Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Urbaniak w galerii

Elbląg, Urbaniak w galerii Michał Urbaniak i Hiram Bullock

Parę minut po dziewiętnastej w Galerii El rozpoczął się oczekiwany przez elbląskich fanów jazzu koncert Urbaniak All Stars. Elbląski bardzo udany występ odbył się w ramach kwietniowej trasy artysty po Polsce.

Michał Urbaniak wystąpił w Elblągu w towarzystwie czterech nowojorskich artystów: owacyjnie oklaskiwanego przez publiczność gitarzysty Hiram`a Bullock`a, klawiszowca Jim`ego Pryor`a, gitarzysty basowego Al`a MacDowell`a i perkusisty Nat`a Townsley`a.
     Gwiazdom towarzyszyła w charakterze wokalistki córka sławnego skrzypka i saksofonisty – Mika.
     Urbaniak zagrał w Elblągu kilka starszych utworów w nowych aranżacjach, utrzymanych w klimacie Urbanatora i Urbanatora 2. W Galerii zabrzmiały także standardy oparte na polskich melodiach ludowych oraz melodie amerykańskie. W końcówce koncertu na scenie pojawiła się córka Michała Urbaniaka, Mika, która zaśpiewała m.in. "Summer Time".
     Koncert mimo tragicznych walorów akustycznych Galerii El wypadł bardzo dobrze, poza drobnymi wpadkami spowodowanymi na początku problemami ze sprzętem.
     - To profesjonalny sprzęt, którego wynajęcie w wielu wypadkach jest dużo droższe niż w Nowym Jorku – skwitował muzyk.
     Z problemami borykał się także akustyk, który puste wysokie mury galerii ujarzmił dopiero po jakichś dwudziestu minutach występu.
     Trudno natomiast zrozumieć zachowanie osoby zajmującej się oświetleniem. Dziwili się chyba najbardziej muzycy – kiedy pianista wykonywał solo, reflektor nie wiedzieć z jakiej przyczyny kierowany był na gitarzystę. W końcu sam mistrz dawał już znaki ręką, kto wykonuje partię solową, co zresztą także nie poprawiło sytuacji. Może czas już pomyśleć o innym zajęciu niż praca ze światłem?
     Urbaniak z Elbląga wyjechał do Łodzi, gdzie w sobotę zagra koncert z orkiestrą symfoniczną pod dyrekcją Jacka Bonieckiego. Występ będzie rejestrowany przez pr. II TVP.
     - Bardzo mnie fascynują koncerty z orkiestrą – powiedział Michał Urbaniak. - Z opracowaniem utworu jazzowego są jednak problemy, gdyż większość muzyków klasycznych, którzy mogliby to zrobić, nie potrafi swingować.
     
     Michał Urbaniak urodził się w 1943 roku. Jest instrumentalista i kompozytorem jazzowym. Debiutował na początku lat 60. w Łodzi, potem grał z zespołem Z. Namysłowskiego oraz kwintetami A. Trzaskowskiego i K. Komedy. W drugiej połowie lat 60. wyjechał do Skandynawii. Na początku lat 70. stworzył Grupę Michała Urbaniaka, z którą odniosił sukcesy na międzynarodowych festiwalach jazzowych.
     Od 1973 przebywa w USA. Współpracował m.in. z: M. Davisem, W. Shorterem, J. Zawinulem, B. Cobhamem, G. Bensonem, S. Grappellym. Po 1989 często koncertuje w Polsce. Jest laureatem licznych nagród festiwalowych i plebiscytów.
     Elbląg był jedynym miastem w północnej Polsce na kwietniowej trasie koncertowej artysty po kraju. Finał trasy odbędzie się w niedzielę w Katowicach.
     
     Hiram Bullock to gitarzysta pozostający pod znacznym wpływem wirtuozów gitary lat 70-tych: Duane’a Allmana, Steve’a Millera, Erica Claptona i Jimiego Hendrixa. Pierwszy własny zespół założył w połowie lat 70. Pobierał naukę gry na gitarze u Pata Metheny’ego i, na gitarze basowej, u Jaco Pastoriousa. Dał się poznać jako zdolny gitarzysta, realizując studyjne nagrania z Alem Jarreau, Paulem Simonem, Joan Armatrading, Billym Joelem oraz grupą „Steely Dan”. Koncertował wraz z orkiestrą Gila Evansa i w zespole Chaki Khan. Przez lata akompaniował artystom tego formatu, co B.B. King, Toots Thielemans, Allan Ginsberg, Doctor John. Pojawia się często w zespołach Davida Sanborna, Mike’a Sterna, Boba Mosesa. Muzyka Bullocka ostatnich lat oscyluje wyraźnie wokół „hendrixowskiej” stylistyki i jest coraz częściej postrzegana w relacjach awangardy jazzu i rocka.

M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • chamstwo !!! osobiscie nie bylem bo cena mnie powalila ale skoro ktos juz bierze kase za wystep to mogl bys sie nie spozniać!! w dodatku wprost mowiac prosze poczekać bo zespol je (od jesc) poza tym corka muzyka spiewala choc nie zabradzo potrafila noc coz dobrze ze nie poszedlem......" a kultura tu podobno jest, świadczy o tym nasz wspanialy dom kultury. Chociaz z jego okien plynie czasem jazz to dlaczego jest jak jest nie rozumiem nie" jak spiewal zespol Zielone Zabki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    czy jestem anonimowy???(2001-04-05)
  • Popieram szanownego przedmówcę. Trzydzieści trzy minuty spóźnienia, tłumaczone koniecznością spożycia posiłku zakrawa na kpinę i jest jawnym lekceważeniem elbląskiej publiczności. Przejawów tego lekceważenia, a może po prostu braku profesjonalizmu było zresztą więcej. Muzyk, który pretenduje do światowej extraklasy jazzu tłumaczący, że sprzęt żle działa bo jest droższy niż w NY to żenada. Panie Urbaniak - takie rzeczy się po prostu sprawdza przed koncertem, jak nie działa to jest okazja zmienić firmę czarterującą takie badziewie na coś, co nie buczy. Muzycy wybrali inną metodę - w przerwach miedzy utworami skręcali warczący "piecyk", tak żeby nie ranił zbytnio uszy słuchaczy, po czym jak tylko muzyka była w stanie zagłuszyć usterki sprzętu, bezbarwny skad inąd basista podkręcał go z nowu z głupim uśmieszkiem na twarzy. Co tam, prowincja to kupi. Czyżby panowie te same numery stosowali w NY i stąd ich wizyta za chlebem w naszym pięknym grodzie ?
    Na szczęście parę dobrych solówek Urbaniaka i Bullock'a osłodziło te kwachy. Na uznanie zasługuje udana implementacja motywów muzyki polskiej w jazzowych kawałkach Urbaniaka. Reszta zespołu, może poza perkusistą, nie warta wspomnienia. Występy Miki tłumaczę wyłącznie ślepą ojcowską miłością. Tej biednej dziewczynie najwidoczniej ktoś wmówił, że receptą na głos ala Ella F. są częste wizyty u McDonalda.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dyzio(2001-04-06)
Reklama