Środa 19-09-2018, imieniny Januarego, Teodora
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Tak bardzo chciałabym fruwać. Tak bardzo chciałabym fruwać.

Zapraszam do Dzierzgonia

Rozmowa z Bohdanem Paczkowskim, malarzem, dyrektorem Dzierzgońskiego Ośrodka Kultury. Prace artysty oglądać można było na 22. Salonie Elbląskim.

W niewielkim Dzierzgoniu od lat organizuje pan plenery dla malarzy z całego kraju. Dziś ważne są nie tylko same przedsięwzięcia, ale także to, jak odbiera je lokalna społeczność. Jak zatem przyjmują pańskie działania mieszkańcy Dzierzgonia?
     Artyści, którzy do nas przyjeżdżają, żyją swoim życiem i z powodu charakteru pracy, jaką wykonują, i z powodu miejsca, w którym w Dzierzgoniu mieszkają. Ośrodek Kultury mieści się bowiem w wybudowanym w XVIII wieku budynku klasztoru franciszkańskiego, który położony jest nieco na uboczu. Z drugiej jednak strony wychodzą na zewnątrz i spotykają się z ludźmi. Plenery mają charakter otwarty. Każdy, kto ma na to ochotę, może wejść do Ośrodka i spotkać się z ich uczestnikami. Inna sprawa to trudna sytuacja ekonomiczna w Dzierzgoniu. Potężne, ponad 36–procentowe bezrobocie odbija się na postawach mieszkańców. Myślę więc, że wiele osób także pyta, po co organizujemy plenery i po co sztuka, skoro potrzeba najbardziej podstawowych rzeczy. Sytuacja sztuki zawsze była jednak trudna, bo nigdy nie miała szerokich kręgów odbiorców, którzy ja akceptowali. Sądzę zresztą, że Dzierzgoń nie jest wyjątkiem i podobnie jest w innych miejscowościach.
     
     Niewiele miejscowości ma własne galerie sztuki. Dzierzgoń – tak.
     Powstanie galerii związane jest właśnie z plenerami. Prace, jakie oglądać można w Dzierzgońskim Ośrodku Kultury to dary artystów, którzy do nas przyjeżdżali. Uważam, że to właśnie w opiniach ludzi, którzy przyjeżdżają z zewnątrz, znajduje się właściwe dookreślenie tego, co robimy. Ich wskazania są zdecydowanie trafniejsze od tego, co można usłyszeć od niektórych mieszkańców naszego miasteczka. Nie możemy być przecież zamkniętą enklawą i mówić, że nikogo do Dzierzgonia nie wpuścimy. My staramy się otwierać. Myślę, że kultura, sztuka, ale także turystyka, to dziś jedyne rzeczy, w których takie małe miasteczko może wygrywać, bo dużych zakładów, jak nie było dotąd, tak - podejrzewam, przez długi czas nie będzie. Od roku 1989 nikt taki się u nas nie pojawił. Zapraszam do Dzierzgonia, gdzie mieścił się niegdyś zamek komtura dzierzgońskiego i Wielkiego Szatnego Zakonu Krzyżackiego, drugi, co do wielkości po Malborku. Zapraszam do galerii, do współpracy w dziedzinie kultury i do udziału w wykopaliskach archeologicznych na wzgórzu zamkowym. Wolontariuszom zapewniamy hotel i możliwość poznania miasta.

Rozmawiała Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

POLO z HAFTEM
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki
Ręcznik z haftem
Naszywki