Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Korków nadszedł czas...

Elbląg, Korków nadszedł czas... (fot. archiwum portEl.pl)

Język angielski, matematyka, fizyka i chemia – to przedmioty, z których uczniowie najczęściej pobierają korepetycje. O tym, że wiedza słono kosztuje, wie każdy, kto kiedykolwiek korzystał z tego typu pomocy. Sprawdziliśmy, jakie w tym roku szkolnym obowiązują ceny na elbląskim rynku korepetycji.

Nauczyciele przedmiotów ścisłych i języków obcych nie mogą narzekać na brak pracy po zajęciach lekcyjnych. Od początku września odbierają telefony w sprawie prywatnych lekcji. - Mam wypełnione prywatnymi lekcjami całe popołudnia, muszę już odrzucać kolejne propozycje – mówi elbląska anglistka.
     Cennik korepetycji jest zróżnicowany. Za lekcję angielskiego u nauczyciela z wieloletnim stażem zapłacimy w granicach 45-65 zł za godzinę zegarową (cena zawiera też przygotowane przez nauczyciela materiały), podczas gdy student anglistyki swoje usługi wycenia nawet na 15 zł. I potrafi jeszcze dojechać do ucznia. Nauczyciele są bardziej wygodni, więc w większości przypadków przyjmują swoich uczniów w domu. Ci, którzy jednak dojeżdżają do ucznia, wliczają dojazd do ceny lekcji.
     Cena „korków” z matematyki, chemii i fizyki waha się od 20 do 50 zł za godzinę zegarową. Najtaniej za korepetycje zapłacimy studentom (20 zł), więcej doświadczonym nauczycielom (40-50 zł).
     - Od wielu lat udzielam korepetycji z matematyki i fizyki – mówi elbląska nauczycielka. - Z moich usług korzystają uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów oraz szkół średnich, a także studenci. Cena za godzinę zegarową jest różna, w zależności od tego, czy uczę dziecko znajomych czy obce. Waha się w granicach 30-40 zł. Powody pobierana korepetycji są różne. Często jest tak, że rodzic nie umie pomóc swojemu dziecku, dlatego zwraca się do mnie z prośbą o pomoc. Zdarza się, że dziecko jest ambitne i potrzebuje niewielkiej pomocy, bo tylko czegoś nie zrozumiało. Często też dlatego, że nie uważa na lekcjach.
     Im mniej popularny przedmiot, tym cena za usługę niższa. Godzina „korków” z historii i geografii to średnio 30 zł za godzinę zegarową, korepetycji z tych przedmiotów poszukują głównie maturzyści. Nieporównywalnie mniejszym zainteresowaniem w stosunku do języka angielskiego cieszy się także język niemiecki (25-35 zł za godzinę zegarową), który coraz rzadziej zdawany jest na maturze.
     Z korepetycji z języka polskiego uczniowie korzystają doraźnie, przeważnie w chwili zagrożenia oceną niedostateczną lub gdy chcą dobrze przygotować się do matury pisemnej.
– Korepetycje z języka polskiego to koszt 30 zł za godzinę zegarową - mówi elbląska polonistka. - Uczniowie sporadycznie lub w ogóle nie korzystają z pomocy w przygotowaniu do matury ustnej, bo są bardzo dobrze przygotowywani na lekcjach języka polskiego. Zainteresowani są pomocą w tworzeniu własnego tekstu.
     Rodzice nie żałują pieniędzy na swoje pociechy, szczególnie gdy zależy im, by jak najlepiej zdały maturę. – Moje dziecko pobierało lekcje z języka angielskiego, matematyki i chemii – mówi mama tegorocznego maturzysty. - Był to dla mnie spory wydatek, ale i konieczność. Za każdą z tych lekcji płaciłam 50 zł za godzinę zegarową. Nie są to zmarnowane pieniądze. Moje dziecko dobrze zdało maturę i dostało na wymarzone studia. Szkoda tylko, że czasami nauka w szkole nie wystarczy…
     
     Szukasz korepetytora? Kliknij w ten link!
     

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Ja na przykład bym się nie ośmielił być tak niezaradnym, żeby naciągać rodziców na korepetycje i z angielskiego i z chemii i z matematyki. Za 50 zł za godzinę. Robiłbym wszystko, żeby samemu się nauczyć, bo to nie są małe pieniądze. No ale są dzieci i bachory.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    10 10
    (2014-09-11)
  • Wszystko zależy od oczekiwać. Jak chcesz tylko zdać matury to sam się nauczysz. Jak chcesz osiągnąć średnie wyniki, a jesteś niegłupi i chodzisz do niegłupiej szkoły to też dasz radę. Ale jak podchodzisz do sprawy bardziej ambitnie i chcesz na przykład pójść studiować medycynę, to żadna elbląska szkoła nie przygotuje Cię żeby rozszerzenie z biologii i chemii napisać minimum po 85% każde i nierzadko jeszcze rozszerzoną matmę lub fizykę na podobny wynik, a to wszystko obok obowiązkowych matur z polskiego, angielskiego i matmy. Zdarza się, że ktoś uczy się sam i takie wyniki osiągnie, ale to nieliczne przypadki, większość takich korzysta z korków, a rodzice jak chcą by ich dzieci spełniły swoje marzenie o zawodzie, a nierzadko marzenie rodziców są gotowi płacić pieniądze za korki u egzaminatorów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 1
    (2014-09-11)
  • Kiedyś chodzenie na korepetycje, to był wstyd. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    lwiątko(2014-09-11)
  • do ustnej z polskiego są przygotowywani na lekcjach buahaha, mowa o prezentacjach?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    (2014-09-11)
  • Korki z historii????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    afadasd(2014-09-11)
  • Niektórzy siedzą w domu godzinami ale czasem własna nauka nie wystarcza, bo (tak jak w moim przypadku) n-l nie umie do mnie trafić / nie umie uczyć, więc sama siedzę w domu. Znajdę jakiś sposób, a okazuje się, że idę złym torem. Potem to wychodzi, a niektórzy nauczyciele mają po prostu wyj.. na uczniów, odwalić robotę i iść do domu. tyle
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    ehhelbląskieszkoły(2015-04-26)
Reklama