Czwartek 15-11-2018, imieniny Alberta, Leopolda
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Pamiętajcie o Zatorzu (list Czytelnika po naszej publikacji)

 
Elbląg, Pamiętajcie o Zatorzu (list Czytelnika po naszej publikacji) Trawa na Zatorzu sięga kolan (fot. Czytelnik)
Rek

Oglądając ostatnio sondę dotyczącą dzielnicy Zatorze, przeprowadzoną przez Państwa portal, miałem wrażenie, że w opinii mieszkańców jest to jedno z lepszych miejsc do zamieszkania w naszym mieście – napisał jeden z naszych Czytelników. Wysłał też zdjęcia dokumentujące jego opinię na temat dzielnicy.

Nie uważam, że mieszka się tu źle. Jest to dzielnica jak każda inna w Elblągu, mieszkają tu ludzie o zróżnicowanym statusie społecznym czy materialnym, są pięknie zadbane ogrody przed domkami oraz zdewastowane tereny przy budynkach socjalnych – obraz, który możemy zaobserwować we wszystkich częściach miasta.
     
     Dziwne podejście władz
     
To co odróżnia Zatorze od reszty Elbląga to podejście do naszej dzielnicy włodarzy tego miasta oraz instytucji zarządzanych przez Urząd Miejski. Fakt, Witold Wróblewski zrobił to, czego poprzednim władzom się nie udało, budowa wiaduktu na ul. Lotniczej niewątpliwie poprawi samopoczucie mieszkańców, którzy każdego dnia zyskają kilka cennych minut i nie będą zastanawiać się, czy jadąca do nich karetka nie utknie na kilkanaście minut przed przejazdem kolejowym. Jest to dla mieszkańców tym bardziej wyczekiwana inwestycja, gdyż po zmianie systemu zamykania szlabanów (usunięciu dróżników), pomimo interwencji miasta w PKP (jak zapewniał Janusz Nowak), dzielnica jest odcinana od reszty miasta na długo przed oraz po przejechaniu pociągu. O ile zamknięcie przejazdu przed przejazdem pociągu można tłumaczyć względami bezpieczeństwa, to czekanie 10 minut przy opuszczonym szlabanie po jego przejechaniu jest nielogiczne i wywołuje w mieszkańcach poczucie frustracji.
     Podczas spotkania z mieszkańcami Zatorza, które odbyło się 31 stycznia 2017, prezydenci zapewniali, że nasza dzielnica jest tak samo ważna jak reszta miasta. Nieskoszoną trawę na terenach zarządzanych przez Urząd tłumaczyli słabym stanem finansowym miasta. Mamy czerwiec, w centrum widać codziennie pracowników koszących trawę, sadzących kwiaty, wysypujących korę i przycinających krzewy, aby każdy zakątek wyglądał schludnie i estetycznie. Przenosimy się na ul. Malborską – 6 wieżowców położonych obok siebie, 88 mieszkań w każdym z nich – 528 rodzin, które pomimo 15-minutowej drogi spacerem na Stare Miasto mieszkają jak na wsi. Trawa i chwasty zakrywające głowy bawiących się między blokami dzieci. Przyjeżdża ciągnik z miasta, bo ciężko skosić to już tradycyjną kosiarką – przyjeżdża, wycina kawałek po środku placu i znika. Patrząc na inne części miasta trudno stwierdzić, że problem z koszeniem trawy na Zatorzu jest podyktowany brakami w kasie miejskiej, chociaż z drugiej strony może miasto czeka na okres żniw, aby zarobić na zbożu, które rozsiało się po okolicy wywiane z karmników przedszkola nr 18.

  (fot. Czytelnik) (fot. Czytelnik)


     Stan nawierzchni dróg za torami także nie odbiega od miejskich norm, są odcinki lepsze i gorsze. Jadąc w czwartek rano do pracy zauważyłem na zbiegu ulic Hetmańskiej i Czerniakowskiej ustawiony po środku dziury na drodze znak ostrzegawczy - niby nic w tym dziwnego. Gdy wracałem do domu znaku już nie było – zamiast niego w miejscu dziury znajdowała się solidnie wyglądająca łata. Taki sam znak został ustawiony w dziurze na środku skrzyżowania ulicy Mielczarskiego (z ul. Mielczarskiego), różnica jest taka, że ten na Zatorzu został ustawiony przeszło trzy miesiące temu. Samochody jadąc w stronę przedszkola czy szkoły podstawowej, wymijając ustawiony znak niszczą położony przy nim chodnik, lub co gorsza omijają go lewą stroną jezdni. Kilka razy dziennie dochodzi do sytuacji, kiedy skręcający w prawo na tym skrzyżowaniu kierowcy jadący od strony apteki, mając dobrą widoczność z lewej strony wjeżdżają na skrzyżowanie z dużą prędkością napotykając nagle inne auto, którego kierowca postanowił pokonać przeszkodę wykorzystując lewy pas ruchu.
     Wracając do pierwszego zdania odnoszącego się do sondy wśród mieszkańców Zatorza – myślę, że po wielu latach marginalizowania tej dzielnicy przez władze miasta, ludzie przyzwyczaili się do obecnego stanu rzeczy. Zjawiska, które w innych częściach miasta są niedopuszczalne, tutaj postrzegane są już jako norma i większości mieszkańców przestały przeszkadzać. Niedługo zacznie się okres przedwyborczy, pojawi się kilku polityków z kosiarkami, inni z wiaderkiem piasku będą zasypywać dziury, a kolejni obiecają budowę metra spod kościoła przy ul. Kieleckiej, którym będzie można dojechać na Bielany. Skończą się wybory, a na Zatorzu jak było tak pozostanie.
     
