Wtorek 18-09-2018, imieniny Stanisława, Ireny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Trochę Tybetu zimą

Elbląg, Trochę Tybetu zimą (fot. rp)

Wczoraj (23 lutego) w „Światowidzie" odbył się niezwykły koncert zatytułowany „Muzyka duszy - kąpiel w dźwiękach mis i gongów tybetańskich oraz śpiewu intuicyjnego”. Zobacz fotoreportaż .

.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • fatalne zdjęcia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    waiting room(2009-02-24)
  • Zdjęcia robione komórką :P
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-02-24)
  • Muzyka duszy. Dżwięk tybetańskich kotłów, garnków, rondli tworzy muzykę duszy. A żona nie lubi kuchni, gdzie tych dżwięków pełna przestrzeń. Ci tybetańczycy chyba się trochę mylą. Bo moja ślubna raczej nie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jak(2009-02-24)
  • Rewelacja! Bardzo miło się słuchało! Odprężenie i relaks. Mam nadzieję, że jeszcze wystąpią w Elblągu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    terencjusz(2009-02-24)
  • A ja miałam wrażenie, że oni w ogólnie nie wiedzieli co robią, znaczy grają. A to "ave maria" na końcu to pasowalo do Tybetu jak nie powiem już co do czego. Ta muzyka to muzyka duszy i powinna być plynna, przelewać się przez uszy słuchaczy, wnikać w najgłębsze partie umyslu i powodować dreszcze przyjemnego odprężenia. Tymczasem dzwięki były pourywane, tylko chwilami mi się podobało, kiedy pani na gongach grała na nich i śpiewała mantry. Czasem nawet misy stawaly się przyjemną odpowiedzią gongów. Natomiast ten pan z tą "rurką" że tak powiem żartobliwie w ogóle tam nie pasował i psuł tylko caly efekt, łażąc w tą i w tamtą stronę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-02-26)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

DRZWI POL-SKONE ETIUDA A02-PROMOCJA!!!
AMK-Recepcja
AMK Szkło ozdobne 4
AMK Szkło ozdobne 6