Środa 20-06-2018, imieniny Bogny, Florentyny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Zamknij Zamknij
Latarnia lotnicza z 1926 roku (Nowakowo)
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Przejeżdżałem koło tej wieży setki razy i zawsze kojarzyła mi się ona z jakimiś pozostałościami po byłym PGR, a okazuje się że to niezwykle ciekawa konstrukcja. W Nowakowie stoi dobrze zachowana świetlna latarnia nawigacyjna z 1926 roku niemieckiego towarzystwa lotniczego Deutshe Luft Hansa. Jest ona jedną z 26 latarni postawionych na trasie lotniczej linii Berlin - Królewiec. W latach 20-tych ubiegłego wieku loty na tej trasie były możliwe tylko przy świetle dziennym, nocą niestety już nie. Właśnie dzięki tym latarniom, które swoim pulsacyjnym błyskom (około co 3 sekundy), możliwe było w roku 1926 uruchomienie nocnych lotów na trasie Berlin - Królewiec. Światło latarni pilot samolotu mógł dostrzec z odległości nawet 50 km. Były to czasy kiedy nie było satelitów nawigacyjnych czy GPS, ale takie właśnie latarnie świetlne były wówczas szczytowym osiągnięciem w dziedzinie nawigacji lotniczej. Latarnia w Nowakowie jest jedną z 4 zachowanych w całości do naszych czasów. Co ciekawe w Łęczu stoi identyczna latarnia - mamy więc w okolicach Elbląga dwie prawdziwe perełki historii lotnictwa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 0
    autor(2017-04-13)
  • W latach 20-tych lot z Berlina do Królewca trwał kilkanaście godzin z międzylądowaniami na lotniskach etapowych (Słupsk, Gdańsk). Prędkość przelotowa ówczesnych maszyn wynosiła około 160km/h, co może wydawać się śmiesznie mało, ale jak na ówczesne czasy pokonanie dystansu ponad tysiąca kilometrów w niecałą dobę było imponujące. W całości, oprócz wież w Nowakowie i Łęczu, zachowały się wieże w Czachowie i Kosierzewie. Blisko Elbląga stała też wieża w Tujsku, dzisiaj pozostały po niej jedynie fundamenty. Nosiła ona numer 20,w Nowakowie 21 i w Łęczu 22.Wszystkie wieże miały identyczną konstrukcję o wysokości 23,5 metra. Pilot lecący nocą, po przekroczeniu Wisły, przy dobrej pogodzie widział przed sobą trzy latarnie, w Tujsku, Nowakowie i Łęczu. Stąd do Królewca było już niewiele do pokonania. Ten system działał jeszcze w latach 40-tych. Podobny system latarni Niemcy postawili na trasach Berlin - Wrocław - Gliwice oraz Wrocław - Lipsk.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 0
    autor(2017-04-13)
  • Ale, że złomiarze. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2017-04-16)
  • Widzę, Krzysiek, że temat Cię zainteresował. Chciałem Ci wysłać moje informacje ale niestety nie mogę odnaleźć Twojego adresu :( Mam jeszcze trochę ciekawostek. Może byśmy się razem wybrali na radar o którym Ci wspominałem? Pozdrawiam!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    peter(2017-04-19)