Środa 19-09-2018, imieniny Januarego, Teodora
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Miała być praca...

"W dniu 15.03.2004 r. podpisałem kontrakt o pracę na terytorium Hiszpanii" - napisał do nas jeden z Czytelników.

Dzień dobry. Teraz to już myślę, że nie można w nic wierzyć. W dniu 15.03.2004 r. podpisałem kontrakt o pracę na terytorium Hiszpanii. Jeździłem do Warszawy na rozmowy kwalifikacyjne na których byli obecni przedstawiciele ministerstwa pracy, ambasady Hiszpanii oraz przedstawiciel przedsiębiorstwa, które gwarantowało zatrudnienie (chyba tylko słowne), w momencie otrzymania wizy pracowniczej powiadomiono mnie, że zostanę powiadomiony telefonicznie o czasie podjęcia pracy. Czekałem, czekałem i wreszcie postanowiłem sam zadzwonić, a tu nic nikt nie odbiera, zacząłem wysyłać faxy, i nie mam żadnej odpowiedzi, próbowałem uzyskać informacje w ambasadzie i jak na razie cisza. A wydawało mi się, że jeżeli w rozmowach biorą udział tak poważne instytucje, to nie mam się czego obawiać, tylko że powoli zaczynam zastanawiać się nad legalnością tego kontraktu. Jeżeli jest to możliwe to bardzo bym prosił o poradę co mam dalej robić i do kogo mam zadać to pytanie: - Co jest z moją pracą i podpisanym kontraktem?
     
     Bez zaznajomienia się z treścią kontraktu, nie jest możliwe udzielenie właściwej odpowiedzi na pytanie. W tej sytuacji możemy jedynie doradzić kontakt z ministerstwem pracy, o ile faktycznie jego przedstawiciele brali udział w opisywanych czynnościach.
     
     Kancelaria Radcy Prawnego Rafał Kasprzycki

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok Mini
Czytnik kart kryptograficznych
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata