Czwartek 18-10-2018, imieniny Łukasza, Juliana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Linia numer 13 powróciła na pętlę Łódzka Linia numer 13 powróciła na pętlę Łódzka

Cechą klimatu jest zmienność

Elbląg, Cechą klimatu jest zmienność (fot. AD)
Rek

Ten wykład ma temperować zapędy dziennikarzy, którzy uwielbiają tematy katastroficzne. To spotkanie pozwoli spojrzeć na klęski żywiołowe z zupełnie innej perspektywy – powiedział prof. Jerzy Cyberski podczas czwartkowego (4 marca) wykładu otwartego w PWSZ. Poprosiliśmy go o wyjaśnienie tej kwestii.

Agnieszka Jasionowska: – Czy mógłby Pan wyjaśnić, co miał Pan na myśli, mówiąc o ukróceniu zapędów dziennikarzy zajmujących się klęskami żywiołowych?
     
Jerzy Cyberski: – Często spotykam się z tym, że muszę nieco temperować wypowiedzi dziennikarzy. Przykładowo, mamy dwa dni mrozów, powiedzmy 12 stopni poniżej zera i oni pytają się mnie, czy to jest już koniec globalnego ocieplenia. Występują dwa dni ze sztormem i znów słyszę pytanie – czy tak będzie zawsze, czy zmienia się nam klimat? Nie, klimat nam się nie zmienia. Jak zawsze mawiam, typową cechą klimatu jest jego zmienność. Po prostu czasami zdarza się, że któregoś roku jest więcej tych skrajności, a czasami mniej, ale jak byśmy wzięli statystyki z jednego dziesięciolecia i drugiego dziesięciolecia, to takich dużych zmian nie ma. Jak byśmy policzyli liczbę sztormów w poszczególnych latach w Polsce, to nie jest ona taka sama każdego roku. Czasami jest ich więcej, czasami mniej, ale nie można na tej podstawie prognozować, że jak w tym roku jest ich mniej, to znaczy, że za rok w ogóle ich nie będzie. To tak, jak byśmy próbowali wysnuć osąd na temat zachowania się nastolatków po jednym zdarzeniu pobicia i powiedzieć, że dzisiejsza młodzież jest rozwydrzona, bo przecież tak nie jest. Wcześniej bywały również takie ekscesy młodych ludzi. Natomiast jeśli chodzi o anomalie pogodowe, to trzeba umieć wyciągać wnioski przede wszystkim pod kątem umiejętnego dostosowania się do grożących zdarzeń.
     
     – Podczas wykładu padło stwierdzenie, że anomalie pogodowe są czymś zupełnie normalnym. W takim razie, co możemy zrobić, żeby zapobiegać zagrożeniom, jakie niosą niszczycielskie siły przyrody na Żuławach?
     
Ważne jest, żeby nie sadzić drzew, które się łatwo łamią, szczególnie topole, blisko dróg i domów. Nie należy otaczać parkingów wysokimi drzewami, które przy większym podmuchu wiatru zwalą się i zniszczą samochody. Nie należy na Żuławach budować domów z piwnicami. Można postawić dom, a garaż zrobić na podwyższeniu, żeby – jak przyjdzie woda – uniknąć zniszczeń. A co zrobili mądrego Amerykanie? W 1993 roku była katastrofalna powódź w dorzeczu Missisipi – jedna z największych w historii Stanów Zjednoczonych. Po tej powodzi rząd wyszedł z inicjatywą, żeby przesiedlić wszystkich mieszkańców, dalej i wyżej od rzeki. Ludzie, którzy zgodzili się na to, otrzymali 50 proc. dofinansowania od państwa – to było mądre rozwiązanie. Firmy ubezpieczeniowe powiedziały tak: my was tutaj nie ubezpieczymy od powodzi, chcecie, to traćcie, ale na własną odpowiedzialność. Jak wiadomo, najlepiej do ludzi trafia informacja, która uderza ich po kieszeni.
     Po zeszłorocznych doświadczeniach powodziowych w Tolkmicku, Suchaczu, Nowakowie i Elblągu może warto przemyśleć opcję przesiedlenia ludności z terenów szczególnie zagrożonych, by historia przestała się powtarzać, a powiedzenie: „mądry Polak po szkodzie” stało reliktem przeszłości.
     

Agnieszka Jasionowska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Czyli wracamy do rozumu?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    klm(2010-03-09)
  • Nareszcie jakiś rozsądny głos. Już nie można słuchać tego lewackiego bełkotu ekooszołomów. Co chwila jakiś podatek od oddychania (co2) albo inna danina. Trzeba żyć z naturą a nie ciągle ją kształtować i zmieniać na swoja modłę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ryś(2010-03-09)
  • Jestem biologiem, ale też szlag mnie trafia od tego oszołomskiego bełkotu o globalnym ociepleniu. Ziemia ma 4 miliardy lat, a klimat obserwujemy o raptem 200 i już się niektórym wydaje, że wszystko wiedzą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    orient(2010-03-09)
  • Żuławy należy zabezpieczać przed powodzią, niektórzy najchętniej by je zalali i byłby swięty spokój !! A tu nic się nie robi od lat !!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-03-09)
  • Super, nareszcie jakiś mądry głos w tej sprawie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    cieszę się(2010-03-09)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Domena funkcyjna .com.pl
Hosting WWW BIZNES
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok (bez czytnika)