Środa 22-08-2018, imieniny Marii, Cezarego
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Żanna Biczewska: Zła piosenka jak złe jedzenie

Elbląg, Żanna Biczewska: Zła piosenka jak złe jedzenie
Rek

Znana rosyjska pieśniarka Żanna Biczewska świętuje 40-lecie kariery artystycznej. W Polsce bywa 2-3 razy w roku. Ma też polskie korzenie i sporo nowych utworów... Żanna Biczewska była w Elblągu w czasie Międzynarodowych Spotkań Artystycznych. Zapraszamy do wysłuchania radiowej rozmowy w wersji oryginalnej - w języku rosyjskim.

A oto zapis nagrania. Wypowiedzi artystki zostały zredagowane.
     
     Agnieszka Jarzębska: Jest Pani pierwszy raz w Elblągu. Często bywa Pani w Polsce?
     Żanna Biczewska: - Przyjeżdżam dwa, trzy razy w roku. Pierwszy raz byłam w 1979 roku. Potem była przerwa. W sumie odwiedziłam Polskę ponad 60 razy. W Elblągu jestem rzeczywiście pierwszy raz i bardzo mi się podoba. Jest dużo przestrzeni, ale miasto wydaje się przytulne, mogę nawet powiedzieć, że wesołe. Są też bardzo dobrzy widzowie i dobra sala (koncert odbył się w Centrum Spotkań Europejskich Światowid - red.).
     
     - Jak Pani myśli, w jaki sposób Polacy słuchają Pani muzyki? Czy jest ona odbierana inaczej, niż w Rosji?
     - Niemcy mawiają: "muzyka nie zna granic". Czasami słuchamy piosenki, nie znając języka, w którym jest ona śpiewana, ale piękna muzyka i sposób wykonania sprawiają, że chcemy jej słuchać. W moich piosenkach liczy się tekst, sens. Mówią o mnie: Dziewczyna - bard. Nie śpiewam muzyki estradowej, takiej, jaką na przykład śpiewa w Polsce Mandaryna, Uważam, że są to głupie piosenki i mogą ich słuchać chyba tylko głupi ludzie. Chociaż oni mogą być dobrymi ludźmi, ale głupimi - nie rozumieją, że zła piosenka jest jak złe jedzenie. Ona truje. Złe piosenki są trucizną dla duszy, jak złe jedzenie jest trucizną dla naszego organizmu. Ta trucizna powoli zaczyna pracować w człowieku, zaczyna rozkładać jego duszę i dusza zaczyna gnić. W duszy zbiera się gnój. Bardzo ciężko jest się tego pozbyć. Polacy rozumieją moje piosenki. Polacy w ogóle to szczególny naród. Polska, a także Francja, to nie Ameryka. Tutaj, jak i we Francji, można oczywiście znaleźć pseudo-kulturę, ale są ludzie, którzy bardzo dobrze wiedzą, kim jest Bułat Okudżawa, Wysocki czy Biczewska. Nawet kiedy przyjeżdżałam do Polski w czasach sowieckich, a czasy były ciężkie, Polscy rozumieli, że Biczewska nie jest przedstawicielem władzy, a swojego narodu. I nigdy nie uważali mnie za sowiecką piosenkarkę, tylko za rosyjską. Jestem w połowie Polką. Moja mama jest Rosjanką, a ojciec, dziadek i pradziadek byli Polakami. Moi pradziadkowie to była szlachta, mam też swój rodzinny polski herb. Dlatego staram się jednoczyć nasze narody. My, Rosjanie, bardzo lubimy Polskę. Nie wszyscy oczywiście, tak jak nie wszyscy Polacy lubią Rosję i niezbyt dobrze o niej się wypowiadają. Ale większa część to ludzie, których chciałabym połączyć. Chciałabym pojednać Rosjan i Polaków, dlatego, że mamy podobnie trudną historię i doświadczenia okresu sowieckiego. Jak u nas mówią: jesteśmy towarzyszami w nieszczęściu. Do tej pory nie widzę w Polakach złości na naród rosyjski. Polacy rozumieją, że władza to władza, a polityka to prostytutka, która daje temu, kto więcej zapłaci, ale, że jest też naród, którego nikt o zdanie nie pyta. Może u was naród o czymś decyduje, ale u nas naród o niczym nie decyduje. Myślę, że i w innych krajach politykę uprawia się nie przy pomocy narodu, a pieniędzy. Interesami i władzą. I to trzeba zrozumieć. Bardzo mi żal wyjeżdżać już z Elbląga, dlatego, że jest tu wielu dobrych ludzi, na koncercie było też sporo młodzieży... Niedługo święta Bożego Narodzenia i Sylwester. Życzę wam wszystkim wszystkiego najlepszego, życzę wam zdrowia i dobrej, ciepłej zimy - koniecznie. I żeby dzieci nie chorowały. Żeby wszystko było dobrze, żeby nie było u was kryzysu. Życzę Państwu wszystkiego najlepszego...
     
     Posłuchaj rozmowy Agnieszki Jarzębskiej.

eswiatowid.pl
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

AMK Szkło ozdobne 7
Promocja RATY 0%
Promocja RATY 0%
AMK Meble łazienkowe 5