Środa 12-12-2018, imieniny Joanny, Aleksandra
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Milczące umów przedłużanie

Wiele działających na naszym rynku firm, w szczególności te świadczące różnorakie usługi, stosuje praktykę przedłużania umów zawartych z nieświadomymi swych praw klientami. Przede wszystkim firmy stosują tzw. „milczące” przedłużenie umowy.

Praktyka polega na tym, że wyznacza się konsumentowi bardzo krótki termin na rozważenie, czy od umowy odstąpić, czy ją przedłużyć. Czasem termin jest tak krótki, że zanim zdołamy zapoznać się z pismem dostarczonym przez pocztę (!) i skontaktować się z przedsiębiorcą, okazuje się, że umowa już została automatycznie przedłużona, a następną szansę na wygranie z czasem i z przedsiębiorcą mamy za rok.
     Wątpliwe jest, czy tego typu praktyka zgodna jest z prawami konsumenta. Mamy tu bowiem do czynienia z przyjęciem oferty poprzez milczącą zgodę. Przypomnieć należy, że forma taka, o ile nie zostanie przewidziana w umowie, jest niedopuszczalna w stosunkach z konsumentem, a Kodeks cywilny zezwala na nią jedynie wyjątkowo - w odniesieniu do umów zawieranych pomiędzy przedsiębiorcami pozostającymi z sobą w stałych stosunkach gospodarczych.
     Warto zaznajomić się z przepisem art. 385 (3) kc, który uświadomi nam, na ile stosowanych przez przedsiębiorców praktyk nie musimy się godzić. Przepis ten zawiera katalog niedozwolonych postanowień umownych, które, nawet jeśli znajdą się w zawartej przez nas umowie z przedsiębiorcą, po prostu nas nie obowiązują!
     Należy uważać na powszechne próby wykorzystywania naszej niewiedzy w zakresie praw konsumentów. I tutaj właśnie, w punkcie 18 wskazanego przepisu, za takie niedozwolone postanowienie uznaje się sformułowanie, że umowa zawarta na czas oznaczony ulega przedłużeniu, o ile konsument, dla którego zastrzeżono rażąco krótki termin, nie złoży przeciwnego oświadczenia. Podkreślić jednak należy, iż zakaz nie obowiązuje, jeżeli damy konsumentowi odpowiedni czas na „milczące” przedłużenie umowy. Zawsze przy tym, zdaniem Głównego Inspektora Handlowego, musimy precyzyjnie określić, po jakim czasie milczenia umowę można będzie uznać za zawartą. Okres ten musi być wystarczający, żeby sprostać wymogowi udzielenia konsumentowi rzetelnej, prawdziwej i wyczerpującej informacji o oferowanych usługach.
     Wyjątkiem w zakresie milczącego przedłużania umowy w sprawach, z którymi stykamy się na co dzień, jest milczące przedłużenie umowy najmu. Zgodnie z art. 674 kodeksu cywilnego, jeżeli po upływie terminu oznaczonego w umowie albo w wypowiedzeniu najemca używa nadal rzeczy za zgodą wynajmującego, poczytuje się w razie wątpliwości, że najem został przedłużony na czas nieoznaczony.
     Szeroko pojęte prawo konsumentów chroni nas przed niedozwolonymi praktykami silniejszych od nas przedsiębiorców i przed wykorzystywaniem naszej niewiedzy w zakresie przysługujących nam praw. Warto więc znać chroniące nas przepisy, a przynajmniej mieć świadomość, że nie na wszystko, co zawarte jest w napisanej zwartym i małym druczkiem umowie, musimy się godzić.
     
     
C.P.F. Krislex
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Właśnie z czymś takim miałam ostatnio do czynienia. Firma telekomunikacyjna oferująca usługi internetowe - z których korzystam - przedłużyła mi umowę o kolejny rok pomimo że nic nie podpisałam. Pracownik firmy tłumaczył iż wraz z OSTATNIM rachunkiem przychodzi pismo informujące o upływie terminu na który zawarta była umowa i jeśli nie chcemy nadal korzytsać z tej usługi należy odesłać dane pisemko. Nie dostarczenie tego pisma do siedzimy firmy jest równoznaczne z akceptacją i przedłużeniem umowy o kolejny rok. Niestety ostatni rachunek dochodzi zazwyczaj już po przedłużeniu przez firmę umowy. Chcąc skorzystać z innej promocji należy wtedy oddać firmie upusty, które otrzymywaliśmy w czasie trwania tej umowy... Uważam, że to zagranie bardzo nie "fer" czuje się oszukana, gdyż bez mojej zgody i wiedzy narzuca mi się kolejną umowę... Takiej ustawy nie powinno być w ogóle, jest to niezgodne z prawami człowieka i konsumenta, który sam powinien decydować a nie biernie przyjmować narzucane mu przez innych umowy itp.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-12-04)
  • czyli jak to jest ajk mi plus np rpzedluzy umowe to ma prawo czy nie bo zro konkretow tu napisano
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-12-05)
  • wypisz wymaluj neostrada... zapomniałam że minął rok od poprzedniej umowy i zafundowali mi trzykrotną podwyżkę rachunku, o której dowiedziałam się dopiero po jego otrzymaniu... jak poszłam protestować to okazało się, że mogę płacić mniej, ale dopiero po podpisaniu kolejnej umowy na czas określony i od następnego miesiąca... K.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-12-06)
  • A moim zdaniem to ludzie sami sa sobie winni! Ja tam akurat pilnuje wszystkich terminow, teraz znaczy to wogole czekam az mi sie skonczy umowa promocyjna na internet i chce skorzystac od razu z innego opratora ale dam wyjscie mojemu obecnemu, jesli chca zebym nadal od nich korzystal niech zapraponuja cos atrakcyjnego! Tak samo czekam na komorke, bo chce z innej oferty skorzystac!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    gles(2006-12-26)
  • zaproponowali mi neostradę 1024 za 76,01 zł. Tzn. 3 zl więcej jak miałam dotychczas, a była prędkość 256 za 71,98 zł. Oczywiście umowa roczna.A jak chcesz taniej z prędkościa 512 na rok, to takiej nie ma i już cię maja.A jak bym chciała też 256 , ale nie za wyższą cenę, to tego nie ma. W sumie po co mam płacic za prędkość , mi się nie spieszy i tak przecież znajdę w inernecie to co mi potrzeba z prędkością 256.Moim zdaniem to jest zmuszanie uzytkownika inernetu do wykładania większych pieniędzy z kieszeni, aby TP lepiej się żyło, a nie żebym ja miała z tego pożytek przy minimalnych kosztach.Tu się wcale o nas nie mysli tylko o naszych pieniądzach.To już jest monopol, a miało go nie być.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    grająnanosie(2006-12-28)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Czapka z nadrukiem
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki
T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA
Naszywka HERB ELBLĄGA