Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

30 listopada godz. 9.14 Uff - nareszcie jesień! 30 listopada godz. 9.14 Uff - nareszcie jesień!

Opowieść o róży

Elbląg, Opowieść o róży (fot. Damian Matwiejczyk)

Od wieków róża jest najwspanialszą ozdobą ogrodów. Wiosna to bardzo ważny okres dla krzewów róż, ponieważ od całej serii zabiegów pielęgnacyjnych zależy ich wzrost i kwitnienie.

Róże zaczęły docierać do Europy od XVI w. Z Bliskiego Wschodu przybyły róże damasceńskie, kwitnące żółto oraz białe i pastelowe odmiany róży białej. Z krajów Dalekiego Wschodu przywędrowała do nas kwitnąca na czerwono róża chińska.
     Nasi przodkowie musieli zadawalać się odmianami, które wprawdzie miały pełne i pachnące kwiaty, ale zakwitały tylko raz - w lecie. Dopiero w XIX w. hodowcy roślin otrzymali róże wytrzymalsze na zimowe chłody i powtarzające kwitnienie. Powstały one z krzyżowania jeden raz kwitnących róż europejskich z różami chińskimi, rozwijającymi się kilka razy w sezonie. Z tych odmian współczesne róże ogrodowe.
     Bez wątpienia, róże pod względem zapachu, kwitnienia i romantycznego uroku wciąż pozostają niedoścignionym ideałem. Są bezkonkurencyjne zarówno wśród roślin pnących, jak i okrywowych oraz krzaczastych.
     W ostatnich latach priorytetem hodowców róż jest uzyskiwanie odmian o zwiększonej odporności na czynniki atmosferyczne i choroby. Czyni to królową kwiatów jeszcze atrakcyjniejszą dla ogrodników. Róże z renomowanych hodowli są przeważnie specjalnie oznakowane lub posiadają certyfikat jakości. Dla kupujących jest to cenna wskazówka, będąca gwarancją zdrowego, pięknego rozwoju roślin.
     Decydujące znaczenie dla powodzenia uprawy róż ma stanowisko. Optymalne warunki dla ich rozwoju panują w miejscach słonecznych i przewiewnych. Podłoże powinno być luźne i ulepszone kompostem lub specjalną ziemią dla róż. Po posadzeniu krzewy powinny zostać podsypane ziemią na wysokość mniej więcej 20 cm, dzięki czemu podłoże lepiej będzie utrzymywało wilgoć.
     Leona Budzisiaka, dyrektora Przedsiębiorstwa Zieleni Miejskiej i autorytet w dziedzinie roślin i ogrodów zapytaliśmy o kilka praktycznych porad dotyczących pielęgnacji róż.
     Kiedy i jak powinniśmy je nawozić?
     Leon Budzisiak: Musimy pamiętać, że głównymi składnikami pokarmowymi wszystkich roślin, w tym róż, są azot pobudzający wzrost i rozwój liści, fosfor, który wpływa na rozwój korzeni i potas mający znaczenie dla rozwoju kwiatów i owoców. Róże są roślinami obficie kwitnącymi, dlatego też wymagają większej ilości potasu - stąd firmy nawozowe produkują na rynek ogrodniczy specjalne nawozy dla róż o zwiększonej dawce potasu, a także żelaza łatwo przyswajalnego przez rośliny, który z kolei stymuluje wytwarzanie zielonego barwnika - chlorofilu. Niedobór żelaza powoduje zaburzenia procesów życiowych rośliny i objawia się żółknięciem liści między nerwami. Z najpopularniejszych zwykłych mieszanek nawozowych dla róż polecałbym amofoskę, natomiast samo nawożenie zasilające zalecałbym dwa razy w sezonie wegetacyjnym, pierwsze bezpośrednio po wiosennym cięciu i następne wczesnym latem, gdy zaczyna więdnąć pierwszy rzut kwiatów, czyli po pierwszym głównym kwitnieniu róż.
     Czy przycinanie jest koniecznym zabiegiem pielęgnacyjnym?
     - Cięcie róż jest nieodzownym zabiegiem pielęgnacyjnym. Należy stwierdzić, że jeżeli sadzimy w ogrodzie róże, to koniecznie musimy się zaopatrzyć w dobre sekatory i nożyce do cięcia róż. Tu nie należy oszczędzać, gdyż jest to podstawowe i nieodłączne narzędzie do ich pielęgnacji. Cięcie róż zależy w głównej mierze od rodzaju róż, które uprawiamy w naszym ogrodzie. Inaczej tniemy róże pnące, inaczej krzaczaste wielokwiatowe, inaczej rabatowe czy pienne, inaczej okrywowe, a jeszcze czym innym jest ogławianie róż po przekwitnięciu… I tu odsyłam do poradników z zakresu uprawy róż, gdyż to wymaga wiedzy ogrodniczej i doświadczenia, które nabywa się z czasem. W tym miejscu możemy powiedzieć krótko o generalnych zasadach dotyczących cięcia róż rabatowych, których pędy przed zimą należy skrócić, aby był łatwiejszy dostęp do nich przy okrywaniu, czy też kopczykowaniu na zimę. Natomiast wiosną po odkryciu róż należy usunąć krótko nad ziemią wszystkie suche, obumarłe czy porażone pędy, a zdrowe i silne skrócić na trzy-cztery oczka, czyli około 10-20 cm nad szyjką korzeniową.
     

AK-M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama