Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 22-02-2018, imieniny Marty, Małgorzaty
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki

Wiadomości

Na osiedlu

Społeczeństwo

Gospodarka

Sport

Kultura

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Zalew Wiślany nocą Zalew Wiślany nocą

Z klarnetem w roli głównej

 
Elbląg, Z klarnetem w roli głównej fot. AD
Rek

W miniony piątek - po raz pierwszy w tym sezonie - w trakcie koncertu Elbląskiej Orkiestry Kameralnej w roli głównej pojawił się klarnet. Zagrał na nim jeden z najwybitniejszych polskich klarnecistów – Artur Pachlewski.

Artur Pachlewski koncertuje jako solista i kameralista w Polsce i za granicą. Sięga zarówno do klasyki, jak i utworów współczesnych kompozytorów. Jest założycielem i kierownikiem zespołów Consonare per Varsavia oraz Orchestra di Otto, a także pomysłodawcą Międzynarodowego Mistrzowskiego Kursu Klarnetowego w Warszawie. Płyty z jego udziałem były nominowane do nagrody polskiego przemysłu fonograficznego Fryderyk.
     Batutę tego wieczoru dzierżył Przemysław Fiugajski, młody dyrygent, klawesynista i dramaturg, od 2003 pracujący w Warszawskiej Operze Kameralnej.
     Artur Pachlewski nie pojawił się jednak na scenie od samego początku. Najpierw Elbląska Orkiestra Kameralna wykonała uwerturę do opery „Ifigenia w Aulidzie” Ch. W. Glucka. Pełen dramatyzmu utwór wprowadzający słuchacza w losy tytułowej Ifigenii, złożonej w ofierze przez swego ojca Agamemnona.
     Drugi utwór to już danie główne, podobnie jak kolejny. Wpierw Domenico Cimarosa i „Koncert c-moll na klarnet i smyczki”. Klasyczna kompozycja, co oczywiste, z dominującą rolą klarnetu, prowadzącego dialog ze smyczkami. Kolejny po nim to „Koncert na klarnet i smyczki” angielskiego kompozytora Alana Ridout’a. Obydwa pokazujące wachlarz umiejętności bohatera wieczoru - Artura Pachlewskiego - oraz bogactwo dźwięków wydobywających się z klarnetu.

 


     Ponieważ trwa Euro i okolice godziny 21 zajęte są doznaniami sportowymi, prowadzący koncert Przemysław Fiugajski zdecydował, że nie będzie przerwy. Tak więc po brawach dla Artura Pachlewskiego przyszedł cza na utwory wieńczące ten wieczór. „As per” Michała Moca to przesączony ogromnym niepokojem i dramatyzmem utwór przywodzący na myśl muzykę do pełnego napięcia i suspensu filmu grozy. Bardzo interesująca kompozycja i jakże odmienna od pozostałych, które usłyszeliśmy tego wieczoru. Koncert zamknęła muzyka angielskiego kompozytora Benjamina Brittena. Piękny czteroczęściowy utwór, z charakterystyczną częścią trzecią, zagraną na sam koniec ponownie w ramach bisu.
     Po ostatnich dużych wydarzeniach, koncertach z Soyoung Yoon i pokazie „Manii”, był to wieczór mający prawdziwie kameralny charakter. W żaden sposób nie umniejsza to jednak jego wartości. Wszak muzycznie stanowił przednią kulturalną odskocznię od zgiełku związanego z wydarzeniami sportowymi.

Tomasz Sulich
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama