Środa 18-07-2018, imieniny Szymona, Kamila
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Na lodzie...

- Czy spółdzielnia może zmusić do wpłacenia wkładu, który zabiorą spadkobiercy czy zostanie po prostu do swej śmierci najemcą, a nie członkiem spółdzielni? Czy może on po sprawie spadkowej sądownie domagać się na podstawie np. zasiedzenia chociaż części wkładu mieszkaniowego, który otrzymają spadkobiercy - pyta Pan Krzysztof.

Na wstępie chcę podziękować za wyczerpującą odpowiedz na moje pytanie. Mam jeszcze pytanie a propos tego przypadku. Z pasierbicą, która zmarła, mieszkał ojczym przez 15 lat w nowym spółdzielczym lokatorskim mieszkaniu. W sprawie o stwierdzenie nabycia spadku wystąpi dwoje dzieci rodzeństwa zmarłej - jedyni spadkobiercy ustawowi i one otrzymają spadek (jedynie wkład budowlany, bo naprawdę nic wartościowego nie pozostało prócz starych mebli). Okaże się, że wkład mieszkaniowy dostanie dwoje ludzi z drugiego końca Polski, nie utrzymujących 20 lat kontaktu z pasierbicą i ojczymem i bez skrupułów zabiorą 20 tys. wkładu mieszkaniowego, a ojczym - osiemdziesięcioletni, niechodzący od 9 lat, oddający kiedyś przez kilka lat całą wypłatę pasierbicy na to, by mogli wpłacić wkład mieszkaniowy, gdyż on zarabiał dwa razy więcej niż ona - po wprowadzeniu się do mieszkania lokatorskiego łożył na utrzymanie swoją wypłatę, a później emeryturę - będący pod opieką innego krewnego, od momentu śmierci pasierbicy, pozostanie "na lodzie".
     Czy spółdzielnia może zmusić go do wpłacenia wkładu, który zabiorą spadkobiercy czy zostanie po prostu do swej śmierci najemcą, a nie członkiem spółdzielni? Czy może on po sprawie spadkowej sądownie domagać się na podstawie np. zasiedzenia chociaż części wkładu mieszkaniowego, który otrzymają "spadkobiercy", dzięki świadkom - swoim innym krewnym, sąsiadom na to, że w dużej mierze on przyczynił się do wpłacenia wkładu mieszkaniowego, a następnie łożył na wspólne utrzymanie siebie i pasierbicy? Gdyby pierwszy umarł ojczym z emeryturą 800 PLN, a nie pasierbica z emerytura 450, to ona by sobie raczej nie poradziła finansowo z utrzymaniem w mieszkaniu 50 m kw. Czy już nic nie można zrobić, aby odebrać oficjalnym spadkobiercom chociaż części wkładu mieszkaniowego, który otrzymają? Bardzo prosiłbym o odpowiedź.
Z poważaniem Krzysztof T. (nazwisko znane Redakcji) - krewny wspomnianego ojczyma
     
     
     Przepisy są takie, jakie są i spadkobiercy ustawowi są jasno określeni. Każdy może dochodzić swoich praw przed sądem, lecz w tym przypadku sukcesu nie wróżę, jednak może Pan skonsultować sprawę z adwokatem. Natomiast ważna jest inna kwestia. W Polsce bardzo rzadko korzysta się z tak powszechnej na świecie formy testamentu. Wszak każdy może dowolnie rozporządzić swoim majątkiem i ustanowić spadkobierców. Warto o prawa i interesy najbliższych czy najukochańszych zadbać za życia. Jeżeli tego się nie zrobi - obowiązuje ustawa.
     Kancelaria Radcy Prawnego Rafał Kasprzycki
     
     

***

     
     Zobacz także: "Prawo do lokalu"

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Soczewki progresywne 390zł
Okulary korekcyjne XAVIER GARCIA
Okulary korekcyjne EVA MINGE
Okulary korekcyjne GIANFRANCO FERRE