Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 18-11-2017, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Park Dolinka Park Dolinka

Gdy kupujemy produkt podczas pokazu

Ostatnimi czasy bardzo modne stało się robienie zakupów podczas prezentacji wykonywanych czy to w domach, hotelach czy też i w sanatoriach. Taka forma jest z pewnością wygodniejsza od typowej bieganiny po sklepach. Podczas takiego spotkania czujemy się rozluźnieni siedząc w wygodnych fotelach. Prezentujący staje na środku przedstawiając nam produkt w pełnej krasie z wyróżnieniem wszelkich jego walorów zarówno użytkowych jak i estetycznych. Jesteśmy pod wielkim wrażeniem nie tylko kunsztu, erudycji, elegancji, humoru i stylu tej osoby, ale i towaru jaki jest przedmiotem tego widowiska. Zgromadzeni goście z chęcią odpowiadają na zadawane pytania, są proszeni do pomocy przy poszczególnych etapach prezentacji, stając się w tym momencie uczestnikami show.

W pewnym momencie prezentujący upewnia się czy dany produkt wzbudził pożądane emocje u konsumentów po czym przedstawia cenę produktu, która może okazać się dość wysoka. Dostrzegając zdumienie na twarzach widowni postanawia wyjąć z „kapelusza królika”, czyli produkt, który akurat dziś i tylko dla nas jest za darmo. Tych produktów może być nawet kilka i to już zaczyna przemawiać do potencjalnego kupca – kupię jedną rzecz, a dostanę gratis np. dwa inne produkty. W ten sposób można zdobyć i najbardziej sceptycznego klienta.
     Większość z nas lubi nowinki techniczne i z pewnością dzięki takim pokazom możemy je poznać. Zapewne wielu rzeczy potrzeba nam do szczęścia, ale też i wiele rzeczy chcielibyśmy po prostu mieć.
     Jednak musimy być rozsądni zawierając umowę kupna - sprzedaży. Zapewne nie każdy z nas idąc na zakupy planuje wydać od razu kwotę np. 5000 zł. Determinanty, które sprawiają że zastanawiamy się to: przede wszystkim cena, myśl czy jest to nasza potrzeba czy tylko zachcianka, czy jest w stanie spełnić nasze oczekiwania. I zwykle udajemy się do kolejnego sklepu skłaniając się do dokonania pewnej analizy porównawczej podczas, gdy prezentujący robi to za nas.
     Podczas takich spotkań nierzadko wartość wystawianych towarów przewyższa kwotę powszechnych zakupów. Niestety zdrowy rozsądek, który zwykle nam towarzyszy gdzieś umyka, pozostaje tylko zauroczenie i impuls. Decyzję z pewnością pomaga nam podjąć propozycja zakupu na raty. Nie mamy pieniędzy w tej chwili, ale przecież mniejsze kwoty jesteśmy w stanie zapłacić.
     Na co należy zwrócić uwagę dokonując tego typu zakupu:
     - zwróćmy uwagę na to czy dany produkt nie jest uszkodzony,
     - czytajmy uważnie umowę przed podpisaniem zarówno tę część umowy dotyczącą samego produktu jak i tę dotyczącą zakupu na raty,
     - w razie, gdyby w takiej umowie nie było informacji na temat prawa odstąpienia od umowy zawieranej poza lokalem przedsiębiorstwa należy sięgnąć po ustawę z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. 2000 Nr 22, poz. 271 ze zm.)
     - zapytajmy również czy do naszego produktu dołączony jest dokument gwarancyjny (jeśli takiego nie ma to konsument w przypadku stwierdzenia niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową może złożyć jedynie reklamacje na podstawie ustawy z dnia 27 lipca 2002.r o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. 2002 Nr 141, poz. 1176 ze zm.).

Ewelina Antczak - Bobińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A przede wszystkim: - zastanów się, czy Ci ten produkt w ogóle jest potrzebny, - zastanów się, dlaczego go nie ma w "normalnej" sprzedaży, skoro jest taki "jedyny w swoim rodzaju" i "unikalny" - z reguły w marketach AGD itp. są produkty jeśli nie lepsze to o porównywalnych parametrach za dużo niższe pieniądze, - przeczytaj "Wywieranie wpływu na ludzi" R. Cialdiniego i sam zobaczysz jak Ci sprzedawcy pięknie Tobą manipulują; -))))) Życzę rozsądku :-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    frankowski(2009-03-14)
  • Sam kiedyś sprzedawałem w ten czy podobny sposób różne produkty i znam ludzi który obecnie tym się zajmują :) UWAGA: nie kupujcie niczego od takich ludzi i na tego rodzaju prezentacjach, gdyż jest to jedno wielkie nabieranie ludzi w butelkę :) Produkty są najczęściej byle jakie i od 5 do 20x droższe niż podobne lub lepsze w "zwykłych" sklepach :D Pozdrawiam!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-03-14)
  • Pracuję w hotelu i średnio 2 razy w tygodniu wynajmujemy salę na pokazy tego typu firm. Starsi ludzie w niespotykanej liczbie przybywają skuszeni jakimiś prezentami, a potem w amoku kupują co popadnie i to za konkretną kasę. Po totalnym wypraniu mózgów wychodzą z cudownymi kołderkami za jedyne 1500 zł. Czasami aż chce się krzyczeć i ostrzegać tych ludzi, ale cóż. .. firmy te działają legalnie, a ludzie przychodzą i kupują dobrowolnie. Dobrze, że pojawił się taki artykuł - może choć kilka osób uda się ostrzec.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MCH(2009-03-14)
  • Taa. .. moja mama niedawno poszła na taki pokaz no i niestety zauroczona pokazem, i z przepranym mózgiem kupiła taką kołderkę za 1500 zł. A że nie miała wystarczającej kasy no to oczywiście na raty ją kupiła i choć chciała na 10 rat, to umowy były tylko i wyłącznie na 36 rat, gdzie przy ratach koszt tej kołderki już wzrósł dwukrotnie. .. Pokazałem, jej, że takie kołderki w sklepach internetowych kosztują 700 zł, to i tak twierdziła, że ta jej za prawie 3000 zł jej zdecydowanie lepsza, bo jest oryginalna z jakiejś wełny lamy czy merynosa czy czegoś tam takiego i chociaż tamte były z tego samego materiału to i tak nie wytłumaczysz. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    vkx(2009-03-15)
Reklama