     Co z Lotniczą?
     
Teren po jednostce wojskowej przy ul. Lotniczej kolejny rok ulega degradacji – kolejni prezydenci nie mogą pozyskać inwestorów, kolejni prezydenci blokują dostęp do rozpadających się budynków, w których elbląskie organizacje pozarządowe deklarują realizację zadań na rzecz mieszkańców dzielnicy. Miasto planuje inwestycje w baraki socjalne nie mając pomysłu ani partnera, który zgodnie z wymogami związanymi z rewitalizacją poprowadziłby działania miękkie skierowane do mieszkających tam lokatorów.
     Zatorze to dzielnica z dużym potencjałem. Są tu tereny, które można zagospodarować poprawiając komfort życia, oraz mieszkańcy, którzy potrafią mobilizować się obierając wspólny cel. Mam nadzieję, że w kolejnych latach uda się wykorzystać fakt, iż na niewielkich przestrzeniach mieszka tak wiele osób, zaczynając od skierowania inicjatyw ogólnomiejskich budżetu obywatelskiego na teren Zatorza czy wykorzystania możliwości, jakie daje nam inicjatywa uchwałodawcza.
     
     Tytuł i śródtytuły od redakcji

Adrian Płączyński, mieszkaniec Zatorza
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Za dużo patologii tam mieszka. Ja bym nie chciał tam mieszkać
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    12 24
    kolp(2017-06-04)
  • A mi mieszka się dobrze. Patologia jest na każdym osiedlu. Wystarczy spojrzeć na taką zawade. Kłopotliwy lokator, nozownicy. Starówka? Do najbezpieczniejszych nie należy- szczególnie w weekend. Takich przykładów i łat można doczepić do każdego osiedla. Z roku na rok zatorze zmienia się na lepsze i da się to zauważyć gołym okiem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    29 4
    (2017-06-04)
  • często jeżdżę na Zatorze ale wiaduktu jeszcze nie widziałem, więc za wcześnie chwalić nasze słoneczko przed zachodem. Dopiero gdy stanie będzie można powiedzieć cokolwiek o samopoczuciu :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 1
    (2017-06-04)
  • Już mowiłem w 2013 roku. Zatorzanie,nie oglądajcie sie na władze miasta,ktore i tak Wam nie pomogą. Odłączcie sie od Elbląga, powołajcie własną rade dzielnixy z burmistrzem. Z tego bedziecie mieli same korzysci min. mniejsze podatki itp. I wypnijcie sie na Elbląg.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 4
    / Alojzy/(2017-06-04)
  • Hahahahahaha Zatorze jednym z lepszych miejsc do zamieszkania! Ale z Ciebie śmieszek!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    9 14
    (2017-06-04)
  • Dopóki będą " baraki " na Zatorzu, opinia się nie zmieni. Niestety.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 3
    (2017-06-04)
  • " Pamiętajcie o Zatorzu " ale PO co ?? Za mało potencjalnych wyborców.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 4
    Hę..??(2017-06-04)
  • Mieszkam na Lotniczej . Najlepsze miejsce a mieszkałam w różnych dzielnicach. Wszędzie znajdziesz patologię. Odstrasza jedynie ul. Skrzydlata i baraki jedynie z wyglądu. A przede wszystkim wszędzie jest blisko
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    9 2
    (2017-06-04)
  • O ty mieszkasz pewnie na jakiejś mcherowej dzielnicy pewnie !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 3
    Eg (2017-06-04)
  • ....wole mieszkać na zatorzu bo naprawdę się dobrze żyje niż na jakiejś mcherowej dzielnicy, typu diaczenki , bazynskiego co w każdej klatce jakiś dziad na oknie wisi....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 4
    Pl..(2017-06-04)
  • baraki nie straszą jedynie z wyglądu. .. .strach obok przejść. latem to chyba niemal wszyscy pod klatką mają 3 promile. Dzieci tylko żal.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 1
    orety(2017-06-04)
  • z opisu załączonego zdjęcia: trawa na Zatorzu sięga kolan. .. ośwadczam, że właśnie dla tego tam jeżdżę aby spacerować z drugiwgo końca miasta. Trawa sięgająca kolan to coś tak pięknego w tym własnie miejscu, jest przestrzeń, sa kwiaty ląkowe ktorych w innych wyciętych dzielnicach nie spotkasz. Niech tak zostanie :))))) Nam się to podoba
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 6
    (2017-06-04)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Czapka z nadrukiem
Ręcznik z haftem
POLO z HAFTEM
Polar z haftem