Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 19-01-2018, imieniny Henryka, Mariusza
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

U nas w końcu zima ... U nas w końcu zima ...

Wiersze powstają z bólu

Elbląg, Wiersze powstają z bólu

Pisanie wierszy jest moim wentylem bezpieczeństwa, kołem ratunkowym, gdy jest mi źle. Gdy jest dobrze, to nie piszę, tylko cieszę się ulotną chwilą szczęścia - mówi Tomasz Walczak, poeta, laureat nagrody Elbląski Rękopis Roku 2005. Tomik jego poezji zatytułowany „Blizny” ukaże się w listopadzie.

Agata Janik: Pisanie jest twoim sposobem na życie. Kiedy odnalazłeś w sobie taką potrzebę?
     Tomasz Walczak: Potrzeba, wydaje mi się, była we mnie od zawsze. Pisać wiersze zacząłem jednak dopiero w liceum. To były właściwie takie miniaturki poetyckie. W ogóle w Drezdenku, z którego pochodzę, dużo osób pisało i wzajemnie się inspirowaliśmy. I tak tworzyłem te swoje małe formy, gdy Zdzisław Łączkowski, autorytet chyba dla każdego młodego polskiego poety, namówił mnie na większe formy.
     
     No i się rozpisałeś. O czym?
     Ja nie fantazjuję w swoich wierszach. Piszę o tym, co mnie osobiście dotknęło, co spotkało moich bliskich, przyjaciół czy znajomych. Piszę wtedy, kiedy jest mi źle, gdy mnie coś przygniata, bardzo mocno uwiera. Kiedy jest dobrze, to nie piszę, tylko po prostu cieszę się tą chwilą radości. Traktuję pisanie jak koło ratunkowe, swoisty wentyl bezpieczeństwa.
     
     To chyba twoje wiersze są strasznie smutne?
     One są smutne, ale jest w nich również dużo pozytywnych uczuć, pozytywnej energii. Co ciekawe, ja do swoich wierszy nie wracam. Piszę, potem je poprawiam i zostawiam. Ostatnio ktoś mi powiedział po wieczorze autorskim, że bardzo ładnie zaprezentowałem swoje wiersze, że chyba się przygotowałem. Nie, ja nawet zapomniałem, że takie wiersze wyszły spod mojego pióra.
     
     Twoja twórczość była wielokrotnie nagradzana na konkursach, publikowałeś swoje wiersze w prasie i w antologiach...
     Jako poeta debiutowałem w antologii pt. „I znów będziemy poetami” (Gorzów 1994). Ponadto moje wiersze drukowane były w antologiach: „Pokłosie” (Drezdenko 1996) i „Ślady na ścieżce” (Drezdenko 1998). Publikowane były także w prasie: „Kwartalniku Drezdeneckim”, „Gazecie Lubuskiej”, „Ziemi Gorzowskiej”, elbląskim „Tyglu” i kilku innych tytułach. Do najważniejszych konkursów, w których brałem udział, zaliczam I Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Zdzisława Morawskiego w Gorzowie, III Chojnicką Noc Poetów, „O Laur Jabłoni '97” w Grójcu, I i III Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Eryka Pietruszaka w Drezdenku. Dwukrotnie zdobywałem „Laur Dojrzały” w Turnieju Jednego Wiersza organizowanym w Elblągu. No, trochę się tego uzbierało...
     
     Teraz przyszedł czas na książkę. To nagroda za zwycięstwo w konkursie na Elbląski Rękopis Roku 2005. W listopadzie drukiem ukaże się więc tomik poetycki „Blizny”. Spotkanie promocyjne odbędzie się w elbląskim teatrze.
     Zgadza się. Dotychczas kilkakrotnie zdarzało mi się pomagać w wydawaniu książek moich znajomych, sam jednak nigdy o tym nie myślałem. Wydawało mi się bardzo mało szlachetnym zabieganie o sponsora i tak dalej. Jednak stało się i bardzo się cieszę.
     
     Na tomik Tomasza Walczaka „Blizny” składają się cztery cykle poetyckie: „Moje drugie ja” - to wiersze białe, bez tytułów; „Jesteśmy na odległość” - najstarsze teksty prozy poetyckiej; „Zacząć od siebie” oraz „Ślad twej pamięci” - proza poetycka.
     
     ***
     Tomasz Walczak: ur. w 1967 r. w Drezdenku (woj. lubuskie). Studiował na wydziale filozoficzno-teologicznym Papieskiej Akademii Teologicznej we Wrocławiu oraz kulturoznawstwo na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Absolwent wydziału Wiedzy o Teatrze - Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Od 1998 r. mieszka w Elblągu i pracuje w Teatrze Dramatycznym jako kierownik Ośrodka Kultury Teatralnej, zajmuje się także kontaktami z mediami. Założyciel, opiekun artystyczny i reżyser Teatralnego Studia Młodych Alter Ego oraz Teatru Integracyjnego Dwie Twarze. Obie formacje biorą udział w licznych przeglądach oraz festiwalach teatralnych, gdzie są zauważane i nagradzane. Odpowiedzialny m.in. za cykle pn. Elbląska Scena Literacka, Teatr przy stoliku, Turniej Wiedzy o Teatrze im. Stanisława Franczaka, Elbląski Przegląd Teatrów Offowych. Także nauczyciel-terapeuta w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 1 w Elblągu.
     

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Gratuluje Tomku! Wiersze piszesz dobre i mądre a smutne tylko o tyle o ile doświadczenia człowieka nie uczą! I nie uważam, że to był przypadek, że wygrałeś ten i wiele innych konkursów:) Dalszych sukcesów!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    aga 'idiotka';)(2006-10-30)
  • Gratuluje. Jest w tej poezji nie tylko ból, ale rzeczywiście pozytywne energie, które bardzo mi się spodobały. Jeszcze raz gratuluje sukcesu i przede wszystkim porządnej roboty poetyckiej, bo uważam że jest się czym pochwalić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mick(2006-10-30)
  • Ku chwale Drezdenka - gratulacje
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-10-31)
Reklama