Środa 16-01-2019, imieniny Włodzimierza
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Żelazo w srebro i złoto zakute (Historia jednego przedmiotu cz. 156)

 
Elbląg, Żelazo w srebro i złoto zakute  (Historia jednego przedmiotu cz. 156) (fot. MAH)
Rek

Wspólnie z Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu prowadzimy cykl pn. "Historia jednego przedmiotu", w którym prezentujemy ciekawe eksponaty i ich historię. Przedmioty codziennego użytku odnalezione przez badaczy na ziemi (a czasem i w ziemi) elbląskiej przybliżą nam jej dawnych mieszkańców. Dziś będzie o zapinkach.

Na początku naszej ery u Ujścia Wisły zaszły daleko idące przemiany. W okolicznościach, o których nadal niewiele wiemy, wśród lokalnej społeczności pojawiły się nowe wzorce kulturowe. W tym samym czasie przybyli ze Skandynawii Goci i Gepidowie. Kultura wielbarska, którą tworzyli wspólnie „tubylcy” i przybysze, odznaczała się nowinkami, które dotyczyły wielu różnych aspektów życia codziennego: gospodarowania, obrządków pogrzebowych czy nawet mody. Nowa kultura wprowadziła birytualny sposób chowania zmarłych w postaci pochówków szkieletowych i ciałopalnych. Zmianie uległy dary grobowe - widoczny jest zanik broni i narzędzi, a przedmioty żelazne zostały obłożone swoistym tabu.
     Jednym z najbardziej typowych elementów stroju wielbarskich (gockich) kobiet były zapinki. Spełniały ważną rolę „techniczną” przy spinaniu poszczególnych elementów szat, np. rozcięcia na dekolcie, równocześnie stanowiąc ozdobę stroju. Sposób ich ułożenia w grobie szkieletowym wiele mówi o roli, jaką pełniły.
     Wielokrotnie we wcześniejszych opisach dotyczących kultury materialnej Gotów podkreślaliśmy ich umiejętności i mistrzostwo w posługiwaniu się metalami, w tym szczególnie szlachetnymi, jak srebro i złoto. Znakomicie potrafili je łączyć ze sobą czy też ozdabiać nimi przedmioty wykonane z brązu bądź mosiądzu. Wyjątkowe są jednakże nieliczne żelazne zapinki, w tym tzw. grzebykowate, które są bardzo bogato zdobione srebrnymi i złotymi foliami, filigranem lub inkrustacją. Co prawda jednym z wyznaczników kultury wielbarskiej jest brak w grobach przedmiotów żelaznych, szczególnie broni. Jednak w ostatnich latach badań tej kultury zauważono, że używano ich znacznie częściej, niż do tej pory sądzono. Niezmiennym wyznacznikiem pozostał jedynie brak broni.
     Na wystawie „Goci – znad Bałtyku do Rzymu” prezentowana jest grupa żelaznych zapinek z cmentarzyska w Weklicach odkrytych w grobach położonych w niewielkiej odległości od siebie. Datowane są na II w. n.e. Odznaczają się niezwykłej urody dekoracją wykonaną różnymi technikami. Każda, z prezentowanych na zdjęciu, zdobiona była srebrnymi i złotymi foliami oraz inkrustacją i filigranem. Folie, których użyto do dekoracji zostały dodatkowo ozdobione różnego rodzaju ornamentami w kształcie linii ukośnych, falistych, wszystkie te wzory wykonano techniką wytłaczania.
     Na szczególną uwagę zasługuje największa z prezentowanych zapinek. W tym przypadku, nie tylko całą powierzchnię pokryto foliami, lecz filigranowym drucikiem ozdobiono również kabłąk oraz obydwa tzw. grzebienie. A jakby tego było mało, sprężynę zamknięto w równie pięknie zdobionej cylindrycznej puszce.
     Prezentowane zapinki stanowią znakomity przykład niezwykłego kunsztu i precyzji gockich rzemieślników, którzy wykonywali te przepiękne przedmioty niemal dwa tysiące lat temu. Trudno tylko powiedzieć, dlaczego wykonano je z żelaza - może właśnie na przekór tabu, którym je obłożono.
     Aby właściwie docenić finezję i kunszt, z jakimi artysta wykonał te przedmioty, warto odwiedzić wystawę „Goci. Znad Bałtyku do Rzymu” , która z powrotem od początku lutego przyszłego roku będzie prezentowana w Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu.
     
     

     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl sprawuje patronat medialny nad Muzeum Archeologiczno-Historycznym
Grzegorz Stasiełowicz, kustosz Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Promocja RATY 0%
AMK Kuchnia 5
AMK Kuchnia 4
Szkło ozdobne 4