Pokazywał to obwoźne kuriozum w różnych publicznych miejscach, jak choćby esplanada olsztyńskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej (do tego trzeba dodać manifestację z transparentem 15-metrowej długości, z białymi i czerwonymi strzelniczymi tarczami, który 9 IV 2011 roku został wpleciony w ogrodzenie warszawskiego Belwederu – jednej z siedzib Prezydenta RP." Adamas to artysta radykalny i, jak pisze Piotrowski, "jeden z nielicznych w Polsce artystów krytycznych, który bezpośrednio odwołuje się do etosu Solidarności i tradycji niepodległościowe".

  To jest wózek na miarę naszych możliwości (fot. WS) To jest wózek na miarę naszych możliwości (fot. WS)

No, ale do rzeczy, a dokładniej - do wózka. Trzy lata temu Jacek Adamas zaprojektował i wykonał ogromny "Wózek", jakiego zazwyczaj, w mniejszej skali, używamy podczas zakupów w wielkich hipermarketach. "Zrodził się z potrzeby dywersji wobec mentalności permisywnego konsumpcjonizmu jako współczesnej formy bałwochwalstwa" – wyjaśnia Kazimierz Piotrowski.
     I tak wózek size XXL stanął na dziedzińcu Galerii EL. Stanął w zasadzie bez rozgłosu i pod osłoną nocy (o tej porze roku wernisaże i inne wydarzenia, które rozgrywają się o godz. 18 spowija mrok). Elblążanie zachodzą w głowę, o co chodzi, bo giganta widać z daleka. Ciekawscy podchodzą bliżej i chętnie fotografują się przy gadżecie rodem z filmu "Kingsajz". Skoro jest zainteresowanie, można by go (wózek) wykorzystać w celach marketingowych na potrzeby Galerii EL. "Na zakupy do galerii" brzmi zachęcająco i zabawnie, bo póki co, galeria nie ma w mieście na "EL" konkurencji w mało kulturalnej kategorii "handel". Można zachęcać w ten sposób do pakowania wrażeń artystycznych, ale i – bardziej przyziemnie – gadżetów. W sklepie galeryjnym są przecież dostępne np. magnesy z formami przestrzennymi, torby z Jazzbląga, ciekawe wydawnictwa. Jak się okazuje jednak tylko w sklepie ... internetowym. Cóż, tradycyjny wózek jest tu zatem zbędny, ale jednak uparcie twierdzę, że klientów, tfu (!), widzów należy zachęcać. A na ich nadmiar Galeria EL narzekać raczej nie może. I parafrazując kultowego "Misia": "To może być wózek na miarę naszych możliwości". Tylko je pokażmy.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Konto poczty elektronicznej
Hosting WWW START
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok (bez czytnika)
Hosting WWW BIZNES