Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Zapraszam do Dzierzgonia

Rozmowa z Bohdanem Paczkowskim, malarzem, dyrektorem Dzierzgońskiego Ośrodka Kultury. Prace artysty oglądać można było na 22. Salonie Elbląskim.

W niewielkim Dzierzgoniu od lat organizuje pan plenery dla malarzy z całego kraju. Dziś ważne są nie tylko same przedsięwzięcia, ale także to, jak odbiera je lokalna społeczność. Jak zatem przyjmują pańskie działania mieszkańcy Dzierzgonia?
     Artyści, którzy do nas przyjeżdżają, żyją swoim życiem i z powodu charakteru pracy, jaką wykonują, i z powodu miejsca, w którym w Dzierzgoniu mieszkają. Ośrodek Kultury mieści się bowiem w wybudowanym w XVIII wieku budynku klasztoru franciszkańskiego, który położony jest nieco na uboczu. Z drugiej jednak strony wychodzą na zewnątrz i spotykają się z ludźmi. Plenery mają charakter otwarty. Każdy, kto ma na to ochotę, może wejść do Ośrodka i spotkać się z ich uczestnikami. Inna sprawa to trudna sytuacja ekonomiczna w Dzierzgoniu. Potężne, ponad 36–procentowe bezrobocie odbija się na postawach mieszkańców. Myślę więc, że wiele osób także pyta, po co organizujemy plenery i po co sztuka, skoro potrzeba najbardziej podstawowych rzeczy. Sytuacja sztuki zawsze była jednak trudna, bo nigdy nie miała szerokich kręgów odbiorców, którzy ja akceptowali. Sądzę zresztą, że Dzierzgoń nie jest wyjątkiem i podobnie jest w innych miejscowościach.
     
     Niewiele miejscowości ma własne galerie sztuki. Dzierzgoń – tak.
     Powstanie galerii związane jest właśnie z plenerami. Prace, jakie oglądać można w Dzierzgońskim Ośrodku Kultury to dary artystów, którzy do nas przyjeżdżali. Uważam, że to właśnie w opiniach ludzi, którzy przyjeżdżają z zewnątrz, znajduje się właściwe dookreślenie tego, co robimy. Ich wskazania są zdecydowanie trafniejsze od tego, co można usłyszeć od niektórych mieszkańców naszego miasteczka. Nie możemy być przecież zamkniętą enklawą i mówić, że nikogo do Dzierzgonia nie wpuścimy. My staramy się otwierać. Myślę, że kultura, sztuka, ale także turystyka, to dziś jedyne rzeczy, w których takie małe miasteczko może wygrywać, bo dużych zakładów, jak nie było dotąd, tak - podejrzewam, przez długi czas nie będzie. Od roku 1989 nikt taki się u nas nie pojawił. Zapraszam do Dzierzgonia, gdzie mieścił się niegdyś zamek komtura dzierzgońskiego i Wielkiego Szatnego Zakonu Krzyżackiego, drugi, co do wielkości po Malborku. Zapraszam do galerii, do współpracy w dziedzinie kultury i do udziału w wykopaliskach archeologicznych na wzgórzu zamkowym. Wolontariuszom zapewniamy hotel i możliwość poznania miasta.

Rozmawiała Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama