Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 18-01-2018, imieniny Małgorzaty, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Zalew przeżyźniony

We wrześniu w Sztutowie odbyły się warsztaty naukowe, których organizatorem był Instytut Politechniczny PWSZ w Elblągu, a uczestnikami - studenci z Rosji, Niemiec, Łotwy, Białorusi, Ukrainy, Słowacji i Polski oraz uczniowie I LO w Elblągu. Młodzież badała stopień zanieczyszczenia wód rzek Żuław Wiślanych. Dr Bożena Graca z Uniwersytetu Gdańskiego i dr Agata Rychter z PWSZ skomentowały dla nas wyniki tych badań.

„Azot i fosfor to tzw. składniki pokarmowe (sole biogeniczne). Są one niezbędne między innymi dla rozwoju roślin, zarówno wodnych, jak i lądowych, jednak ich nadmiar w środowisku powoduje jego przeżyźnienie, zwane eutrofizacją. Proces eutrofizacji uległ przyspieszeniu w minionym stuleciu w związku z gwałtownym wzrostem demograficznym, z zakładaniem kanalizacji w miastach i wprowadzaniem do rolnictwa nawozów sztucznych. Zarówno nawozy sztuczne, jak i ścieki są źródłem soli biogenicznych. W efekcie problem ten dotyka coraz większej ilości akwenów wodnych.
     Wzrost żyzności akwenów wodnych w początkowej fazie może wpływać korzystnie, np. na rybołówstwo. Taka sytuacja miała miejsce w Bałtyku, gdzie w latach 80-tych ubiegłego wieku połowy były ok. dziesięciokrotnie wyższe niż przed wojną i kilkudziesięciokrotnie wyższe niż na początku wieku. Jednak w miarę postępu, eutrofizacja prowadzi do degradacji środowiska. Przykładowo, w latach 50-tych ubiegłego wieku dno Zatoki Puckiej pokrywały łąki podwodne będące siedliskiem życia licznych organizmów. Ale już pod koniec lat 80-tych 70 proc. obserwowanej powierzchni dna zatoki pokrywały podobne do waty brunatne glony Pilayella litoralis, a wiele powszechnych kiedyś gatunków ryb i roślin obserwowano sporadycznie lub wcale.
     Tak więc niezmiernie ważne jest podejmowanie wszelkich działań ograniczających eutrofizację. Pierwszym krokiem jest rozpoznanie stanu środowiska pod kątem stężeń soli pokarmowych. Przede wszystkim trzeba podkreślić, że przeprowadzone podczas międzynarodowych warsztatów badania polegały na jednorazowym pomiarze stężeń soli pokarmowych. Trudno zatem uznać uzyskane wyniki za reprezentatywne dla dłuższego okresu. Próbki wody do analizy zebrano na trzech stacjach: w pobliżu pól uprawnych, przy siedlisku (mała wioska) oraz przy przepompowni, która odprowadza wody do Wisły Królewieckiej. Najwyższe stężenia amoniaku (średnio 4,8 mg/dm3) obserwowano w pobliżu pól uprawnych, co wskazuje na ich silne nawożenie. Nawozy mogą zawierać zarówno azot jak i fosfor, jednak związki azotu łatwiej niż fosforu wypłukują się z gleby. Najwyższe stężenia fosforanów wystąpiły w pobliżu gospodarstw (0,61 mg/dm3). Ich źródłem są tu prawdopodobnie ścieki bytowe bogate zwykle w związki fosforu, który jest składnikiem np.: proszków do prania. W rejonie przepompowni, gdzie wody spływające z polderu podlegają mieszaniu, stężenia zarówno badanych związków fosforu: P-PO4 (0,37mg/dm3), jak i azotu: N-NO3 (0,05mg/dm3) i N-NH4 (0,39 mg/dm3) były również wysokie, jednak niższe niż na pozostałych dwóch stacjach pomiarowych.”
     
     Organizatorem warsztatów „Wisła - ekologia, kultura, środowisko” był Instytut Politechniczny PWSZ w Elblągu.

oprac. PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama